Przełączniki Kailh – dlaczego nie należy się ich obawiać (na przykładzie klawiatury SPC Gear GK540)

Zbigniew Pławecki

Przełączniki Kailh – dlaczego nie należy się ich obawiać (na przykładzie klawiatury SPC Gear GK540)

Klawiatury komputerowe w toku swojej “ewolucji” przeszły wbrew pozorom bardzo długą drogę. Od siermiężnych modeli membranowych, które były bardzo popularne jeszcze kilka lat temu  przez egzemplarze nożycowe – te najczęściej znajdziemy w laptopach – po najbliższe graczom klawiatury mechaniczne. I to na tych ostatnich skupię się poniżej.

Większość graczy, szczególnie miłośników tytułów, których podstawą jest rywalizacja z innymi ludźmi w sieci, decyduje się właśnie na modele mechaniczne. Ich podstawowe zalety to wytrzymałość, sięgająca kilkudziesięciu milionów kliknięć oraz szybkość aktywacji, czyli czas potrzebny od momentu, gdy zaczynamy naciskać klawisz, po zarejestrowanie tej czynności przez komputer i odwzorowanie na ekranie.

Odwieczny dylemat – cena czy jakość?

Jednak tym, co może w takich klawiaturach odstraszać przeciętnego gracza zazwyczaj jest cena. O ile ktoś nie jest aktywnym esportowcem, to perspektywa wydania 400-500, a czasem nawet 800 złotych na topowy model klawiatury mechanicznej może przerażać. I to nawet jeśli weźmiemy pod uwagę wspomnianą wytrzymałość, która nierzadko wyprzedza tańsze klawiatury membranowe nawet dziesięciokrotnie. Ale dla tych, którzy boją się, że taka inwestycja pójdzie na marne, mam dobrą wiadomość – na rynku są też modele oparte o podobne jakościowo, ale jednak sporo tańsze przełączniki innych marek. Wśród nich prym wiodą przełączniki Kailh.

Advertisement

Czasy kiedy przełączniki tej marki traktowane były jako ubogi krewny najbardziej topowych modeli odeszły w zapomnienie. Dzisiaj walka na rynku akcesoriów gamingowych jest tak ostra, że mało która firma może pozwolić sobie na robienie kompletnej tandety. Dlatego rywalizują stosunkiem ceny do jakości. Dzięki temu urządzenia oparte o przełączniki Kailh mogą być ciekawą alternatywą. Wśród nich znajduje się między innymi nowy model klawiatury SPC Gear, oznaczony symbolem GK540, dostępny w wersji z przełącznikami Brown, Blue i Red. Niedługo na naszym portalu pojawi się test tego urządzenia, a póki co przejdźmy do kwestii przełączników.

[nextpage title=”“Trzy kolory – niebieski…””]

Wspomniana klawiatura SPC Gear GK540 jest dostępna na rynku w wersji z trzema rodzajami przełączników, oznaczonych kolorami. Taki podział stosuje większość firm, a poszczególne kolory u każdego znaczą mniej więcej tę samą charakterystykę pracy danego switcha.

Przełączniki niebieskie charakteryzuje wyraźny skok klawisza (opór w momencie gdy docieramy do punktu aktywacji), ale też dość głośny klik, który może doskwierać naszym domownikom – szczególnie jeśli pracujemy lub gramy po nocach. Osobiście bardzo lubię ten typ przełączników, ponieważ pracą zbliżone są do pisania na maszynie i mają ten specyficzny, przyjemny feeling, szczególnie jeśli tworzy się sporo tekstów. Do aktywacji przełączników niebieskich potrzebne jest 60 g nacisku, pełny skok ma 4 milimetry, a aktywacja następuje w połowie drogi.

[nextpage title=”A może coś bardziej cichego?”]

Jeśli chodzi o przełączniki czerwone to pełny skok i aktywacja wyglądają w nich identycznie, natomiast potrzebują nieco mniej siły od niebieskich, bo 50 g. Szczególnie upodobali je sobie gracze, bo pracują linearnie (nie ma wyczuwalnego oporu w żadnym punkcie ich “drogi”) i z całej trójki są najbardziej ciche. Idealnie więc nadają się do zarywania nocek przy ulubionych grach.

Pośrednie pomiędzy czerwonymi i niebieskimi są przełączniki brązowe. Choć z drugiej strony, wielu graczy nie traktuje ich tylko jak „pośrednich”, tylko są ich ulubionymi i ocenianymi najwyżej spośród wszystkich opisanych przeze mnie odmian. A to dlatego, że oferują mniejszy opór w punkcie aktywacji, są więc o wiele bardziej linearne niż ich odpowiedniki z innych firm, a co za tym idzie są stosunkowo ciche.

Ceną za to jest nieco mniejsza responsywność od niebieskich. Dlatego też brązowe switche Kailh dość często wybierane są przez graczy aspirujących do miana profesjonalistów.

[nextpage title=”Wybór należy do Was”]

Oprócz najpopularniejszych, opisanych powyżej, Kailh oferuje jeszcze kilka typów – między innymi przełączniki czarne, o linearnej charakterystyce, a więc również bardzo ciche, a oprócz nich jakiś rok temu pojawiły się na rynku cztery zupełnie nowe kolory, nawiązujące do metali – złote, srebrne, brązowe (nie mylić z klasycznymi brązowymi) i miedziane. Złote i brązowe należą do kategorii klikających, srebrny jest linearny, a miedziany to model pośredni.

Zobacz także: SPC Gear GK530 Tournament – mechanik, na który stać każdego

Jak widać, rodzajów przełączników jest multum. Które będą więc najlepszym wyborem? To zależy od tego, do czego głównie wykorzystujecie klawiaturę i w jakich warunkach gracie. Jeśli w tym samym pokoju przebywa członek rodziny, który dostaje szału na samą myśl o “klikaniu” klawiatury, lepiej nie ryzykować z modelami opartymi o przełączniki niebieskie. Natomiast zdecydowanie nie ma powodu by obawiać się wytrzymałości i jakości wykonania takich klawiatur, szczególnie gdy możemy kupić sensowny model już za około 250 złotych, tak jak to ma miejsce w przypadku GK540.

Zobacz także: SPC Gear GK550 Omnis – przepis na sukces bez zbędnego krzyku

Ja w każdym przypadku zdecydowanie stawiam na niebieskie – a jaki typ jest Waszym ulubionym?

Artykuł przygotowany we współpracy z firmą Cooling.pl.

Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły