KRUX Comet i KRUX Meteor – test nowych klawiatur dla graczy

Zbigniew Pławecki

KRUX Comet i KRUX Meteor – test nowych klawiatur dla graczy

Nieczęsto zdarza nam się otrzymać do testów jednocześnie kilka modeli klawiatur tego samego producenta. Kiedy w dodatku wśród nich znajdzie się też taka z niebieskimi przełącznikami – po prostu muszę dostać ją w swoje ręce.

Tym razem do naszej redakcji zawitało wielkie pudło, w którym znalazły się aż cztery klawiatury. Są to dwa modele – Krux Comet oraz Krux Meteor, wyposażone w przełączniki Outemu. We wnętrzach tych urządzeń znalazły się, wyczekiwane przeze mnie switche w wersji niebieskiej oraz brązowej.

Advertisement

Specyfikacja:

  • Typ klawiatury: pełnowymiarowa
  • Przełączniki: mechaniczne, Outemu Blue i Outemu Brown
  • Siła nacisku: 60 g dla Outemu Blue i 55 g dla Outemu Brown
  • Podświetlenie: tak, LED, pomarańczowe
  • Funkcje dodatkowe: 100% anti-ghosting, N-Key rollover
  • Połączenie: kabel USB 1,8 m
  • Wymiary: Krux Comet: 450 x 142 x 33 mm; Krux Meteor: 437 x 198 x 36 mm
  • Cena: Krux Meteor – 130 PLN, KRUX Comet – 119 PLN

[nextpage title=”Wygląd i jakość wykonania”]

Obie klawiatury to kolejny przykład minimalizmu jeśli chodzi o zawartość opakowania. Znajdziemy w nim jedynie same urządzenia, owinięte woreczkiem ochronnym oraz kluczyk do wyciągania klawiszy. O ile model Meteor na pierwszy rzut oka wygląda na dość standardową klawiaturę gamingową, o tyle Comet bardziej przypomina klawiatury bezprzewodowe, które kupuje się by połączyć je na przykład z telewizorem. Jest mniejsza, lżejsza i ma bardziej zaokrąglone kształty (jakkolwiek by to nie brzmiało). Bardzo przypadło mi w niej do gustu błyszczące obramowanie wokół klawiszy.

Natomiast to, co wyróżnia model Meteor to podkładka pod nadgarstki, wykonana z matowego plastiku i… przymocowana do samej klawiatury za pomocą zawiasów. Jednak służą one tylko i wyłącznie do łatwiejszego pakowania akcesorium – po złożeniu klawiatura nachyla się ku przodowi (w kierunku monitora), więc nie sądzę aby ktokolwiek korzystał z niej w ten sposób. Chyba, że rozłoży nóżki, wtedy poziom klawiatury się wyrównuje, za to robi się ona nienaturalnie wysoka.

Pomijając te detale, obie klawiatury to połączenie czarnej, matowej, metalowej płyty, w której osadzone są przełączniki, z plastikowym spodem. Plastikowym, ale wyglądającym bardzo solidnie. Dolna część obu klawiatur została wykonana z grubego kawałka plastiku. Jeśli chodzi o klawisze, to również mają lekko matową, przyjemną w dotyku fakturę i nowoczesny krój czcionki. Szkoda tylko, że producent zdecydował się na zaledwie jeden kolor podświetlenia. W przypadku obu modeli jest to kolor pomarańczowy.

[nextpage title=”Przełączniki i ergonomia”]

Jeśli chodzi o pracę przełączników to w żadnej z testowanych klawiatur nie mam się specjalnie do czego przyczepić. Może wersja z niebieskimi przełącznikami chodzi odrobinę bardziej “delikatnie” niż moja prywatna klawiatura, ale to chyba kwestia prywatnych preferencji i odczuć. Równie dobrze jest w przypadku przełączników brązowych, które choć pracują dość linearnie, to stawiają jednak pewien opór palcom. Zdecydowanie wolę taki “feedback” od sytuacji, gdy prawie nie czuję gdy coś naciskam. Trochę tylko drażniła mnie praca spacji, która zachowywała się tak, jakby miała nieco mniejszy skok niż pozostałe klawisze i stawiała mniejszy opór. W trakcie testów zauważyłem też lekkie chybotanie się klawiszy na boki, ale nie jest to coś, co jakoś bardzo by mi przeszkadzało. Tym samym zarówno pisanie jak i gra na obu modelach są bardzo naturalne i nie sprawiają większych problemów.

Klawiatury oczywiście wyposażono w pełny N-Key Rollover i Anti-ghosting, ale to już dzisiaj praktycznie standard. Podobnie jak tryb gamingowy, który wyłącza klawisz Windows. Klawisze funkcyjne zapewniają dostęp do najpowszechniejszych opcji sterowania multimediami, a za pomocą strzałek i klawisza DEL możemy sterować w pewnym zakresie oświetleniem.

W zachowaniu prawidłowej pozycji na biurku w obu klawiaturach pomagają składane nóżki z gumowymi końcówkami. Trzymają się rewelacyjnie blatu biurka, tylko trochę szkoda, że nie można regulować ich pozycji. Mogą być albo schowane, albo rozłożone. O podkładce pod nadgarstki wspomniałem już wcześniej, dodam tylko, że po kilku latach pracy z komputerem i klawiaturą bez tego rozwiązania miło było do niego na chwilę wrócić.

Sporym plusem obu klawiatur jest kanał prowadzący kabel, znajdujący się pod spodem. Zawsze bardzo cenię sobie takie rozwiązania, które pomagają utrzymać porządek na biurku. Tym bardziej, że sam kabel zabezpieczono solidnym oplotem. Szkoda tylko, że nie można go odpiąć z urządzenia. Jeśli chodzi o organizację kabli, producent pomyślał też o specjalnej opasce na “rzep”, która pomaga utrzymać kabel w ryzach gdy jest zwinięty. To o wiele wygodniejsze niż plastikowe skręcane “opaski”, które zazwyczaj i tak się gdzieś gubią.

[nextpage title=”Podsumowanie i ocena”]

Każda z testowanych klawiatur ma jakieś swoje wyjątkowe cechy, za które mogę ją pochwalić. W przypadku klawiatury Meteor będzie to na przykład podkładka pod nadgarstki, a Comet – design i niska waga. Obie klawiatury są wykonane bardzo porządnie i solidnie, zostały wyposażone w kanalik dla kabla, a on sam – w oplot. Ewidentnym minusem jest brak jakiegokolwiek oprogramowania, a co za tym idzie chociażby brak zapisywania makr. Przydałoby się też nieco bardziej rozbudowane podświetlenie.

Jednak największe, pozytywne zaskoczenie, pojawia się, gdy spojrzymy na cenę obu klawiatur. KRUX Meteor jest dostępna w cenie około 130 złotych, natomiast KRUX Comet kupimy już za 119 złotych. Jak za taką jakość wykonania, design i możliwości, są to ceny niezwykle atrakcyjne. Tym bardziej, że to co w klawiaturach mechanicznych najważniejsze, czyli przełączniki, też są z całkiem przyzwoitej półki i korzysta się z nich całkiem przyjemnie. Tak więc w zasadzie ciężko mi znaleźć powód by Wam tej klawiatury nie polecić. Ode mnie 8/10 i nasz GS-owy znak jakości.

Ocena: 8/10

 

Zalety

  • cena
  • design (szczególnie modelu Comet)
  • praca przełączników
  • jakość wykonania
  • detale (kanał na kabel, oplot, zawiasy)

Wady

  • brak oprogramowania
  • skromne podświetlenie
Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły