Strona głównaGryAktualnościEpitome – polskie MMO rozbiło bank na Kickstarterze

Epitome – polskie MMO rozbiło bank na Kickstarterze

Polski MMORPG Epitome zalicza jedną z najbardziej udanych akcji crowdfundingu ostatnich lat. Twórcy odpalili kampanię na Kickstarterze w piątek rano, a wymaganą kwotę 450 tys. zł zebrali w zaledwie 44 godziny.

Kampania Epitome wystartowała 30 stycznia 2026 r. z celem na poziomie 85 897 euro, która była minimalną kwotą jakiej potrzebują twórcy do dokończenia podstawowej wersji gry i wejścia na Steama jako free‑to‑play. Obecnie twórcy na koncie mają zebrane 541 928 złotych przekazanych przez 2 482 wspierających. W czasie pisania tego tekstu kwota ta co chwilę rośnie.

Jak na niszowy, polski projekt MMO bez wielkiego wydawcy za plecami, tempo robi wrażenie – Epitome stało się jednym z głośniejszych kickstarterowych debiutów w gatunku od czasów Ashes of Creation.

Co takiego jest w Epitome, że gracze postanowili przekazać pieniądze?

Epitome nie wyszło na Kickstartera jako „obietnica na slajdach”, tylko jako już grywalna pre‑alpha.  Obecnie serwery z obsługą nawet 33 tys. graczy bez shardingu. Tytuł oferuje 4 grywalne klasy, każda z dwiema ścieżkami rozwoju. Na mapie znajdziemy ponad 30 typów przeciwników i ponad 160 elementów ekwipunku. Pełne PvE, podstawowy PvP, party, handel, dungeony i bossowie,  czyli „prawdziwe MMO”, tylko jeszcze w fazie wczesnego dzieciństwa.

Wsparcie projektu kwotą od 10 euro, zapewnia natychmiastowy dostęp do pre‑alphy na Unreal Engine 5.7, a nie tylko obietnicę udziału w testach za dwa lata. To jeden z kluczowych powodów, dla których kampania tak szybko chwyciła – streamerzy i youtuberzy wrzucają pierwsze wrażenia, a gra nie jest mglistym konceptem, tylko czymś, w co już można pograć.​​

Polski Metin na UE5, ale bez pay‑to‑win

Epitome celuje w fanów „starej szkoły” grindujących MMORPG, zwłaszcza Metin2, ale w nowej oprawie i z kilkoma zmianami m.in. walką opartą w dużej mierze na podstawowym ataku + kilka kluczowych skilli, setki potek, farmienie spotów, specjalne „kamienie” przyciągające moby – to świadome nawiązania do Metina. Świat gry budowany jest jako sandbox z dynamicznymi questami, wojnami gildii, frakcjami, rankingami i silnym naciskiem na interakcje między graczami. Oprawa graficzna napędzana jest przez Unreal Engine 5 – gameplay nie wygląda jak relikt sprzed 20 lat, tylko jak aktualna gra AA we wschodnio‑azjatyckim klimacie.

I chyba największym atutem gry są NPC napędzani przez AI, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Postacie niezależne mają pamiętać rozmowy, generować zadania i reagować na wybory gracza, co twórcy sprzedają jako „żyjący świat zamiast checklisty fetch‑questów”. Wszystko przy modelu free‑to‑play bez pay‑to‑win, z obietnicą, że monetyzacja będzie kosmetyczna.

Co dalej z kampanią?

Ponieważ podstawowy cel jest już zrobiony, kolejne dni i tygodnie kampanii to walka o kolejne progi:

  • więcej biomów i map (docelowo 8+ stref),
  • dodatkowe klasy i podklasy,
  • rozbudowany housing, system petów i shapeshiftingu,
  • nowe aktywności PvE i PvP (mass PvP, wojny terytorialne, rajdy).

Twórcy zapowiadają, że pieniądze z Kickstartera pójdą głównie w content, bo fundamenty techniczne – serwer, anti‑cheat, walka, podstawowe systemy MMO – już stoją. Im wyżej podskoczy stan konta, tym bardziej Epitome będzie mogło odjechać od etykietki „polski Metin na UE5” w stronę pełnoprawnego, dużego sandboxa.

Jedno jest pewne już teraz: polski MMORPG „idzie jak burza”, a społeczność bardzo jasno zagłosowała portfelem, że ma ochotę na oldschoolowe MMO z nowoczesną oprawą i AI‑NPC zamiast kolejnej mobilnej gacha‑grindowni. Jeśli twórcy dowiozą to, co pokazują dziś w pre‑alphie, Epitome może być jednym z ciekawszych MMO‑zaskoczeń tej generacji.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

Exit mobile version