Modding PC, czyli jak niedrogo poprawić wygląd obudowy komputera

Grzegorz Rosa

Modding PC, czyli jak niedrogo poprawić wygląd obudowy komputera

Brzydkim, pozbawionym uroku obudowom mówimy stanowcze NIE! Przybywamy z pomocą wszystkim, którzy chcą zmienić swoje blaszaki nie do poznania. 

Blaszak przestał być traktowany tylko jako narzędzie do grania. Swój gamingowy charakter uzyskuje poprzez wysoką wydajność podzespołów, ale nie można umniejszać roli wizualnego odbioru sprzętu. Minęły już czasy, gdy chowaliśmy obudowy pod biurkiem, a z dumą eksponujemy je ku chwale naszego hobby. Wczoraj były zwykłymi pudłami, a dzisiaj są już elementem wystroju, bez którego nie wyobrażamy sobie  własnego centrum dowodzenia.

Chyba każdy z nas chce, aby sprzęt używany w domu nosił znamiona indywidualności, nowoczesności i przede wszystkim odzwierciedlał swoim wyglądem charakter właściciela. Nie potrzeba do tego specjalistycznej wiedzy, a wyłącznie trochę wyobraźni. Zresztą, sposobów na „ożywienie” metalicznego potwora jest aż tyle, że nie musimy odkręcać nawet jednej śrubki. Możemy polegać na gotowych zestawach producentów inwestując w wymuskane jednostki, choć wiąże się to z dużym wydatkiem i ograniczonymi możliwościami dalszej rozbudowy.

Advertisement

Jeśli nie boicie się trochę pomajsterkować, będziemy mogli zaproponować nieco tańsze rozwiązania, które wyzwolą chęć stworzenia osobistego dzieła sztuki. Nie musicie wówczas działać według jednego wzoru, a poddać się natchnieniu, montując wewnątrz i na zewnątrz obudowy dokładnie takie części, jakie będą pasować do Waszej koncepcji najbardziej odjechanego komputera jaki zrodził się w głowie gracza.

[nextpage title=”Malowanie obudowy”]

Od czego moglibyśmy zacząć? Zanim złapiemy za śrubokręt i ściągniemy którąś ze ścianek obudowy, spójrzmy na wierzchnią część naszej bestii. Większość modeli obudów oferuje całkiem podobny, prostokątny kształt, gdzie mogą dominować proste krawędzie, wypukłe nakładki na panelach przednich i bocznych, czy też dodatkowe ożebrowania i strefy przepływu powietrza. Niezależnie od rodzaju konstrukcji mają jedną cechę wspólną – pospolity kolor malowania. Zdarzają się wyjątki, w których trafimy na pojedyncze wstawki kontrastujące z głównym odcieniem, jednak z reguły obudowa jest w całości czarna, grafitowa, biała, etc. A co, gdyby tak wzbogacić ją o nadprogramowe maźnięcie „farbą”?

Nie rzucajcie się od razu na przybornik malarski. Swoją sztukę uzewnętrznicie przy pomocy farb w aerozolu (przykładowo firmy MTN) odpornych na wyższą temperaturę. Technika zdobienia obudowy będzie wtedy dziecinna prosta. Wystarczy przygotować szablon o interesującej formie (nawet z papieru o większej gramaturze), przyłożyć go do blaszaka i w niewypełnione pole psiknąć sprayem. Swoisty mural możemy strzelić zarówno na metalowej powierzchni jak i na ściankach wykonanych ze szkła lub pleksy.

 

[nextpage title=”Podświetlenie obudowy (katody, taśmy LED)”]

Ładna grafika to za mało, by z peceta zrobić gwiazdę? To czas najwyższy ocieplić jego chłodne oblicze stylowym podświetleniem w najbardziej pożądanych miejscach obudowy. Macie do wyboru kilka opcji.

  • Jednolite podświetlenie zimną katodą (np. firmy Revoltec, Akasa) zasilane przez złącze 4-pin Molex. W komplecie znajdziemy lampy, elementy montażowe oraz włącznik na tzw. śledziu. Wadą takiego systemu podświetlenia jest emisja jednej barwy.
  • W przypadku, gdy zależy nam na punktowym kierunku światła możemy zainstalować akrylowe podstawki RGB dla procesorów chłodzonych cieczą lub przewody wyposażone w jednokolorową diodę.

