Strona główna Gadżety Telewizor do konsol nowej generacji– na co zwrócić uwagę?

Telewizor do konsol nowej generacji– na co zwrócić uwagę?

Pod koniec roku zadebiutują konsole nowej generacji – Xbox Series X i PlayStation 5. Ich producenci w obu przypadkach zapowiadają prawdziwą rewolucję z obsługą nawet 8K i płynności 120 klatek na sekundę. W takiej sytuacji zasadne staje się pytanie – jaki telewizor wybrać pod nowe urządzenia?


 

Rok 2020 jest jednym z najważniejszych z perspektywy graczy. Po 7 latach w końcu zadebiutują konsole nowej generacji – Xbox Series X i PlayStation 5. Zapowiada się prawdziwa rewolucja. Oba urządzenia mają obsługiwać nie tylko rozdzielczość 8K, ale także oferować płynność do 120 klatek na sekundę. Brzmi niezwykle obiecująco. Dlatego warto się zastanowić, czy nasz wysłużony telewizor z rozdzielczością FullHD i odświeżaniem 60 Hz, będzie wystarczającym kompanem dla konsol nowej generacji. Co powinien mieć telewizor do konsol nowej generacji? Na jakie parametry powinniśmy zwrócić uwagę? Jakie technologie i rozwiązania są przydatne w życiu gracza konsolowego? Na te i więcej pytań odpowiem w tym tekście.

Jakie są najważniejsze parametry telewizora?

Decydując się na telewizor do konsol nowej generacji, powinniśmy zwrócić uwagę przede wszystkim na kilka kluczowych parametrów. To właśnie od nich zależy, w jakiej rozdzielczości, z jaką płynnością i w jakiej jakości zobaczymy obraz na ekranie. Które są kluczowe?

LG OLED

Rozdzielczość – 4K czy 8K?

Podobno zawsze warto zaczynać od początku. W kontekście konsol nowej generacji na pewno kluczowym aspektem jest rozdzielczość. W komunikatach prasowych oraz reklamowych wielokrotnie podkreślano, że Xbox Series X i PlayStation 5 obsłużą rozdzielczość do 8K. Jednak czy, taka wysoka rozdzielczość będzie występować w topowych tytułach? Naszym zdaniem nie. Uważamy, że te, nadal będą zoptymalizowane do wyświetlania obrazu w rozdzielczości 4K. Co prawda dzisiaj już bez problemu kupimy telewizor 8K, ale to koszt co najmniej kilkunastu tysięcy złotych. Dlatego zostańmy przy Ultra HD (3840 × 2160 pikseli).

HDMI 2.1 jest kluczowe

Xbox Series X i PlayStation 5 podłączymy do telewizora za pomocą złącza HDMI. Skoro posiadany przez nas model ma takie złącze, to mogłoby się wydawać, że nie ma problemu. Niestety, to tylko częściowa prawda. O ile na każdym telewizorze ze złączem HDMI damy radę zagrać na konsolach nowej generacji, o tyle nie na każdym wykorzystamy pełnię ich możliwości. Jak wspominałem na wstępie, oba urządzenia mają pozwalać na granie w rozdzielczości 4K z płynnością 120 klatek na sekundę. Pozostaje tylko pytanie, czy nowe konsole, będą dysponowały odpowiednią mocą obliczeniową, żeby wyświetlić tak dużą liczbę klatek na sekundę w swoich najbardziej dopieszczonych graficznie tytułach. O tym przekonamy się dopiero po ich premierze. Jeśli, jednak 120 kl./s w 4K okaże się prawdziwe, to tylko złącze HDMI w wersji 2.1 zapewni odpowiednią przepustowość.
HDMI 2.1 to najnowsza wersja standardu wykorzystywanego w telewizorach. Zapewnia on obsługę sygnału w rozdzielczości 4K Ultra HD przy odświeżaniu na poziomie 120 Hz Posiadają je tegoroczne oraz zeszłoroczne modele telewizorów LG OLED, oraz NanoCell Możecie zapytać w tym miejscu – co ma odświeżanie ekranu do liczby klatek na sekundę? Bardzo dużo. Nawet jeśli konsola będzie w stanie generować aż tyle fps-ów, to nie zobaczymy ich na telewizorze, który obraz odświeża z częstotliwością 60 razy na sekundę. Jeśli Wasz TV ma HDMI 2.0, to nadal pogracie w 4K, ale już tylko z częstotliwością 60 Hz.

