Wczoraj mieliście okazję przeczytać pierwsze informacje na temat nowego serialu osadzonego w uniwersum Star Wars pod tytułem The Mandalorian. Jednak to nie jedyna atrakcja, jaką planuje dla nas Lucasfilm. Przyszłość serii Star Wars zaplanowana jest na kolejne 10 lat.
Podczas weekendowego panelu Star Wars Celebration w Chicago Disney i Lucasfilm zaprezentowali pierwsze materiały z nadchodzącego serialu telewizyjnego osadzonego w uniwersum Gwiezdnych Wojen. The Mandalorian.
Disney oficjalnie podał datę uruchomienia swojej usługi streamingowej o nazwie Disney+. Ma to być konkurencja między innymi dla Netflixa, HBO Go oraz Prime Videos. Przy okazji poznaliśmy też cenę.
W tym miesiącu widzowie na całym świecie będą mieli okazję zobaczyć finał 3. fazy filmowego uniwersum Marvela. Ostatecznie starcie z Thanosem, do którego prowadziło 21 wcześniejszych filmów. A co stanie się potem? Dokładnie to samo, tylko z nowymi zabawkami.
Disney ma najwyraźniej bardzo poważne zastrzeżenia do tego, co z należącym do nich aktualnie uniwersum Gwiezdnych Wojen wyczynia Electronic Arts. Wygląda na to, że Elektronicy mogą niedługo stracić prawa do tworzenia kolejnych gier o tej tematyce.
Star Wars Ep. I: Racer to prawdopodobnie jedyne co pozytywnego wyszło przy okazji Mrocznego Widma. Ale nawet tak dobrej grze po 20 latach przydałoby się odświeżenie. Na szczęście moderzy nie śpią i pamiętają o star-warsowym klasyku.
To byłoby dopiero wydarzenie w superbohaterskim kinie akcji. Jeśli wierzyć najnowszym plotkom, to Marvel już szykuje dołączenie X-Menów do Avengersów. Jednak nie będzie to miłe spotkanie. Superbohaterowie i mutanci mają na początku ze sobą walczyć.
Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z Netflixem i korzystacie z darmowego okresu próbnego, a zdecydujecie się kontynuować korzystanie z usługi w płatnej opcji, to nie zdziwcie się, że zapłacicie gapowe. Netflix w ramach testów podniósł cenę wszystkich opcji dla nowych użytkowników.
Na YouTubie pojawił się najnowszy trailer X-Men Dark Phoenix, który tylko uświadczył mnie w przekonaniu, że Disney nie ma innego wyboru i musi całe te uniwersum zaorać i zacząć wszystko od nowa.
Disney, Nestle, a nawet Epic Games wstrzymały działania reklamowe na YouTubie. Wszystko z powodu niedawnej afery, w której okazało się, że serwis wykorzystywany jest przez pedofilów do nawiązywania między sobą kontaktów, a także oznaczania na filmach dziewczynek w dwuznacznych pozycjach.