 

  • Taśmy uzbrojone w kilkanaście diod LED będą dwukrotnie droższe, ale jednocześnie pozwolą nam na większą personalizację dzięki integracji systemu z dedykowanym oprogramowaniem do sterowania (Asus Aura, Mystic Light Sync). Dla każdej z diod ustawimy paletę kolorów, szybkość i kierunek animacji światła. Ponadto będziemy mogli zsynchronizować działanie taśm z innymi akcesoriami RGB obsługującymi dane aplikacje. Jeśli chodzi o montaż, będzie równie prosty, gdyż paski mocowane są magnetycznie, co pozwala je umieścić w dowolnym miejscu, nawet na zewnątrz obudowy. Do działania wymagają zasilania przez przewód z końcówką 4-pin, którą podłączymy do zewnętrznego kontrolera RGB lub gniazda wydzielonego na płycie głównej. Niektórzy z producentów dorzucają do zestawu nawet pilot do ręcznej zmiany ustawień.

[nextpage title=”Chłodzenie powietrzem CPU”]

A może chcecie połączyć przyjemne z pożytecznym, aby sztuka nie była kreacją podnoszącą wyłącznie wrażenia wizualne? Nic bardziej trudnego… Spójrzcie na swoje procesory ciężko pracujące dla Waszej przyjemności. Jeśli zastanawiacie się, w jaki sposób moglibyście się im odwdzięczyć, to mamy dla Was chłodną odpowiedź – wpakujcie im nad krzemową warstwę wydajniejsze chłodzenie. Zapomnijcie o standardowych radiatorach z głośno pracującymi wirnikami, a powitajcie układy cieszące oczy i odpowiednio obniżające temperaturę grzania. Na necie znajdziecie konstrukcje w różnym rozmiarze i typologii działania opartej o chłodzenie powietrzem, pompę termoelektryczną oraz substancje ciekłe. To już zależy od Was, które lepiej będą komponować się w obudowie. Musicie się tylko upewnić, czy wystarczy w niej miejsca na instalację konkretnych egzemplarzy, a szczególnie sprawdźcie to przed zakupem wodnego chłodzenia.

  • Scythe Grand Kama Cross 3
    Pierwszy z proponowanych modeli to wielce intrygująca konstrukcja pod względem kształtu. Scythe Grand Kama Cross 3 uchodzi za jedno z bardziej fikuśnych chłodziw, które doda blaszakowi +1 do futurystycznego wyglądu. Na pierwszy rzut oka, to takie „Dwie wierze” w świecie fantastycznych procesorów i chyba ma coś w sobie z magii – niesamowitą wydajność. Zawdzięcza ją dwóm radiatorom tworzącym literę „V” i jednemu dużemu, 14-centymetrowemu wiatrakowi o maksymalnej prędkości obrotów do 1300 RPM.

 

  • Rajiintec Leto Pro RGB
    Kto nie wyobraża sobie chłodzenia bez podświetlenia, powinien dopisać do listy Rajiintec Leto Pro RGB. To już klasyczny Tower, ale z dwoma wentylatorami RGB. Oferuje więc większą siłę owiewu (1800 RPM) z dyskotekowym klimatem. Dużą zaletą jest jego szeroka zgodność z socketami Intela i AMD. Istotna dla właścicieli mniejszych obudów będzie informacja o wysokości tego chłodzenia, które nie przekracza 16 cm. Nie zapominajmy także o atrakcyjnej cenie około 150 zł.

 

  • Cooler Master Master Air Maker 8 / V8 Vapor Chamber
    Alternatywą dla Rajiintec mogą być dwa modele Cooler Master Master Air Maker 8 (500 zł) i V8 Vapor Chamber (370 zł). Producent postarał się o designerski przepych z czerwonym podświetleniem, nie umniejszając ich jakości chłodzenia. Wisienką na torcie jest możliwość skorzystania z projektu pokrywy, co pozwala wydrukować dodatkową część obudowy z własną grafiką.

 

  • Phononic Hex 2.0
    Oczywiście, to tylko ułamek układów powietrznych, które mogłyby wypełnić w większym lub mniejszym stopniu obudowę. Te podane przez nas stanowią tylko przykłady warte odnotowania. Ponieważ są różne gusta postanowiliśmy skupić się na więcej niż jednym gatunku chłodzenia. Oprócz tradycyjnych modeli apetycznym kąskiem może okazać się Phononic Hex 2.0. Co sprawia, że jest takim rarytasem? Na pewno nie wysoka cena ponad 600 zł. Jego sekret tkwi w kompaktowym rozmiarze i technologii termoaktywnej, która nie jest zbyt rozchwytywana w świecie collerów. Rzecz polega na tym, że w układzie zamkniętym między dwoma biegunami radiatorów zamieszczono wentylator i termoelektryczną pompę ciepła, która z pomocą prądu przesyła rozgrzane powietrze z jednego radiatora do drugiego w kierunku nawiewu. Model ten należy traktować w kategoriach komputerowej awangardy, toteż znajdzie swoich amatorów wśród osób podążających za nowościami.

[nextpage title=”Chłodzenie wodne RGB”]

Z kolei dla osób, które mają jeszcze większe wymagania i nie szczędzą pieniędzy na upiększanie swojego kompa, wyszukaliśmy coś specjalnego. Co powiecie na bajeranckie chłodzenia wodne? Widok przepływającej cieczy wzdłuż rurek PCV, nadto podświetlonej diodami może być w pewnym sensie elektryzujący, prawda? Nie czekając na Wasze projekcje obrazu w głowie, przedstawimy trzy genialne zestawy.

  • Enermax NeoChanger RGB
    Pierwszy z nich to Enermax NeoChanger RGB integrujący pompę z rezerwuarem. Odznacza się świetnym podświetleniem z wieloma trybami ustawianymi przez dołączony w kartonie pilot i dość swobodną konfiguracją prędkości przepływu cieczy aż do 4000 RPM.

 

  • Thermaltake Pacific RL240 D5 240mm Hard Tube
    Jeśli szukamy kompletnych zestawów wodnych, wówczas ciekawą opcją będzie Thermaltake Pacific RL240 D5 240mm Hard Tube. Co prawda, producent straszy ceną ponad 1400 zł, ale z drugiej strony przekazuje w nasze ręce wszystkie niezbędne elementy do instalacji chłodzenia – blok wodny, rezerwuar, 2 wentylatory z chłodnicą, płyn chłodniczy, złączki, a także rurki. Pakiet prawdziwie bogaty. Gdy w końcu zabierzemy się za robotę i uda nam się scalić cały system wodny, to przez pewien czas ciężko będzie oderwać wzrok od obudowy. Takie widoki po prostu uzależniają.

 

  • MasterLiquid Maker 240
    Wydając podobną ilość gotówki możemy dać szansę Cooler Masterowi i jego MasterLiquid Maker 240. To tegoroczna świeżynka z gatunku urządzeń AIO, którym niczego nie brakuje. Ma ponętne światło, ma wydajność i styl nadający komputerowi gamingową plakietkę… CM dodatkowo wyprzedza konkurencję pozwalając na podłączenie dodatkowej chłodnicy korzystając z łącznika G1/4. Więc oprócz obniżania temperatury procesora możemy jednocześnie chłodzić rdzeń topowej karty graficznej. Tylko jest to raczej wariant dla właścicieli największych obudów. Pamiętajcie, że zawsze możecie samemu od podstaw złożyć system wodnego chłodzenia, tylko wtedy wymaga to dokładnego zapoznania się ze specyfikacją części montażowych, aby nie popełnić błędów w trakcie kompletowania chłodnicy, rezerwuaru, wiatraków, wężów, złączek i płynu. Źle spasowane elementy mogą być powodem wielu komplikacji, a nawet wylania się cieczy wprost na podzespoły, czego raczej nie chcielibyśmy doświadczyć.

 

  • Enermax LiqFusion AIO
    W sytuacji, gdy nie mamy zbyt wiele wolnego miejsca na chłodzenie i trochę niepewnie podchodzimy do montażu co bardziej rozbudowanych pakietów wodnych, to wcale nie musimy z nich rezygnować. Na rynku dostępnych jest cała masa zestawów ograniczonych do chłodnicy i pompki. A co ważniejsze, są one sprzedawane w wersji przygotowanej natychmiast do użycia. Przykładem może być model Enermax LiqFusion AIO. Nie trzeba go ręcznie uzupełniać cieczą, a do prawidłowego działania wystarczy raptem przytwierdzić chłodnicę do obudowy i połączyć ją z pompką przez rurki zabezpieczone plecionką. Wysoki poziom wrażeń będzie warunkować podświetlenie RGB wydobywające się z wiatraków i akrylowej nakładki na pompie. Oczywiście, dopasujemy rodzaj światła i animacji wedle własnego uznania korzystając z oprogramowania. LiqFusion jest o tyle fajnym zestawem, bowiem władzę nad RGB przejmiemy nawet jeśli nie posiadamy płyty głównej zgodnej ze świetlną technologią. W pakiecie znajdziemy zewnętrzny kontroler, który umożliwi wybranie jednego z 14 domyślnych profilów lub samodzielną konfigurację palety barw i prędkości animacji.

[nextpage title=”Chłodzenie do obudowy: zestawy z wiatrakami RGB”]

To jeszcze nie koniec modyfikacji, jakie może wprowadzić do naszego peceta. Głód na świetlne efekty i opcjonalne chłodzenie całej powierzchni komputera zaspokoimy kupując pakiet wentylatorów RGB. Sprawa rozchodzi się o prestiż i styl, więc porzucimy wszelkie kompromisy, odpuszczając sobie przyzwoite zestawy na rzecz mistrzów gatunku.

  • Thermaltake Riing 12 LED RGB TT Premium
    Kiedy potrzeba bajeranckich efektów jest ogromna, z pomocą przyjdzie nam Thermaltake Riing 12 LED RGB TT Premium. To swoisty ekosystem chłodzenia z 3 wiatrakami o średnicy 12 cm. Zasadniczą ich cechą jest profil budowy systemu podświetlenia, na który składają się 3 niezależne pierścienie wyposażone łącznie w 30 diod RGB. Dzięki temu wirniki mogą świecić się w wielu trybach animacji, odcieniach i prędkości pracując synchronicznie lub tworząc szerokie spektrum światła. Aby przystąpić do konfiguracji należy podłączyć wszystkie śmigła do kontrolera i zainstalować aplikację TT RGB Plus dostępną w wersji na PC i smartfony. Interesującym smaczkiem jest obsługa pracy wentylatorów za pomocą komend głosowych, a także systemu Amazon Alexa, który umożliwia automatyczne dopasowanie animacji światła do aktualnej pogody.

 

  • Enermax T.B. RGB
    A jeśli nie Thermaltake, to co? Może coś z Corsaira, albo SilentiumPC… Aczkolwiek osobiście postawiłbym na Enermax T.B. RGB w pakiecie z trzema lub sześcioma wentylatorami. Dlaczego akurat ten zestaw? Bo pracują bardzo cicho do 22 db przy maksymalnych obrotach 1200 RPM, oferują widowiskową luminację z 4 pierścieni okalających obudowę wiatraków, a wszystkie opcje podświetlenia i obrotów ustawimy zarówno w systemie Windows jak i zewnętrzny pilot. Należy również wspomnieć o dobrej integracji z płytami głównymi Asus, MSI, ASRock, Gigabyte, a także o łatwym wysuwaniu wiatraków z obudowy, co sprzyja ich szybkiemu czyszczeniu.

 

  • Deepcool MF120
    Do trójcy najciekawszych zestawów zaliczyłbym jeszcze Deepcool MF120, gdyż tutejsze wentylatory kręcą się znacznie szybciej od konkurencji (2000 RPB), co przekłada się na wydajniejsze obniżanie temperatury wewnątrz obudowy. Przekonuje mnie także ich nietuzinkowa konstrukcja. Jak widzicie, nie mają typowej, kwadratowej ramki, a aluminiowy szkielet w kształcie litery „X”. Podobno ma to wpływać na lepszą stabilizację pracy i wydajniejszą wentylację. Wysoka jakość pracy idzie tu w parze z przyjemnym zarządzaniem prędkości obrotów i podświetlenia. Ponieważ kontroler obsługujący wiatraki wyposażono w moduł WiFi, wszelkie ustawienia popełnimy przez aplikację dedykowaną na smartfony.

https://youtu.be/e6FyDM_rn4A

[nextpage title=”Akcesoria RGB do chłodzenia”]

Niewykluczone, że znajdą się osoby, które już wcześniej zainwestowały nie mały grosz w systemy chłodzenia pozbawione RGB. Wówczas zamiast ich wymiany poleciłbym inne rozwiązanie, jak np. dokupienie przystawek z podświetleniem.

