Strona głównaRecenzjeAkcesoriaLogitech Powerplay 2 - podkładka, która naładuje twoją mysz

Logitech Powerplay 2 – podkładka, która naładuje twoją mysz [recenzja]

Logitech Powerplay 2 to bardzo przydatny, ale też wyraźnie niszowy gadżet dla graczy, którzy chcą całkowicie zapomnieć o ładowaniu myszy. To nie jest zwykła podkładka, tylko system ciągłego ładowania bezprzewodowego, który działa podczas grania i postoju, ale wymaga kompatybilnej myszy Logitech G z dołączonym Charging Coin.

Chociaż nie byłem specjalnym fanem myszek bezprzewodowych to musiałem nim się stać ze względu na moje koty, które lubią podgryzać kabelki. Znudziło mi się chowanie myszki za każdym razem, gdy odchodzę od komputera. Obecnie myszy bezprzewodowe praktycznie nie ustępują tym przewodowym w codziennym użytkowaniu. Wytrzymałość baterii również jest na tyle duża, że nie jest to czymś mocno uciążliwym. Jeżeli jednak chcielibyście całkowicie zapomnieć o ładowaniu to przyda się do tego Logitech Powerplay 2, podkładka ładująca, która współpracuje m.in. z recenzowaną niedawno Charging Coin oraz innymi gryzoniami Logitecha wykorzystującymi Charging Coin. Na początek sprawdźmy parametry techniczne tego gadżetu.

Parametry techniczne

  • Wymiary aktywnej powierzchni: 344 x 284 mm.
  • Grubość: 3,5 mm dla całego zestawu, z bardzo cienką warstwą roboczą.
  • Zasilanie: przewodowe, przez dołączony kabel USB, z zewnętrznym zasilaniem.
  • Ładowanie: ciągłe ładowanie myszy w ruchu i w spoczynku.
  • Technologia: niskoczęstotliwościowe pole elektromagnetyczne, przechwytywane przez Charging Coin w myszy.
  • Kompatybilność: m.in. G309, G502 X PLUS, G502 X LIGHTSPEED, G502 LIGHTSPEED, G703, G903, PRO Wireless, PRO X SUPERLIGHT, PRO X SUPERLIGHT 2, PRO X SUPERLIGHT 2 DEX.
  • Cena: od ok 355 złotych

Wygląd i wykonanie

Powerplay 2 wygląda jak bardzo czysta, minimalistyczna podkładka gamingowa, bez zbędnych ozdób i bez krzykliwego RGB. To ważne, bo cały sens produktu tkwi w prostocie, na biurku ma być niemal niewidoczny, a swoją robotę robić w tle.

W praktyce sprzęt jest wyjątkowo cienki i dzięki temu nie podnosi zbytnio nadgarstka ani nie psuje ergonomii stanowiska. To duży plus względem starszych, grubszych rozwiązań, bo Logitech wyraźnie postawił tu na komfort grania i estetykę setupu.

Powierzchnia robocza jest materiałowa, a baza gumowa, więc podkładka dobrze trzyma się blatu. Nie jest to jednak produkt nastawiony na fajerwerki wizualne, tylko na praktyczność i kompatybilność z konkretnym ekosystemem myszy.

Wrażenia z użytkowania

Największą zaletą Powerplay 2 jest to, że naprawdę zdejmują z gracza problem ładowania. Jeśli używasz kompatybilnej myszy Logitecha, możesz grać godzinami i nie myśleć o kablu, stacji dokującej, ani o tym, czy bateria wytrzyma jeszcze jedną sesję.

Rozwiązanie najlepiej sprawdza w codziennym, długim użytkowaniu. Mysz zachowuje pełną bezprzewodową swobodę, a jednocześnie stale dostaje energię, więc nie trzeba co kilka dni przypominać sobie o ładowaniu. Dla osób, które dużo grają, pracują przy komputerze albo często przeskakują między sesjami, to naprawdę komfortowe rozwiązanie.

Z drugiej strony, Powerplay 2 jest też produktem bardzo „zamkniętym” w swoim ekosystemie. Jeśli nie masz kompatybilnej myszy Logitech G, cała magia znika, a urządzenie staje się po prostu drogą podkładką. To oznacza, że zakup ma sens głównie wtedy, gdy już jesteś w obozie Logitecha albo planujesz tam zostać na dłużej.

W porównaniu z poprzednią wersją Powerplay 2 jest tańszy, jednak to nadal drogie akcesorium, którego opłacalność trzeba mierzyć bardzo konkretnie pod własny sprzęt i styl grania. W skrócie, jest to niszowe urządzenie, dla większości tak nieprzydatne, jak genialne dla odpowiedniej osoby.

Funkcjonalność i kompatybilność

Największa przewaga drugiej generacji polega na prostocie obsługi i lepszej zgodności z aktualnym ekosystemem myszy Logitech G. Lista wspieranych modeli jest już całkiem szeroka i obejmuje zarówno topowe myszy esportowe, jak i bardziej codzienne konstrukcje.

Warto też podkreślić, że Powerplay 2 jest cieńszy i ma większy obszar ładowania niż starszy model, co poprawia wygodę użytkowania. To nie jest rewolucja, ale sensowny krok do przodu, który usuwa część ograniczeń pierwszej generacji.

Podsumowanie i ocena

Logitech Powerplay 2 to świetny produkt, ale dla bardzo konkretnego użytkownika. Kogoś, kto ma kompatybilną mysz Logitecha i chce całkowicie wyeliminować temat ładowania z codziennego grania. W tym scenariuszu podkładka robi dokładnie to, co obiecuje – i robi to w bardzo elegancki, wygodny sposób.

Nie da się jednak ukryć, że jest to przyjemność kosztowna i dla wąskiego grona odbiorców. Jeśli ktoś szuka uniwersalnej podkładki, Powerplay 2 będzie przesadą, jeśli natomiast chcesz maksymalnej wygody i masz odpowiednią mysz, to jest to jedno z najbardziej sensownych akcesoriów w tym segmencie. Najważniejsze to zadać sobie pytanie czy ładowanie myszki co kilka, kilkanaście tygodni jest aż tak męczące, że potrzebujesz do tego dedykowanej podkładki? Na to pytanie trzeba odpowiedzieć indywidualnie.

Ocena: 8/10

Zalety

  • Spełnia swoje zadanie idealnie.
  • Ciągłe ładowanie bez przerwy w grze.
  • Bardzo cienka konstrukcja i dobra ergonomia.
  • Szeroka kompatybilność z myszami Logitech G.
  • Minimalistyczny wygląd i brak zbędnych dodatków.

Wady

  • Wysoka cena jak na podkładkę.
  • Zamknięcie w ekosystemie Logitecha.
  • Brak sensu zakupu bez kompatybilnej myszy.

 

 

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

Exit mobile version