Jak dobrze wybrać myszkę dla gracza?

Damian Jaroszewski

Jak dobrze wybrać myszkę dla gracza?

W sieci można znaleźć wiele poradników na temat wyboru myszki dla gracza. Niestety, tylko niektóre naprawdę pomagają w wyborze odpowiedniego gryzonia. Wciąż wielu autorów kieruje się błędnymi przesłankami i powiela złe mity. Jak w takim razie wybrać odpowiednią myszkę dla gracza?

Zacznijmy od tego – czy w ogóle potrzebujemy myszek dla graczy? Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta – jeśli grasz w gry (szczególnie multiplayer) to jak najbardziej tak. To tak, jakby zapytać piłkarza, czy woli grać w dobrej jakości korkach, czy wystarczą mu trampki. Niby w tych drugich też się da, ale będzie to trudniejsze i mniej przyjemne. Tak samo jest z myszkami dla graczy. Mają one lepsze sensory, które są bardziej precyzyjne, a przede wszystkim powtarzalne. Taki sam ruch ręką zawsze ma być odwzorowany przesunięciem kursora lub celownika o identyczną liczbę pikseli na ekranie. Dzięki temu użytkownik może sobie wyrobić coś, co nazywa się pamięcią mięśniową. Pozwala ona wykonywać czynności motoryczne bez zastanawiania się na nimi. Przydaje się to szczególnie w grach pokroju Counter-Strike: Global Offensive, gdzie trzeba szybko nacelować na głowę przeciwnika.

Oczywiście nadal da się grać i osiągać dobre rezultaty na zwykłych myszkach biurowych. Na pewno znajdą się tacy, którzy będą podważali zakup gryzonia gamingowego, bo oni nie potrzebowali tego typu sprzętu, a i tak wbili Globala lub Supreme’a. Jest to jak najbardziej możliwe, ale będzie zdecydowanie trudniejsze. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że sama myszka nie sprawi, że ktoś zacznie lepiej grać. To nie działa w ten sposób. Bez wprawy i treningów nawet najlepszy model gryzonia na nic się nie zda.

Advertisement

[nextpage title=”Myszka musi być wygodna”]

Wiele osób twierdzi, że myszka musi mieć po prostu dobry sensor i to już praktycznie wystarczy. To bardzo złe myślenie, przez które narażamy się na wybór nieodpowiedniego gryzonia. Myszka musi być przede wszystkim wygodna. To narzędzie, którego będziemy używać przez wiele godzin. Powinno być komfortowe i dopasowane do naszej dłoni. Znowu można użyć piłkarskiej analogii – to tak, jakby piłkarz miał grać w za małych lub zbyt dużych butach. Możliwe, ale raczej dalekie od komfortowego i z pewnością obarczone dużo gorszymi wynikami.

Co zrobić, aby myszka była wygodna? Najprostszym sposobem byłoby udanie się do jednego z dużych sklepów, gdzie urządzenia są wyłożone na wystawie. Można wtedy złapać gryzonia w rękę i na żywo sprawdzić, czy dobrze leży nam w dłoni. Sytuacja nieco się komplikuje, jeśli nie mamy takiej możliwości. Wtedy trzeba zmierzyć dłoń i na tej podstawie dopasować urządzenie do stosowanego chwytu. Ale jak to zrobić? Na początek ustawiamy kciuk prostopadle do pozostałych palców. Następnie mierzymy odległość od linii wyznaczonej przez kciuk (mniej więcej środek dłoni) do końca palca środkowego. Dokładnie tak, jak na załączonej fotografii:

Uzyskaną długość musimy dopasować teraz do stosowanego chwytu. Wyróżnia się trzy podstawowe. Pierwszy z nich to palm-grip. Jest najpopularniejszy. W tym chwycie dłoń w całości spoczywa na myszce, a palce są ułożone w konfiguracji 1-2-2 lub 1-3-1. Palm-grip jest bardzo wygodny i daje dużą kontrolę nad ruchami. Kolejnym chwytem jest claw-grip. W nim palce układamy w kształt szponów, więc z przyciskami stykają się tylko same koniuszki. Jednocześnie dłoń jest nieco uniesiona nad gryzoniem. Palce układa się w konfiguracji 1-2-2, a ruchy wykonuje głównie nadgarstkiem. Ostatni chwyt to fingertip-grip. To połączenie dwóch poprzednich. Rękę i palce układamy tak samo, jak w palm-grip, ale całość odsuwamy nieco od myszki. Przez to dłoń nie styka się z urządzeniem na całej długości. Większość ruchów wykonuje się nadgarstkiem i palcami.

fot. forums.thesims.comfot. forums.thesims.com

Jeśli już wiemy, jaki rodzaj chwytu stosujemy i mamy zmierzoną długość dłoni, to możemy przejść do poszukiwań konkretnego modelu. W przypadku palm-grip sprawdzą są zarówno myszki profilowane, jaki i symetryczne o długości takiej samej, jak długość dłoni. Dopuszczalne są różnice sięgające maksymalnie 0,5 cm w obie strony.  Jeśli używamy claw-grip, to powinniśmy szukać modelu symetrycznego z wysokim podbiciem. Myszka powinna być o 1-2 cm krótsza od dłoni.  Ostatni chwyt to fingertip-grip. W jego przypadku nie zaleca się myszek profilowanych. Należy wybierać modele symetryczne. Jeśli chodzi o długość, to najlepsze są modele o 1 cm krótsze od naszej dłoni.

[nextpage title=”Przewodowa czy bezprzewodowa?”]

Zapewne około 90 proc. graczy wybrałoby myszkę przewodową. Słusznie. Nie bez powodu profesjonaliści używają sprzętów z tradycyjnym kablem i wtyczką USB. No dobrze, wiemy, że myszki przewodowe są lepsze, ale dlaczego? Powodów jest co najmniej kilka. Pierwszym z nich jest masa. W przypadku dynamicznych gier powinniśmy korzystać z jak najlżejszych gryzoni. Modele bezprzewodowe potrzebują dodatkowego źródła zasilania, najczęściej w postaci baterii lub wbudowanego akumulatora. Te są dosyć ciężkie, co wpływa na ogólną masę urządzenia. Dodatkowo mogą wpływać negatywnie na wyważenie, które także jest istotne.

Ale na tym wady urządzeń bezprzewodowych się nie kończą. Nie można zapomnieć o tym, że przesył danych bez kabla zawsze jest narażony na minimalne opóźnienia lub przerwy w połączeniu. Teraz wyobraźmy sobie, że następuje to dokładnie w momencie, w którym mamy zdobyć fraga decydującego o wygranej rundzie, a może nawet całym meczu. Tylko ktoś o mentalności buddyjskiego mnicha nie przekląłby pod nosem. Bądźmy szczery – nie zdarza się to często, ale wszyscy znamy tzw. prawo Murphy’ego, które mówi, że jeśli coś złego może się stać, to stanie się właśnie w najmniej oczekiwanym momencie.

Coś jeszcze? Jak najbardziej. Wspominałem już o zasilaniu myszek bezprzewodowych. Nie tylko zwiększa ono masę urządzenia, ale wymaga też systematycznego ładowania. Można to robić w nocy, gdy smacznie śpimy, ale wystarczy raz zapomnieć i może pojawić się problem. A co, gdy gryzoń „padnie” w środku meczu? Rwanie włosów z głowy i obgryzanie paznokci gwarantowane. No i w końcu myszki bezprzewodowe są sporo droższe. Wystarczy wybrać model, który dostępny jest w obu wersjach, aby łatwo się o tym przekonać. Dla przykładu Logitech G403 z kablem kosztuje około 250 zł. Ta sama myszka w wydaniu bezprzewodowym to koszt rzędu około 380 zł. Różnica jest więc znacząca.

[nextpage title=”Czy DPI ma znaczenie?”]

Ma znaczenie, ale przede wszystkim na to, jak szybko będzie się nam przesuwał kursor lub celownik po ekranie. Im wyższe DPI, tym ruchy będą szybsze. Wiele zależy od czułości ustawionej w samej grze, ale przykładowo przy DPI 400 przesunięcie myszki o 2,54 cm (1 cal) przesunie kursor o 400 pikseli, a przy 800 DPI już o 800 pikseli. No chyba, że ustawimy czułość 2.0, wtedy przesunięcie o 2,54 cm przy 400 DPI przesunie kursor o 800 pikseli. Trzeba też pamiętać, że DPI 400 i czułość w grze 2.0 da dokładnie ten sam efekt, co DPI 800 i czułość 1.0. Nie ma tutaj wielkiej filozofii.