  • Alphacool Aurora
    W przypadku chłodzenia wodnego z rezerwuarem możemy nadać mu kolorytu pierścieniem Alphacool Aurora w wersji 50 lub 60 mm. Dostępny jest w systemie z pojedynczym kolorem diod (czerwony, niebieski, zielony, biały), RGB wraz z pilotem zamieszczonym na przewodzie, a także z diodami UV (działają na płyn aktywny, przez co sam płyn zaczyna świecić).

 

  • Alphacool Aurora HardTube LED
    Oprócz tego możemy jeszcze zastosować pierścienie LED UV (13-16 mm) nakładane na rurki, które rozświetlają przepływająca przez nie ciecz.

Natomiast jeśli mowa o chłodzeniu powietrzem ciekawą opcją są ramki RGB na wentylatory. Na podstawie szerokości śmigła dobierzemy odpowiedni rozmiar obudowy i wnet z ponurych wiatraków staną się Dj-ami gamingu.

[nextpage title=”Chłodzenie pamięci RAM i dysków SSD”]

Zastanawiacie się, co jeszcze możecie, powinniście bądź musicie zrobić, by ukazać piękno Waszego stworka? Możliwie, że będzie to już zbytnia nadgorliwość, ale czego nie robi się w imię miłości do PC… Składając w ofierze około 370 zł dosztukujemy odlotowe chłodzenie dla pamięci RAM i dysków formatu M.2.

  • Corsair Dominator Platinum Airflow (jest także wariant PRO)
    Corsair Dominator Platinum Airflow ostudzi zapał kosteczek pracujących na co dzień w tandemie lub kwartecie. Ich temperatura spadnie poniżej normy tuż po zamontowaniu rusztowania z dwoma, 5 cm wentylatorami, które bardzo szybko kręcą się wokół własnej osi, nawet do 3700 obr/min. Oczywiście, robią to w towarzystwie diod RGB. Podmuch zimnego wiatru zelży w pracy każdemu modelowi RAM, bowiem obudowa ma regulowane wsporniki.

 

  • ADATA XPG Storm
    Natomiast przeznaczeniem ADATA XPG Storm jest chłodzenie superszybkich dysków M.2. Niektórzy będą zachodzić w głowę, szukając odpowiedzi na to, po co chłodzić dysk. A odpowiedź jest banalnie prosta – dyski te potrafią się konkretnie grzać, a wysoka temperatura przy kopiowaniu wcale nie pomaga, a wręcz przeciwnie, spowalnia ten proces. Wobec tego nadplanowy radiator i wentylator nie będą aż tak złym pomysłem. W kwestii chłodzenia zrobią swoje, a przy okazji będą ładnie prezentować się w podświetlanej obudowie. Po zgraniu XPG Storm z płytami głównymi obsługującymi technologię Gigabyte RGB Fusion, MSI Mystic Light Sync lub Asus Aura będziemy mogli ustawiać podświetlenie LED tak długo, aż uzyskamy pożądany efekt animacji.

[nextpage title=”Przedni panel, kontroler LED, lamptron”]

Wyjdźmy na chwilę z obudowy i przemyślmy, na jakim etapie chcielibyśmy zakończyć tuning PC. Mamy załatwione już chłodzenie i podświetlenie, więc czy jest sens coś jeszcze zmieniać? A no jest… W naszej wizji może brakować wygodnej obsługi wentylatorów, monitoringu pracy i możliwości zarządzania najważniejszymi podzespołami. O ile jakimś cudem Wasz budżet przetrwał wcześniejsze modyfikacje, o tyle warto zainteresować się przednimi panelami do obudowy, które udostępniają informacje o pomiarach prędkości, temperatury pracy i jednocześnie służą do przejęcia kontroli nad komputerem.

Asortyment paneli jest tak szeroki, że dobierzemy ten właściwy wzorując się wymaganym kolorem, kształtem, rodzajem kontrolek do sterowania (przyciski, suwaki, przełączniki, pokrętła, panele dotykowe), dodatkowymi funkcjami w grach, czy też ceną. My wskażemy tylko kilka z nich, przedstawiając te najprostsze i najbardziej wypasione.

