Drugi dzień play-offów IEM Kraków 2026 w TAURON Arenie rozstrzygnął redakcyjne spory znamy już parę wielkiego finału. O mistrzostwo CS2 w Krakowie zagrają FURIA i Vitality.
Pierwszym półfinałem dnia było starcie FURIA vs Team Spirit, które od początku pachniało klasycznym „brazylijskim chaosem” przeciw zimnej, strukturalnej grze Rosjan. Mirage pokazał, że FURIA przyjechała do Krakowa po coś więcej niż ładne zdjęcia – 16:13 dla formacji FalleNa po serii agresywnych wejść i odważnych calli w końcówkach.
Spirit odpowiedziało na Dust2, gdzie ich snajper i duet riflerów wreszcie złapali rytm, wygrywając 13:8 i doprowadzając do decydującego Nuke’a. Tam jednak doświadczenie FURII na mapach taktycznych zrobiło różnicę – perfekcyjna praca w defensywie i parę kluczowych clutchy zamknęły mapę 13:7, a całą serię 2:1 dla Brazylijczyków.
To zwycięstwo dało FURII nie tylko historyczny awans do wielkiego finału IEM Kraków, ale też gwarancję co najmniej drugiego miejsca i powiększenie stanu kont o łącznie180 tysięcy. Spirit spada do meczu o trzecią lokatę, gdzie czeka na przegranego z drugiego półfinału.
Vitality rozjeżdża MOUZ i melduje się w finale
Drugi półfinał wyglądał już jak klasyczne „business as usual” w wykonaniu Vitality. Rywalem były MOUZ, ale Francuzi i ich międzynarodowa ekipa nie zostawili im zbyt wiele przestrzeni. Na Nuke’u Vitality od początku kontrolowało tempo – pewne 13:7, świetne wejścia na bombsite’y i zimna krew w retake’ach.
Dust2 tylko potwierdził dysproporcję formy: 13:6 dla Vitality, które w ataku wyglądało jak dobrze naoliwiona maszyna, a w obronie gasiło każdą próbę wejścia MOUZ w zarodku. Seria zakończyła się szybkim 2:0, bez potrzeby grania Mirage’a – półfinał bardziej przypominał jednostronny pokaz dominacji niż nerwowe bo3.
Wygrana dała Vitality przepustkę do wielkiego finału, gdzie czeka już FURIA, oraz walkę o pierwsze wielkie trofeum 2026 roku i 400 000 dolarów nagrody. MOUZ z kolei spadają do meczu o trzecie miejsce, w którym zmierzą się z Team Spirit.
Scenariusz finału: bijatyka stylów
Na papierze finał FURIA vs Vitality wygląda jak książkowe zderzenie dwóch światów. Brazylijczycy w Krakowie imponują tempem, bezczelną agresją i odwagą w decyzyjności – szczególnie na mapach typu Mirage czy Nuke, gdzie lubią wjechać na pełnej … od pierwszej rundy.
Vitality przyjechało jako jeden z faworytów, a półfinał z MOUZ tylko potwierdził ich status: kontrola ekonomii, perfekcyjne rotacje i indywidualna forma gwiazd, które nie pękają na scenie przy pełnej TAURON Arenie. Best-of-five w finale premiuje zespoły wszechstronne, więc map pool może zagrać tu równie dużą rolę, co sama dyspozycja dnia.
Atmosfera w Krakowie i stawka turnieju
Drugi dzień IEM Kraków 2026 był kwintesencją esportowego święta: pełna hala, flagi Brazylii, Francji, Polski i Ukrainy na trybunach oraz doping, który momentami przebijał nawet klasyczne katowickie finały. TAURON Arena gości 24 zespoły walczące o pulę nagród rzędu 1 250 000 dolarów, z czego aż 400 000 trafi do rąk mistrzów.
Play-offy w Krakowie rozgrywane są w formacie single elimination, co dodatkowo podgrzewa atmosferę – każdy błąd zamyka drogę do trofeum. FURIA i Vitality przetrwały tę esportową rzeźnię drugiego dnia, zostawiając za plecami Spirit i MOUZ, które jutro zagrają „tylko” o trzecie miejsce.
Dla kibiców ten układ par to wymarzony finał: z jednej strony szalona, charyzmatyczna FURIA, z drugiej chłodne i metodyczne Vitality, które w półfinale wyglądało jak rasowy pretendent do tytułu. Drugi dzień IEM Kraków 2026 dał wszystko, czego można oczekiwać od dużej sceny CS2.
Jutro jedna z drużyn uniesie puchar, zapisując się w historii pierwszego zimowego IEM w Krakowie – pytanie tylko, która z drużyn? A wy jak obstawiacie?