Test chłodzenia Aerocool P7-F12 PRO RGB LED. Tani sposób na dodanie komputerowi kolorów

orson_dzi

Test chłodzenia Aerocool P7-F12 PRO RGB LED. Tani sposób na dodanie komputerowi kolorów

Podświetlany zestaw wentylatorów to obowiązkowy zestaw każdego gamingowego komputera. Aerocool P7-F12 PRO RGB LED to sposób na zrobienie tego stosunkowo niewielkim kosztem. Czy niska cena idzie w parze z jakością? Sprawdźmy to.

Zestaw

Zestaw składa się z trzech wentylatorów 120mm oraz HUB-a (P7-H1), którego możemy użyć również do połączenia z innymi święcącymi elementami konstrukcji.

Advertisement

W pudełku znajdziemy dodatkowo maksymalnie skróconą instrukcję oraz zestaw zacisków do uporządkowania kabli.

Montaż w obudowie

Montaż samych wentylatorów okazał się być banalnie prosty. Posłużyły do tego specjalne śruby, które znajdowały się w zestawie do samej obudowy. Są one dużo dłuższe od standardowych.

W moim przypadku jeden wentylator zastąpił fabryczny, znajdujący się na tylnej ściance obudowy, a dwa kolejne trafiły na jej dolną część. Oczywiście można je zamontować też w dowolnym innym miejscu, wedle uznania. Po wyjęciu przeszkadzającej karty graficznej, szybkim dokręceniu 16 śrub i jej ponownym montażu, najprostsza część całej operacji była za mną.

Warto tutaj wspomnieć, że wentylatory zostały wyposażone w specjalne podstawki zapobiegające wibracjom z antypoślizgowymi podstawkami. Dodatkowo same wiatraczki można w prosty sposób zdemontować i w razie potrzeby nawet umyć je strumieniem wody, a następnie pozostawić do całkowitego wysuszenia. Są plastikowe, więc nic im się nie stanie.

Trudniejsze okazało się podłączenie do zasilania. Najpierw każdy z wentylatorów trzeba było połączyć z HUB-em dwoma kablami – jeden odpowiada za zasilanie, drugi za podświetlenie. Wentylatory można też łączyć ze sobą, jeśli zabraknie nam gniazd w HUB-ie. Dzięki czemu możliwe jest stworzenie całego systemu składającego się z wielu elementów. Po kilkukrotnym zaplątaniu się, wszystkie wtyczki trafiły na swoje miejsce i zostały włożone odpowiednią stronę, co jest w tym przypadku ważne.

Problemem w moim przypadku okazało się podpięcie HUB-a do zasilania. Używamy do tego 4-pinowego kabla zasilającego. Jeśli macie standardowy zasilacz, to na pewno go przy nim znajdziecie. W wariancie modułowym lub pół-modułowym, zazwyczaj taka wtyczka nie jest na co dzień potrzebna, więc możliwe, że podobnie jak mnie czeka Was przekopanie pudełka od zasilacza w poszukiwaniu odpowiedniego kabla. Wentylatory mogą też być podłączone bezpośrednio do płyty głównej, o ile posiada ona odpowiednia gniazdo.

Po podpięciu wszystkich kabelków i próbnym włączeniu zasilania wiatraczki ruszyły, światło zamrugało – operacja udana!

Ale… Nie wszystko jest takie proste. Pierwsza rzecz – instrukcja. W zasadzie zawiera tylko jeden wielki schematyczny rysunek wszystkich przewodów całego systemu i zdecydowanie prościej jest się przyjrzeć wtyczkom i je intuicyjnie dopasować niż bazować na instrukcji. Druga rzecz, jeśli posiadacie budżetową płytę główną w formacie micro-ATX i nie macie w niej odpowiedniego gniazda do wpięcia się bezpośrednio w płytę główną, to możliwe że staniecie przed wyborem – dodatkowe porty USB na obudowie lub chłodzenie. W moim przypadku na płycie głównej miałem tylko jedno kompatybilne gniazdo, więc musiałem zrezygnować z działających portów na przodzie obudowy na rzecz chłodzenia. To jednak w żadnym wypadku nie jest wada testowanego zestawu.

[nextpage title=”Sterowanie i rozbudwa podświetlenia, podsumowanie”]

Do sterowania podświetlaniem niezbędna jest aplikacja dostępna na stronie internetowej producenta. Widzimy w niej, które wentylatory aktualnie pracują oraz jaka jest prędkość obrotów.

Tutaj też sterujemy podświetleniem. Do wyboru mamy trzy efekty, możemy też sterować jasnością, częstotliwością zmiany barw i ich nasyceniem. Dosłownie – do wyboru, do koloru. W końcu do dyspozycji mamy pełną paletę 16,8 mln kolorów. Zabawy jest z tym naprawdę dużo, a uzyskane efekty zależą w zasadzie tylko od naszej wyobraźni.

Cały system podświetlenia możemy też rozbudowywać. Jak wspomniałem wcześniej wentylatory można ze sobą łączyć, więc w zasadzie każdy z nich pełni rolę swego rodzaju przejściówki. Dodatkowo sam HUB może być połączony z kolejnym. To pozwala na tworzenie rozbudowanych systemów. Możemy w ten sposób podłączyć kolejne wentylatory, podświetlenie obudowy lub oddzielną taśmę LED i synchronizować ich podświetlenie.

Podsumowanie

Aerocool P7-F12 PRO RGB LED to zestaw, który sprawia dużo przyjemności. Grzebanie w komputerze zawsze jest przyjemną czynnością, a sam montaż chłodzenia jest przy tym bardzo prosty. Równie przyjemne jest sterowanie podświetleniem. To naprawdę wciągające zajęcie, które potrafi zabrać nam sporo wolnego czasu w poszukiwaniu idealnej barwy lub częstotliwości zmiany kolorów.

A na tym przyjemności się nie kończą, bo nie mniej przyjemna jest też cena chłodzenia, która wynosi niecałe 175 zł. Dzięki temu nic nie stoi na przeszkodzie aby zaopatrzyć się nawet w dwa takie zestawy, nawet niekoniecznie kupowane w tym samym czasie. O ile tylko nasza obudowa pomieści wszystkie wentylatory.

Mamy więc chłodzenie miłe dla oka, proste w montażu i tanie. Co więcej mogę dodać? Chyba tylko tyle, że zdecydowanie je polecam.

Ocena końcowa: 9/10

 

Zalety

  • dobre wykonanie,
  • efektowny wygląd,
  • banalnie prosty montaż,
  • wygodna w obsłudze aplikacja do sterowania podświetleniem,
  • możliwość prostej rozbudowy systemu o kolejne elementy,
  • niska cena.

Wady

  • bardzo nieczytelna instrukcja.

 

Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły