Dzisiaj już wiemy, że to Robert Pattinson będzie nowym Batmanem, ale jeszcze jakiś czas temu do tej roli zatrudniony był Ben Affleck. Po średnio udanej Lidze Sprawiedliwości aktor jednak zrezygnował i w końcu wyjawił dlaczego.
Chociaż Andrzej Sapkowski na pewno myśli inaczej, to nie ulega wątpliwości, że serial Netflixa sprawił, iż Wiedźmin stał się światowym fenomenem. Kolejnym potwierdzeniem tego jest rysunek Jima Lee – znanego artysty DC Comics, który stworzył własną wersję Geralta.
W Mrocznego Rycerza w nadchodzących filmach wcieli się Robert Pattinson. Młody aktor przyznał, że zdecydował się na tę rolę, bo czuje, że film nie powstaje tylko po to, aby później sprzedawać zabawki.
Nie ulega wątpliwości, że rola Batmana to ogromne brzemię i presja dla każdego aktora. To w końcu jeden z ulubionych bohaterów ludzi na całym świecie. Jednak Robert Pattinson wydaje się pewnym siebie.
W czerwcu 2020 roku w kinach zadebiutuje druga część przygód Diany Prince, czyli Wonder Woman 1984. Tymczasem Warner Bros i DC Comics mają już gotowy scenariusz trzeciej odsłony historii Amazonki. Firmy rozważają też stworzenie spinoffu o mieszkankach wyspy Temiskera.
HBO nie tylko ogłosiło powstanie prequela do Gry o Tron, ale także kilka innych seriali, które dostępne będą w ramach usługi HBO Max. Dwa z nich mają być oparte na historiach z DC Comics.
Wygląda na to, że Jonah Hill jednak nie weźmie udziału w nowym filmie o Batmanie. Aktor miał zrezygnować z projektu, chociaż jego udział nigdy nie został oficjalnie potwierdzony.
Systematycznie poznajemy kolejnych aktorów, którzy wystąpią w nowym filmie o Batmanie. Właśnie dowiedzieliśmy się, kto wcieli się w Selinę Kyle, czyli komiksową Kobietę Kot.
Nowy film Batman powoli nabiera kształtów. Nie tylko wiemy, kto wcieli się w rolę Bruce’a Wayne’a, ale docierają do nas informacje na temat kolejnych aktorów. Pojawili się pierwsi kandydaci do zagrania zarówno komisarza Gordona, jak i jednego z przestępców.
Fani postaci Batmana mogą się niedługo bardzo zdziwić, widząc kolejne wcielenie swojego ulubieńca. Mam tu na myśli wcielenie komiksowe. Latem 2020 planowana jest premiera kolejnego zeszytu z przygodami Batmana, a ten ma być… czarnoskóry.