LG_OLED_3

Odświeżanie ekranu

Skoro już wybieramy telewizor 4K Ultra HD ze złączem HDMI 2.1, to warto, aby miał ekran z porządnym odświeżaniem. Najlepiej, gdyby było to natywne 120 Hz, ale sam nie pogardziłbym także 100 Hz. To nadal sporo więcej niż standardowe 60 Hz. Jeśli ktoś twierdzi, że i tak nie będzie widać żadnej różnicy, to nigdy nie miał okazji korzystać z monitora z odświeżaniem 144 razy na sekundę. Uwierzcie mi, że wrażenia są nieporównywalne. Jednak w przypadku telewizorów kluczowym słowem jest „natywnie”. Producenci często zachęcają w broszurach odświeżaniem na poziomie 240, 480 czy nawet 960 Hz. Oczywiście takie wartości niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. To autorskie rozwiązania, które mają poprawić płynność obrazu, np. sztucznie generując klatki pośrednie. Co prawda czasem potrafi to wyglądać dobrze, ale to nadal nie jest natywna obsługa takiego odświeżania. Dlatego warto dokładnie sprawdzić specyfikację danego modelu.

Opóźnienie sygnału, czyli input lag

Jeśli kupujecie telewizor do grania, nawet na konsolach obecnej generacji lub PC, to po prostu musicie zwrócić uwagę na input lag. Niestety, nie jest to parametr, którym producenci często chwalą się w oficjalnych specyfikacjach, więc warto tutaj poszukać rzetelnych recenzji.
Czym jest input lag? Jest to czas, w jakim komenda wydana na padzie konsoli zostanie odwzorowana na ekranie telewizora. Załóżmy, że uczestniczycie w wyścigu w najnowszej odsłonie Gran Turismo. Skręcacie gałką kontrolera w lewo, a na ekranie ruch odwzorowany jest dopiero po chwili. Oznacza to, że telewizor ma wysokie opóźnienie, czyli właśnie input lag. Prawdopodobnie nie muszę tłumaczyć, jak ogromne ma to znaczenie, szczególnie w potyczkach multiplayer gdzie szybkość działania najczęściej decyduje o naszym sukcesie nad przeciwnikiem. Przyjmuje się, że niezauważalne dla ludzkiego oka są wartości rzędu 30-40 ms, ale im mniej, tym lepiej. Dzisiejsze telewizory na szczęście rzadko mają problem ze zbyt wysokim input lagiem. Najlepsze modele schodzą do wartości zaledwie kilkunastu milisekund. Przykładem jest LG OLED CX, który w testach uzyskuje zaledwie 13 ms.
Coraz częściej producenci decydują się na zastosowanie specjalnych ustawień, najczęściej określanych po prostu jako Tryb Gry. Po włączeniu tej funkcji input lag powinien być możliwie najniższy. Na szczęście producenci wiedzą, jak ważna jest wygoda użytkowania ich sprzętów. Dlatego w większości przypadków telewizory same wykryją konsolę i przełączą się w odpowiedni tryb.

HDR też ma znaczenie

Nie mam żadnych wątpliwości – HDR odegra bardzo ważną rolę na konsolach nowej generacji. Już poprzednia generacja, a szczególnie konsola Xbox One X, pozwalała cieszyć się obrazem z High Dynamic Range (ang. szeroki zakres tonalny), przy odpowiednim telewizorze i przygotowaniu danego tytułu przez twórców. Bo to jest właśnie kluczowe – do HDR konieczny jest materiał, który został odpowiednio nagrany w przypadku filmów czy seriali lub przygotowany w kontekście gier.
Ale czym jest tak naprawdę ten HDR? Szeroki zakres tonalny, między innymi dzięki wyższej jasności ekranu, pozwala na uzyskanie głębszych i lepiej odwzorowanych kolorów. Dzięki HDR możemy oglądać obraz, który jest możliwie zbliżony do tego, co widzimy w prawdziwym życiu. Co prawda technologia ta jeszcze nie jest idealna, ale pomimo tego efekty już dzisiaj są imponujące. Dobra informacja jest też taka, że High Dynamic Range (HDR) jest standardem niemal we wszystkich telewizorach przynajmniej ze średniej półki cenowej, ale telewizory LG OLED oraz NanoCell spełniają wytyczne HGiG, czyli organizacji HDR Gaming Interest Group, która sporządziła listę dobrych praktyk dla producentów sprzętu oraz oprogramowania wykorzystującego HDR w grach komputerowych. Dzięki HGiG jadąc w Red Dead Redemption 2 na swoim rumaku w kierunku zachodzącego słońca, nie umknie nam żaden szczegół czyhający na nas na horyzoncie, podobnie pędząc w Forza Horizon w kierunku wschodzącego słońca będziemy widzieć dokładnie, co znajduje się na drodze daleko przed nami i reagować z odpowiednim wyprzedzeniem. A padające na karoserię naszego samochodu promienie słoneczne czy też krople deszczu będą wyglądały niezwykle realistycznie. Chcecie w pełni delektować się widokiem oświetlonych neonami ulic w Cyberpunk 2077 i nie przegapić jednocześnie żadnego szczegółu otoczenia – HGiG to właśnie umożliwi.

A może OLED?

Dzisiaj na rynku dostępne mamy telewizory z różnymi matrycami. Zdecydowanie najpopularniejsze są modele LCD, potocznie określane jako LED. To klasyczne ekrany ciekłokrystaliczne z podświetleniem za pomocą diod LED. Przyszłością, która pojawiła się już jednak kilka lat temu, a także idealnym rozwiązaniem do gier oraz oglądania filmów i sportu są jednak telewizory OLED. Tutaj niekwestionowanym liderem jest firma LG, która produkuje tego typu panele (również dla innych producentów). OLED to ekrany określane mianem organicznych. W nich każdy pojedynczy piksel świeci własnym światłem, dzięki czemu nie jest potrzebne żadne dodatkowe podświetlenie. W praktyce przekłada się to na wiele pozytywów, np. większy kontrast oraz idealne odwzorowanie czerni. W końcu czarny piksel, to po prostu wyłączony piksel, który w ogóle nie świeci. W telewizorach LED zawsze występuje, chociaż minimalne podświetlenie, więc czarny jest w mniejszym lub większym stopniu szary. Do tego telewizory OLED cechują się nieporównywalnym czasem reakcji matrycy.

TV_OLED_CX_12

Podsumowanie

Jeśli szukacie telewizora, który świetnie sprawdzi się w zestawie z konsolą nowej generacji, to przede wszystkim musicie zwrócić uwagę na:
• rozdzielczość co najmniej 4K Ultra HD (3840 × 2160 pikseli)
• odświeżanie ekranu 100/120 Hz
• złącze HDMI 2.1 do obsługi 4K/120 Hz
• niski input lag (najlepiej poniżej 30 ms)
• obsługę HDR (High Dynamic Range)
W ten scenariusz doskonale wpisują się modele LG OLED z serii CX. W sprzedaży dostępne są warianty o przekątnych 48, 55, 65 oraz 77 cali. Wszystkie obsługują rozdzielczość 4K, natywne odświeżanie 100 Hz, wspierają HDR, a do tego mają złącza HDMI 2.1. Świetnie wypadają też w testach input lag, osiągając wyniki na poziomie kilkunastu milisekund i to nawet w 4K i z włączonym HDR. Oprócz tego oferują, obok wielu innych przydatnych funkcji, m.in. asystenta głosowego ThinQ z obsługą naturalnego języka polskiego oraz bardzo dobry system Smart TV WebOS z mnóstwem aplikacji typu Netflix, YouTube oraz Twitch.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

REKLAMA
REKLAMA
Reklamy na portalu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE