E.T. to postać z dzieciństwa, której zdecydowanie się bałem najbardziej. Niski, pomarszczony kosmita z wyłupiastymi oczami i święcącymi palcami, horror. Nie mniej jednak znalazł on grono fanów i specjalnie dla nich pojawił się po raz kolejny w krótkometrażowym filmie Stevena…