No i wreszcie czas zerwać z mylnym przekonaniem, że im wyższe DPI ustawimy w myszce, tym większą precyzję sterowania osiągniemy. To najzwyklejsze kłamstwo. Powiedziałbym, że jest wręcz przeciwnie. To właśnie niskie wartości DPI dają nam większą kontrolę podczas celowania, chociaż wymagają od gracza dłuższych ruchów dłonią. Co więcej, wartości powyżej 1600 są praktycznie nieużywalne, o ile bardzo drastycznie nie obniżymy czułości w samej grze. Na potwierdzenie tych słów wystarczy napisać, że zdecydowana większość profesjonalnych graczy CS:GO korzysta z DPI w zakresie od 400 do 800. To o czymś świadczy! Dlatego nie ma sensu kupować myszek, które reklamowane są hasłami o wysokich czułościach skoro i tak nie będziemy z nich korzystać.

[nextpage title=”Jaki sensor?”]

Jednym z najważniejszych elementów w myszce dla gracza jest sensor. To on odpowiada za jak najbardziej precyzyjne sterowanie. Co prawda producenci często dokonują własnych zmian na dostarczanych przez zewnętrzne firmy czujnikach, ale dobrego sensora po prostu nie da się zepsuć. Ale jaki to jest dobry sensor?

Zacznijmy od tego, że do wyboru mamy przede wszystkim sensory określane jako optyczne i laserowe. W rzeczywistości oba rodzaje to sensory optyczne, w końcu wykorzystują światło do działania, tylko o różnej długości fali. Ale nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Przyjął się właśnie taki podział i będziemy się tego trzymać. Są jeszcze modele hybrydowe, ale są one niezwykle rzadkie i zamiast wykorzystywać zalety obu rozwiązań raczej powielają ich wady, więc lepiej je sobie odpuścić.

To które sensory są lepsze – laserowe czy optyczne? Przyjęło się, że te pierwsze są bardziej precyzyjne. Nie jest to do końca zgodne z prawdą, chociaż nie jest to też kłamstwem. Jak zawsze, wszystko zależy od sytuacji. Sensory laserowe są bardziej precyzyjne przy wyższych czułościach. Z kolei optyczne lepiej sprawdzają się przy niskim DPI. A skoro gracze CS:GO lub LoL-a korzystają z małych czułości, to wybór wydaje się oczywisty.

Nie bez powodu najlepsze myszki na rynku mają sensory optyczne. Spośród nich wyróżniają się Pixart PMW3360, PMW3366 (wersja dla Logitecha), PMW3310, PMW3330 oraz Avago S3988. To w tym momencie najbardziej precyzyjne, ale też najdroższe czujniki. Z tej grupy najlepiej wypada duet PMW3360/66 oraz PMW3330. Dla mniej wymagających dobrym wyborem będą też Pixart PMW3320, Avago A3090, A3095 i S3668. Jeśli chodzi o modele laserowe, to wybór mamy praktycznie spośród dwóch sensorów – Avago S9500 oraz S9800, przy czym ten drugi jest lepszy. Warto w tym momencie zaznaczyć, że kilka lat temu firmy Pixart i Avago połączyły swoje siły, więc ich nazwy mogą być używane zamiennie.

[nextpage title=”Co jeszcze?”]

Wszystkie najważniejsze kwestie zostały poruszone powyżej. Myszka musi być wygodna, najlepiej przewodowa i mieć precyzyjny sensor. To podstawy, którymi należy się kierować w trakcie poszukiwań modelu dla siebie. Nie można też zapominać o jakości wykonania, dodatkowym oprogramowaniu lub charakterystyce przycisków. Są to jednak rzeczy mocno indywidualne i każdemu może podobać się coś innego.

Jeśli chodzi o producentów, to nie odkryję tutaj Ameryki, jeśli napiszę, że warto zaufać tym znanym i cenionym. Świetnie produkty tworzą takie marki jak: Logitech, Zowie, SteelSeries, Roccat, Cooler Master, Mionix, Razer, Corsair czy też Asus. Warto też zaufać mniej znanym producentom, jak chociażby polskie Dream Machines. Nie ma też się co oszukiwać, dobra myszka gamingowa to wydatek przynajmniej 150 zł. Za jakość trzeba płacić – tak już jest ten świat skonstruowany.

Źródło:

Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły