Światowa czołówka sceny CS:GO nie ma w tym tygodniu chwili wytchnienia. Dopiero co zakończył się londyński Major, a już wiele spośród grających tam drużyn przeniosła się na drugą stronę globu i bierze udział w ESL One New York. My wróćmy…
Finałowe spotkanie londyńskiego Majora zanosiło się na epicką walkę dwóch najlepszych drużyn CS:GO na świecie. Apetyty widzów nie zostały jednak zaspokojone, bo finał zakończył się szybciej, niż oczekiwano.
Spora część fanów esportu na świecie żyje wydarzeniami z londyńskiego Majora FACEIT, ale ciekawe rzeczy dzieją się także w Paryżu. Trwają tam właśnie rozgrywki grupy D Pucharu Świata Overwatch, w których biorą udział Polacy.
W pierwszym półfinałowym spotkaniu amerykańsko-brazylijskie MIBR starło się z przedstawicielami Europy Środkowo-Wschodniej z NA`VI. Choć gracze MIBR starali się dzielnie walczyć o utrzymanie w turnieju, musieli uznać wyższość przeciwników.
Starcie tytanów, CS-owe El Classico – różnymi mianami zwykło się nazywać mecze pomiędzy Astralis a FaZe Clan. Jedno jest pewne – zawsze stoją na najwyższym, światowym poziomie i tak samo było tym razem.