  • Thermaltake Kontroler obrotów – Commander F5
    To opcja mocno ekonomiczna, bez wyświetlacza LED i z bardzo podstawowym panelem z suwakami. Pozwala obsłużyć maksymalnie 5 wentylatorów. Nie zobaczymy na nim ani temperatury, ani prędkości obrotów. Jedyną informacją jaką nam dostarczy to aktywność wirników wyrażana kolorem diod.
  • Thermaltake Commander FT
    Ponownie Thermaltake na naszej liście, ale w o wiele ciekawszym wariancie. Za niecałe 200 zł otrzymamy już panel dotykowy, czujniki temperatury oraz wyświetlacz wskazujący aktualny poziom temperatury i prędkość obrotów. W tym przypadku możemy już ustawić tryb automatyczny, by program reagował na zmiany środowiskowe lub ręcznie zaprogramować pracę osobno dla 5 wirników.

  • Aerocool Panel Aerocool Strike-X Touch
    Kilkadziesiąt złotych więcej otworzy nam drogę do dwukieszeniowego kontrolera z ogromnym ekranem dotykowym. Co prawda, oferuje podobne funkcje jak model podany wyżej. Jednak ma coś w zanadrzu, a mianowicie wbudowany alarm, który informuje o przekroczeniu ustawionego przez nas progu temperatury; funkcję zegara; gniazda audio i USB.

 

  • Asus ROG Front Base Gaming Panel
    Modelem najdroższym i zarazem oferującym najwięcej jest dzieło sztuki wykonane przez firmę Asus. Zajmie nam dwie zatoki 5,25”, lecz ukradziona powierzchnia ma swoje uzasadnienie. To prawdziwy kombajn do sterowania chłodzeniem, OC i audio. W czasie rzeczywistym zmienimy prędkość obrotów 5 wiatraków, taktowanie procesora, a nawet profile dźwięku. Ponadto ma funkcję „błyskawicznej ucieczki” z gier. W sam raz, gdybyśmy chcieli ukryć przed rodzicami lub partnerami swoje bieżące sprawy przy kompie. Problematyczne może się tylko okazać odnalezienie tego modelu u lokalnych i internetowych sprzedawców.

[nextpage title=”Dodatkowe akcesoria do obudowy”]

Ostatni punkt moddowania dotyczy już tematu stricte związanego z utrzymaniem porządku i delikatnym liftingiem komputera. Mowa o filtrach przeciwkurzowych montowanych w strefie dla zasilacza i wiatrakach pracujących na tyłach obudowy.

Aby ograniczyć nagromadzenie się pyłków kurzu w jednostce możemy zastosować magnetyczne filtry z drobną siateczką, które przepuszczają tylko powietrze. Możemy je zainstalować w każdym miejscu obudowy, nie tylko na elementach metalowych. Przygotowano w tym celu 4 otwory, co pozwala na montaż na innych materiałach (rzecz jasna, po wydrążeniu w nich dziurek).

A skoro już mowa była o wentylatorach… Jeśli komuś zabrakło wnęk na instalację ich w większej liczbie to i na to jest rozwiązanie. Może nie wiecie o tym, lecz w sprzedaży dostępne są adaptery do montażu wentylatorów, choć musicie wiedzieć, że nie należą do najtańszych. Niby to tylko kawałek metalu z dziurkami dopasowanymi na wymiar, a zabiorą z naszego portfela aż 50 zł.

 

Jeśli macie odpowiedni typ obudowy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wymienić w niej nóżki. Nie dodadzą jej uroku i raczej nie będziemy skupiać na nich wzroku. Aczkolwiek mogą podnieść obudowę, co będzie miało wymierny efekt na przepływ powietrza od spodu. Pozytywów zastosowania można także upatrywać w zabezpieczeniu powierzchni blatu biurka przed zarysowaniami. Nóżki przeważnie są obleczone gumowym materiałem. Sprawią więc, że komputer będzie mniej szkodliwy dla otoczenia i przy okazji zapewnią mu dobre podparcie, aby w trakcie wzmożonej pracy pozostawał w jednej pozycji.

 

To już wszystkie nasze propozycje na udany tuning PC. Dajcie nam znać, jeśli macie inne pomysły na budowę niepowtarzalnych obudów. A może już takie stworzyliście? No to ludzie, walczcie o sławę i prześlijcie nam zdjęcia swoich maszyn. Najlepsze z nich z chęcią zaprezentujemy w osobnym artykule.

Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły