Strona głównaRecenzjeAkcesoriaTest słuchawek Sony WH-1000XM6 - bez dwóch zdań topowa konstrukcja

Test słuchawek Sony WH-1000XM6 – bez dwóch zdań topowa konstrukcja

Kiedy Sony wypuszcza nową generację swoich flagowych słuchawek, w świecie audio i technologii dzieje się to samo, co przy premierze nowej konsoli czy kolejnej części GTA. Oczekiwania są napompowane do granic możliwości, a fani dzielą się na dwa obozy: tych, którzy już biegną do sklepów, i tych, którzy narzekają na brak rewolucji. Sony WH-1000XM6 wjechały na rynek z jasnym zadaniem – naprawić to, co irytowało w poprzedniej generacji i udowodnić, że w kwestii wygłuszania, jak również jakości dźwięku (w kategorii słuchawek nie-audiofilskich) Japończycy wciąż rozdają karty. Czy im się to udało? Sprawdziłem, jak ten sprzęt wypada w boju.

Dane techniczne i parametry

  • Typ słuchawek: Wokółuszne, zamknięte;
  • Przetwornik: 30 mm, neodymowy;
  • Procesor ANC: HD Noise Canceling Processor QN3;
  • Liczba mikrofonów: 12 (6 na każdą stronę);
  • Pasmo przenoszenia (przewodowo): 4 Hz – 40 000 Hz;
  • Pasmo przenoszenia (Bluetooth): 20 Hz – 20 000 Hz (44.1 kHz) / 20 Hz – 40 000 Hz (LDAC);
  • Łączność bezprzewodowa: Bluetooth 5.3;
  • Obsługiwane kodeki: SBC, AAC, LDAC, LC3;
  • Czas pracy na baterii: do 30h (ANC ON), do 40h (ANC OFF);
  • Szybkie ładowanie: 3 minuty ładowania = 3 godziny odtwarzania;
  • Waga: ok. 250 g;
  • Złącza: USB-C (ładowanie), mini-jack 3.5 mm;
  • Funkcje dodatkowe: Składana konstrukcja, Multipoint, 360 Reality Audio, DSEE Extreme, LE Audio.

Konstrukcja: Powrót do korzeni, który cieszy

Zacznijmy od tego, co rzuca się w oczy jako pierwsze. Sony posłuchało lamentów użytkowników i przywróciło składaną konstrukcję. XM5 były eleganckie, ale w transporcie zajmowały tyle miejsca, co mała pizza. XM6 składają się niemalże “w kulkę”, dzięki czemu zajmują znacznie mniej miejsca w transporcie. Etui jest przy tym niewiele większe od XM3, które były znacznie mniejszym modelem. W obu przypadkach to ogromny plus dla każdego, kto wrzuca słuchawki do plecaka obok laptopa czy konsoli przenośnej.

Sam design to ewolucja – muszle stały się nieco bardziej zaokrąglone, a materiał wykończeniowy jest teraz bardziej odporny na odciski palców – choć tutaj minus, bo w dalszym ciągu “paluchy” zostają na obudowie i strasznie ciężko się ich pozbyć. Zmieniono też przyciski – teraz łatwiej je odróżnić pod palcem, co eliminuje frustrujące pomyłki, gdy zamiast przełączyć tryb ANC, wyłączamy sprzęt w środku ulubionego kawałka.

Komfort? Jest solidnie, choć nie jest idealnie. Słuchawki są bardzo lekkie (ok. 250 g), co sprawia, że niemal zapominamy o nich na głowie. Jednak muszle są dość płytkie – jeśli masz większe uszy, mogą one dotykać maskownicy wewnątrz, co przy dłuższych sesjach bywa irytujące. Dokładnie ten problem spotkał mnie, choć być może chodzi o to, że po prostu moje uszy są niezwykle wrażliwe i z większością słuchawek mam ten problem. Pady co prawda są miękkie, ale dość cienkie, więc po kilku godzinach uszy mogą prosić o chwilę przerwy. Inna sprawa, że po kilku / kilkunastu dniach wrażenie słabnie, a uszy trochę przyzwyczajają się do nowego ułożenia.

ANC i tryby otoczenia: Magia w nowym wydaniu

Jeśli kupujesz Sony z serii 1000X, robisz to głównie dla świętego spokoju. W XM6 pod maską siedzi nowy procesor QN3, który według specyfikacji jest aż siedem razy szybszy od poprzednika. W praktyce oznacza to, że redukcja hałasu (ANC) jest po prostu bezbłędna. Słuchawki w czasie rzeczywistym analizują otoczenie za pomocą 12 mikrofonów i wycinają wszystko – od buczenia silników w autobusie po jazgot mechanicznych klawiatur w biurze. To obecnie absolutny rynkowy top. Do tego słuchawki są tak szczelne, że nawet w trybie ANC OFF niewiele przedostaje się do środka. Natomiast po jego włączeniu zapada absolutna cisza.

