Hakerzy w Call of Duty: Warzone weszli właśnie na wyższy poziom. W tym tempie dla niektórych streamerów popularny battle royale stanie się niegrywalny.
Na cztery miesiące po premierze Warzone wciąż jest zasypane cheaterami. Społeczność zaczyna również podejrzewać, że Infinity Ward nie potrafi sobie z nimi poradzić.
Na szczęście nie chodzi o żadnego profesjonalistę. Na cheatowaniu został przyłapany jeden z uczestników prawdopodobnie największej imprezy BYOC na świecie. Wszystko zostało nagrane przez jednego ze streamerów.
Cheatowanie nie popłaca. Nie dość, że możemy zostać zbanowani w danej grze, to jeszcze może to załamać potencjalną karierę profesjonalnego gracza. Jeszcze gorzej jest, gdy cheaty tworzymy albo sprzedajemy. Wtedy wpadkę odczujemy też finansowo.