Na początku miesiąca rozpoczęła się zamknięta beta gry Valorant. Dostęp do produkcji można zdobyć tylko i wyłącznie przez system dropów na Twitchu, oglądając transmisje z gry. Niektórzy streamerzy postanowili to wykorzystać, ale z tym już koniec.
Twitch i Youtube nie mają specjalnej konkurencji jeśli chodzi o aplikacje do streamowania gier. Facebook co jakiś czas próbuje jednak nadgonić konkurencję – i właśnie podejmuje kolejne starania, tworząc dedykowaną aplikację mobilną.
Twitch najwyraźniej ma dosyć naciągania i obchodzenia jego reguł dotyczących nagości na streamach. Platforma wprowadza nowe zasady, które jasno określają co można, a czego nie można robić w trakcie transmisji na żywo.
Wczoraj (7 kwietnia) o godzinie 14:00 ruszyła zamknięta beta gry Valorant – strzelanki Riot Games. Produkcja już teraz jest hitem. Dowodem na to jest chociażby liczba osób, która oglądała streamy z nowej produkcji.
Twitch to z jednej strony rewelacyjne miejsce, gdzie można poznać nowych znajomych i wspólnie śledzić interesujące nas materiały, ale z drugiej – bywa pełen niezwykle toksycznych zachowań. Obsługa serwisu już nie raz dawała moderatorom nowe narzędzia do walki z “toxiciem”…
Twitch, zgodnie już z tradycją, w kolejnym miesiącu udostępnia posiadaczom abonamentu Prime darmowe gry. Tym razem serwis streamingowy przygotował pięć produkcji.
Szkoły są zamknięte, uczelnie są zamknięte, baseny i liczne miejsca kultury są zamknięte. W skrócie – nie ma co robić na mieście i według zaleceń do minimum powinniśmy ograniczyć wyjścia z naszych czterech ścian. Co zatem robić? Możemy oglądać Twitcha.