Genialnie wypada też tryb Transparency. Dźwięk docierający z zewnątrz jest bardzo naturalny, bez tego charakterystycznego, cyfrowego szumu. Funkcja “Speak-to-Chat” działa sprawniej, a do tego mamy tryb “Quick Attention” – kładziesz dłoń na prawej słuchawce, muzyka cichnie, a Ty słyszysz, co mówi do Ciebie osoba obok. Proste i niesamowicie przydatne w codziennym biegu. Co prawda ta funkcja istnieje już od 3. generacji tych słuchawek, ale teraz działa po prostu szybciej.

Brzmienie i mikrofony: Basowy potwór z ambicjami

Tutaj sprawa jest nieco skomplikowana. Sony WH-1000XM6 prosto z pudełka grają… bardzo po swojemu. Mamy tu do czynienia z potężnym, mięsistym basem, który dominuje nad resztą pasma. Dla niektórych fanów elektroniki czy hip-hopu to będzie raj, ale puryści mogą poczuć się przytłoczeni. Na szczęście aplikacja Sony Sound Connect oferuje rozbudowany korektor (EQ), który pozwala to wszystko ustawić pod indywidualne preferencje. Po krótkiej zabawie suwakami dźwięk staje się czystszy, góra bardziej klarowna, a scena – choć nie rekordowo szeroka – pozwala na dobrą separację instrumentów. Znowu – jak na tę klasę słuchawek, których nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwie audiofilskimi, jest bardzo dobrze.

Co ważne dla graczy i osób pracujących zdalnie: jakość rozmów doczekała się potężnego kopa. System 6 mikrofonów wspomagany przez AI wycina hałas otoczenia tak skutecznie, że Twój rozmówca może nawet nie wiedzieć, że jesteś teraz na zewnątrz, nie zmieniając przy tym Twojego głosu w niezrozumiały bełkot. To ogromny progres względem starszych modeli.

Przydatność w gamingu

Mimo że XM6 to typowe słuchawki lifestylowe, Sony nie zapomniało o graczach. Dzięki wsparciu dla LE Audio oraz kodeka LC3, opóźnienia są minimalne, co pozwala na komfortową zabawę na urządzeniach mobilnych czy kompatybilnych laptopach bez irytującego rozjazdu dźwięku z obrazem. W aplikacji znajdziemy też dedykowany tryb Game EQ oraz wsparcie dla dźwięku przestrzennego 360 Reality Audio z funkcją śledzenia ruchów głowy (Head Tracking), co w tytułach stawiających na immersję robi świetną robotę. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że funkcja Head Tracking działa głównie na telefonach z Androidem – ani większość PC, ani konsole nie wykorzystują tej funkcji. Poza tym, że przez Bluetooth nie podłączymy ich bezpośrednio do PS5 czy Xboxa – tu wciąż potrzebny będzie kabel lub adapter. Podobnie jest z 360 Reality Audio – tam po prostu słuchawki odtworzą natywnie dostarczony dźwięk przestrzenny.

Bateria i funkcje dodatkowe

Czas pracy pozostał bez zmian w stosunku do XM5 – dostajemy solidne 30 godzin z włączonym ANC i do 40 godzin bez niego. Nie jest to rekord świata, ale w zupełności wystarcza na tydzień typowego użytkowania. Szybkie ładowanie ratuje życie: 3 minuty pod kablem dają nawet 3 godziny grania, a do tego wystarczy podłączyć się dołączonym kablem mini-jack by nie przerywać słuchania ulubionego albumu w trakcie, gdy bateria w słuchawkach się regeneruje. Co do stabilności samego połączenia – jest świetna, choć ze względu na masę danych przesyłanych przy odsłuchu w najlepszym formacie, polecam jakąś antenę BT podłączaną do komputera.

Z funkcji „smart” warto wspomnieć o Multipoint (łączenie z dwoma urządzeniami naraz), które działa stabilnie, oraz o nowym trybie Cinema Mode, który sztucznie poszerza scenę, dając wrażenie przebywania w kinie podczas oglądania filmów na tablecie czy telefonie.

Podsumowanie

Sony WH-1000XM6 to nie rewolucja, a bardzo przemyślana ewolucja. Japończycy wzięli wszystko, co najlepsze z poprzednich generacji, poprawili błędy w stylu lepszej formy złożenia, dodali jeszcze lepsze ANC i poprawili mikrofony. To sprzęt, który pokochacie za ciszę, jaką oferuje, i uniwersalność, choć jego fabryczne strojenie wymaga chwili zabawy w ustawieniach. Czy warto wydać na nie ok. 1500 – 2000 zł? Jeśli szukasz absolutnie najlepszego ANC na rynku i wygody w podróży – odpowiedź brzmi: tak. Jeśli Twoim priorytetem jest pojemność baterii albo planujesz kupić je do grania – tutaj bym się nieco zastanowił.

Ocena 9/10

Zalety

  • ANC
  • jakość dźwięku
  • obsługa LDAC
  • kompaktowość i etui
  • błyskawiczne ładowanie

Wady

  • płytkie muszle
  • ciągle ta sama pojemność baterii

 

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

Exit mobile version