Austriacki Noctua znany jest z wysokiej klasy asortymentu. W Gaming Society wylądował jego flagowy model chłodzenia powietrzem, czyli NH-D15. Czy jest to taka rewelacja, jak powszechnie się uważa?
Oprócz chłodzeń procesorów (także dla stacji roboczych i serwerów) Noctua produkuje również.
- Wentylatory,
- Pastę termoprzewodzącą NT-H1,
- oraz akcesoria w stylu podkładek pod wentylatory, czy reduktory napięcia tychże
Do redakcji Gaming Society dotarł najwydajniejszy model chłodzenia potwietrzem w ofercie Austriaków, czyli NH-D15, którego dane techniczne prezentują się następująco:

Wentylatory cechują się następującymi parametrami:

Parametry w formacie pdf znajdują się pod tym adresem.
W celu zapoznania się z produktem warto jeszcze zerknąć na materiał marketingowy Noctuy:
Tyle tytułem wstępu, pora zacząć montaż.
[nextpage title=”Montaż”]
Opakowanie utrzymane jest w charakterystycznej dla Noctuy beżowo-brązowej kolorystyce.

Zaczynam „rozbieranie”. Wszystko na swoim miejscu, porządek musi być.


Jakość wykonania chłodzenia jest świetna (do czego jednak Noctua przyzwyczaiła wcześniej).




By zobrazować ogrom chłodzenia zestawienie ze sporym telefonem komórkowym (Galaxy S8+):

Akcesoria montażowe zapakowane są w oddzielne pudełko, z zachowaniem idealnego porządku. Co znajduje się w zestawie?




Miłym gestem ze strony austriackiego producenta jest lista kompatybilności z płytami głównymi. Pozwala to uniknąć problemów/niemożliwości montażu chłodzenia.
Przy okazji warto przytoczyć obraz, gdzie rozpisano ile jest miejsca na RAM przy konfiguracji jedno i dwuwentylatorowej:

Jak widać powyżej, przy 2 wentylatorach można podnieść przedni, jednakże zwiększy to rozmiar całości. Najlepiej więc przy takiej konfiguracji używać RAMu z niskim radiatorem.
Wentylator znajdujący się pomiędzy „wieżami” jest fabrycznie zamontowany, drugi dostarczany jest w kartoniku znajdującym się w pudle.

Duet „śmigieł” wygląda następująco:


Dołączona do zestawu instrukcje montażu jest klarowna, można użyć wersji na stronie Noctuy.
W razie czego można się posiłkować poniższym filmem:
Pierwszą czynnością jest zdjęcie folii zabezpieczającej „stopę” chłodzenia. Jest ona wykończona „na lustro”.

Następnie można przystąpić do założenia płytki wzmacniającej (backplate). Od strony gniazda nakłada się plastikowe podkładki (zapobiegające zwarciu) w kształcie walca pod ramiona mocowania (trzymane nakrętkami). Teraz pora posmarować procesor pastą termoprzewodzącą oraz przykręcić chłodzenie do wspomnianych ramion. Zamontowanie wentylatorów jest proste (druciki, ale dobrze pomyślne), samo podłączenie ich zasilania do płyty głównej/kontrolera – nie wymaga tłumaczenia.
Ostatecznie osiągnięte efekty:




Przy wysokich pamięciach (a G.Skill Trident Z do takich należy) miejsca nie ma za dużo, ale da radę dość swobodnie podnieść przedni wentylator (o ile szerokość obudowy pozwoli ją później zamknąć).

[nextpage title=”Testy wydajności chłodzenia”]
Specyfikacja zestawu testowego:
| Procesor: | Intel Core i7 7700K @ 5.0 GHz przy 1.35 V „delid” |
| Płyta główna: | ASUS Maximus IX Code |
| Karta graficzna: | AORUS GeForce® GTX 1080 Ti 11G |
| RAM: | 2 x 16 GB G.Skill Trident-Z 3200 CL15 |
| Dysk: | 2 x OCZ Arc 100 240 GB |
| Zasilacz: | Seasonic Prime Titanium 750W |
| Obudowa: | Thermaltake Suppressor F31 Tempered Glass |
Użyty procesor został poddany procedurze tzw. skalpowania. Fabrycznie użyta przez firmę Intel pasta termoprzewodząca pod odpromiennikiem (IHS) została zamieniona na Coollaboratory Liquid Ultra (CLU), czyli „smarowidło” na bazie płynnego metalu.
Sam IHS został pokryty Thermal Grizzly Kryonaut, czyli wiodącym produktem tego segmentu rynku.
Krzywa obrotów wentylatorów w programie Asus Fan Xpert 4 prezentuje się następująco:

Realny zakres obrotów (realnie) to przedział to między 200 a 1400 rpm. Zapewnia to możliwość dopasowania do potrzeb użytkownika.
Poziom hałasu tła to 37 dBA. Pomiar wykonany przy pomocy decybelomierza Voltcraft SL-100, z odległości 30 cm od zamkniętej obudowy.
Temperatura otoczenia wynosiła 21 stopni Celsjusza.
Wyniki w trybie spoczynku poniżej:



W trybie spoczynku zaskoczenia nie ma, kultura pracy na zbliżonym do innych chłodzeń poziomie.
Następnie OCCT, który generuje obciążenie na zbliżonym poziomie jak najbardziej wymagające gry (np. Wiedźmin 3):



W OCCT Noctua delikatnie gorzej od najlepszego w tym teście Cryoriga R1 Ultimate zarówno pod względem hałasu, jak i temperatur. Strata jest jednak na poziomie błędu statystycznego.
Na koniec Linx, czyli program generujący ekstremalne obciążenie (głównie ze względu na użycie instrukcji AVX, które nie są wykorzystywane w grach) :



Noctua NH-D15 w końcu wychodzi na prowadzenie, choć z delikatnie wyższym poziomem hałasu niż dotychczasowy lider, czyli Cryorig R1 Ultimate. Brawo! Takiego wyniku właśnie oczekiwałem.
[nextpage title=”Podsumowanie”]
Ta część testu została podzielona na najistotniejsze punkty.
Akcesoria:
W zestawie znajduje się wszystko co powinno być w tej klasie produkcie. Możliwy jest montaż na najważniejszych podstawkach procesorów, dołączona jest dobrej klasy pasta termoprzewodząca, redukcja napięcia zasilającego wentylatory czy rozgałęzienie, a dla gadżeciarzy naklejka z logo firmy.
Instalacja:
Montaż przebiegł absolutnie bez problemu. Instrukcja instalacji jest dokładna. Łatwość montażu oceniam na 9.5/10 (by zostawić opcję na coś lepszego, o ile to w ogóle możliwe). Nawet mocowanie wentylatorów nie jest kłopotliwe, co bywa częste w konkurencyjnych konstrukcjach.
Kompatybilność:
Chłodzenie NH-D15 może być montowane na płytach z wieloma rodzajami podstawek, w tym nawet starymi 775 oraz nowszymi 115xi 2011-3. AM4 jest już również wspierane (aczkolwiek jeszcze nie w otrzymanym zestawie).
Wydajność:
Wydajność stoi na najwyższym poziomie, w teście Linx wyprzedając dotychczasowego lidera, czyli Cryorig R1 Ultimate. Dla przypomnienia, testowy procesor to Intel i7 7700K podkręcony do niebagatelnych 5 GHz, przy 1,35 V, co stanowi duże wyzwanie dla chłodzeń.
Wentylatory:
Kolorystyka wentylatorów jest dość kontrowersyjna (ale jednoczeście wyróżnia Noctuę) i nie każdemu musi odpowiadać. Jednakże na samą kulturę pracy i wydajność nie można narzekać.
Cena:
Cena w porównywarkach to okolice 370 zł. Nie jest to na pewno niski poziom i przy ograniczonym budżecie warto rozważyć np. rozwiązania naszej rodzimej marki, czyli SilentiumPC. Jednakże gdy już wysupłamy tą sporą kwotę, to nie zawiedziemy się na pewno pod względem jakości wykonania, osiągów oraz kultury pracy. To absolutnie najwyższa półka.
Noctua NH-D15 – Ocena 9/10
Zalety
|
Wady
|
Wyśmienite parametry testowanego sprzętu sprawiły, że redakcja Gaming Society postanowiła przyznać rekomendację dla Noctua NH-D15 w kategorii POWER.
Źródło: wł
