Test monitora AOC Agon AG273QCX – zakrzywione 27 cali pełne niespodzianek

SoSlowGamer

Test monitora AOC Agon AG273QCX – zakrzywione 27 cali pełne niespodzianek

W ostatnim czasie producenci monitorów gamingowych prześcigają się w pomysłach, co dodać do swoich konstrukcji, aby jeszcze bardziej uprzyjemnić granie. Nie inaczej jest z monitorami AOC, które miałem okazję już testować i mam wrażenie, że z każdym modelem producent upycha coraz więcej funkcji. Pozostaje pytanie – czy rzeczywiście jest to potrzebne graczom do szczęścia?

Tym razem miałem możliwość wzięcia na warsztat modelu AG273QCX z zakrzywioną matrycą. Po pierwszym uruchomieniu poczułem się trochę nieswojo. O ile krzywizna matrycy nie rzuca się w oczy przy monitorach ultrapanoramicznych, tak przy matrycy 27-calowej z początku może wydawać się pomysłem dziwnym i niepotrzebnym. Jednak po kilku chwilach i odpowiednim ustawieniu sprzętu, pomysł zaczyna się podobać. Taka konstrukcja najwięcej sensu będzie miała w przypadku połączenia ze sobą dwóch a nawet trzech monitorów.

Advertisement

[nextpage title=”Specyfikacja”]

Tak jak wcześniej wspominałem, każdy kolejny model monitora ze stajni AOC zaskakuje coraz większa liczbą bajerów i udogodnień gamingowych. Nie inaczej jest w tym przypadku.

Zacznijmy jednak od zaznajomienia się specyfikacją sprzętu:

  • Model: AG273QCX,
  • Matryca: VA,
  • Podświetlenie matrycy: LED,
  • Przekątna: 27”,
  • Rozdzielczość: 1920/1080p @ 60 Hz VGA, 2560/1440p @ 144 Hz DisplayPort, HDMI,
  • Zakrzywiony: Tak,
  • Częstotliwość odświeżania: 60 – 144 Hz,
  • Proporcje ekranu: 16:9,
  • Czas reakcji: 1 ms,
  • Powłoka matrycy: matowa,
  • Gamut: sRGB 122%, NTSC 102%,
  • Jasność: 380 cd/m2 (typowa), 450 cd/m2 (w centrum dla HDR),
  • Kontrast: statyczny 3000:1,
  • Kąty widzenia: 178 / 178 stopni pionowo/poziomo,
  • Złącza: VGA, HDMI 2.0, HDMI 1.4, 2 x DisplayPort 1.4,
  • Złącza dźwięku: mini-jack,,
  • Dodatkowe złącza: USB 2.0 x 4, USB 2.0 typ B x 1, mini USB,
  • VESA: TAK 75 mm/75 mm,
  • Pivot: Nie,
  • Regulacja: TAK przód tył: -5/23 stopnie góra/dół: 110 mm, obrót: +/- 30 stopni,
  • Zasilacz: wewnętrzny,
  • Zawartość pudełka: matryca, nóżka, ramię, przewody: zasilający, DVI, HDMI, DisplayPort, audio, instrukcja, płyta ze sterownikami,
  • Dodatkowe: Hub USB, obustronne wieszaki na słuchawki, HDR, FreeSync 2.0. LED RGB, Filtr niebieskiego światła, Flicker free,
  • Wymiary: 563 x 612 x 267 mm,
  • Zużycie energii średnio: 50 W,
  • Głośniki: 2 x 5 W,
  • Masa: 8,2 kg,
  • Cena: około 2299 złotych.

[nextpage title=”Wygląd”]AOC Agon AG273QCX to tzw. konstrukcja bezramkowa, co w praktyce oznacza 2-milimetrowe ramki, po bokach i na górze oraz ok 7-milimetrowe pola na matrycy, na których nie jest wyświetlany obraz. Dolna fizyczna ramka ma około 1,8 cm, a na jej środku został umieszczony napis AGON. Ramka nie przylega idealnie na całej długości, prawdopodobnie za sprawą zbyt małej liczby zaczepów, co może powodować zbieranie się kurzu.

Trzeba przyznać, że AG273QCX został wykonany na bogato. Nie chodzi tu o krzykliwe kolory, bo te są stonowane. Obudowa matrycy zbudowana jest z czarnego tworzywa dobrej jakości o delikatnej, wyczuwalnej pod palcami fakturze. Mowa tu o bogatej konstrukcji oraz wyposażeniu. W obu bokach obudowy znajdziemy wysuwane wieszaki na słuchawki. Na spodzie mamy podświetlany włącznik, przypominający gałkę analogową z konsolowych padów. Pozwala ona nawigować po menu ekranowym OSD i jest to zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie niż tradycyjny rząd przycisków. Po obu stronach włącznika znajdują się diody RGB, dające kolorową poświatę na biurko.

Tylny panel to istny przepych jeżeli chodzi o wejścia oraz dodatkowe gniazda. Poza gniazdem zasilania znajdziemy tu nieco zapomniany już dzisiaj port VGA, dwa porty HDMI 2.0 oraz dwa porty DisplayPort 1.4. Umieszczone zostało tu również wyjście słuchawkowe mini-jack oraz czteroportowy hub USB 2.0 połączony z komputerem przy pomocy złącza USB 2.0 typu B. Na skraju umieszczony został port mini USB, służący do podłączenia dodatkowego przewodowego pilota, który pozwala na nawigację po menu i szybkie przełączanie pomiędzy zdefiniowanymi profilami wyświetlania.

Na plecach znajdziemy głośniki o mocy 5 W, ze szczelinami wylotowymi wygiętymi w łuk. U góry umieszczone zostało czerwone logo AGON, a nieco niżej napis AOC. Na samym środku, co nie powinno nikogo dziwić, znajduje się mocowanie podstawki. W modelu tym jest ono osadzone głęboko. Jeśli chcielibyśmy zawiesić monitor na ścianie, konieczne będzie użycie dołączonych w zestawie wkręcanych dystansów. Urządzenie zgodne jest ze standardem VESA 75. Dookoła mocowania znajduje się podświetlane kółko, o którym nieco więcej opowiem później.

Matryca spoczywa na solidnej podstawie w postaci metalowego tridpodu. Nogi podstawki, podobnie jak ramię, wykonane są z metalu pomalowanego na szaro. Obie części łączymy ze sobą za pomocą śruby szybkiego montażu. Złożenie oraz rozłożenie całego zestawu nie wymaga używania dodatkowych narzędzi. Na spodzie każdej z nóg nie zabrakło gumek antypoślizgowych, których zadaniem jest również ochrona biurka przed zarysowaniem. Cała konstrukcja trzyma się mocno powierzchni i jest bardzo stabilna. Dodatkowym atutem jest rączka wspomagająca przenoszenie zestawu oraz przepust pozwalający zapanować nad wychodzącymi z monitora kablami.

Konstruktorzy sprzętu pomyśleli również o ergonomii i możliwości regulacji wysokości matrycy o około 11 cm góra-dół. Mamy również możliwość obracania w lewo i w prawo o około 30 stopni, a także regulacji kąta nachylenia matrycy przód-tył w zakresie -5/+20 stopni. Model ten nie wspiera PIVOT, czyli obrotu ekranu o 90 stopni, jednak jest to całkowicie zrozumiałe przy tej przekątnej.

[nextpage title=”Podświetlenie LED”]W AOC Agon AG273QCX możemy wyróżnić dwa podświetlone obszary. Jednym z nich są okolice włącznika na spodzie, a drugim podświetlane kółko dookoła mocowania podstawy. Pod plastikowymi osłonami ukryta została bateria diod RGB, których sposób oraz kolor podświetlania możemy zmieniać zarówno przy pomocy menu ekranowego OSD jak i dodatkowego oprogramowania AOC G-Menu.

Do wyboru mamy aż 14 różnych efektów świetlnych. Najciekawszy z nich to audio, który dostosowuje podświetlenie do rytmu muzyki. Z pozostałych efektów do wyboru mamy tryby: statyczny, prosty odchylenie, odchylenie gradientowe, proste wypełnienie, 1 sposób wypełnienia, 2 sposób wypełnienia, oddychanie, punkt ruchu, powiększenie, odbarwienie, wodna fala, migające, demo. Dodatkowo możemy wybrać wzór podświetlenia zdefiniowany, czerwony, zielony, niebieski, tęcza, lub samodzielnie ustawić jego kolor za pomocą suwaków.

Z racji rozmieszczenia pasków LED podczas korzystania z monitora raczej nie będziemy mieli zbyt wielu okazji do podziwiania efektów w dzień. Podświetlenie jest najlepiej widoczne wieczorem, gdy zgasimy światło w pokoju, a za monitorem znajduje się ściana, ponieważ tam rzucane są efekty świetlne. Iluminację możemy bardziej potraktować jako dodatkowy bajer, ale dość przyjemny.

[nextpage title=”Menu ekranowe OSD”]Trzeba przyznać, że w AG273QCX menu ekranowe jest bardzo rozbudowane, a użytkownik ma wiele możliwości nadzorowania ustawieniami monitora. Po opcjach możemy nawigować zarówno gałką umieszczoną na spodzie obudowy, dołączonym przewodowym pilotem, a także aplikacją G-Menu.

Na początek kilka słów na temat przewodowego pilota. Jest okrągły i podświetlony na czerwono.wyposażony został w 9 przycisków. Trzy z nich to skróty pozwalające na przełączenie pomiędzy profilami Gamer 1-3, przycisk OK oraz przyciski kierunkowe pozwalają na nawigację w menu. Taka konstrukcja pilota jest o wiele bardziej udania niż ta zastosowana w modelu AGON AG2551FZ, którego recenzję możecie przeczytać TUTAJ.

Mini joystick, przypominający analogową gałkę z pada do konsoli, również okazuje się strzałem w dziesiątkę. Porusza się on w pięciu kierunkach, dając wygodny dostęp do wszystkich opcji menu. Jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż klasyczny rząd przycisków. Nie ma tu mowy o tym, żeby nie trafić w odpowiedni klawisz. Joystick działa lekko i reaguje prawidłowo na ruchy. Pomimo tego, że umożliwia intuicyjne poruszanie się po menu, to pod nim wyświetlana jest mała ściągawka, która jeszcze bardziej to ułatwia.

Głównym minusem menu, dla niektórych użytkowników, może okazać się brak języka polskiego. Samo menu podzielonej jest na osiem sekcji: Gaming Setting, Lumimancie, Image setup, Color Setup, Audio, Light FX, Extra, OSD Setup.

W zakładce Game Setting mamy możliwość wybrania jednego z sześciu zdefiniowanych trybów gamingowych: FPS, RTS, Racing, Game 1 -3. Zabrakło tu mojego ulubionego czyli RPG. Trzy tryby Game pozwalają na zdefiniowanie ustawień pod swoje potrzeby. To również tutaj znajdują się ustawienia: shadow Control – przydatne w rozświetleniu cieni w grach, Game color – zmieniający intensywność koloru, a także MBR, FreeSync, Overdrive, Low Imput Lag, Frame Counter.

Zakładka Luminance czyli standard, kontrola kontrastu, jasności, możliwość włączenia trybu ECO oraz ustawienia Gamma i DCR. W zakładce Image Setup włączymy tryb HDR. Z kolei zakładka Color Setup daje nam możliwość włączenia trybu LowBlue oraz zmiany temperatury koloru.

W menu audio możemy sterować ustawieniami dźwięku jaki odtwarzany jest przez dwa 5-watowe wbudowane głośniki. Poza głośnością do wyboru mamy zdefiniowane equalizery oraz możliwość ręcznej konfiguracji. Oczywiście nie spodziewajmy się uzyskania efektów rodem ze sprzętu HiFi wysokiej klasy. Jednak same głośniki oraz możliwości konfiguracji są zdecydowanie lepsze niż w innych konstrukcjach.

Zakładka Light daje nam dostęp do tych samym parametrów jakie omawiane były w sekcji Podświetlenie. Pozostałe dwie zakładki – Extra oraz OSD Setup – pozwalają na ustawienie parametrów wyświetlania Menu, wybór wejścia z którego ma być pokazywany obraz przywrócenie ustawień fabrycznych.

Ogólnie samo menu oraz jego budowę oceniam bardzo pozytywnie. Jest ono intuicyjne i łatwe w obsłudze. Zarówno przewodowy pilot, jak i gałka na obudowanie, pozwalają na wygodną nawigację.

[nextpage title=”Oprogramowanie”]

Kolejną zaletą testowanego modelu jest kompatybilność z oprogramowaniem G-Menu, które pozwala na sterowanie parametrami wyświetlania. W przeciwieństwie do menu OSD, oprogramowanie jest w języku polskim, co z pewnością ułatwi korzystanie niektórym użytkownikom.

Ustawienia dostępne w aplikacji podzielone są na sześć sekcji. Pierwsza z nich pozwala na wybór pomiędzy trzema fabrycznymi trybami gamingowymi: FPS, RTS, Wyścigami oraz konfigurowalnymi trybami Gaming 1-3. Co więcej, uzyskamy tutaj również dostęp do ustawień zaawansowanych, które jeszcze bardziej pozwolą dostosować parametry wyświetlanego obrazu, kolorów oraz podświetlenia. Bardzo dużym udogodnieniem jest możliwość importowania oraz eksportowania zapisanych ustawień. Dzięki temu możemy wykorzystać je również na innym komputerze, podpiętym do tego monitora lub zachować na wypadek konieczności reinstalacji systemu.

Druga zakładka Synchronizacja Gier jest wyjątkowo przydatna dla graczy. Pozwala na dynamiczne i automatyczne przełączanie się pomiędzy profilami w zależności od tytułu, jaki uruchamiamy. Niestety nie radzi sobie z wykrywaniem gier Steam, GOG etc. i każdą z nich musimy ręcznie dodawać. Ale po kilku minutach męczarni mamy wygodę przez resztę czasu.

Zakładka Light FX daje możliwość sterowania efektami podświetlenia. Szczegóły zostały omówione już wcześniej zatem nie będziemy się skupiać na tym ponownie. Tryby LowBlue oraz Eco pozwalają wybrać zdefiniowane tryby wyświetlania obrazu dostosowane do wykonywanej czynności, jak czytanie, przeglądanie Internetu, oglądanie filmu, sportu etc.

Ostatnia zakładka – Monitor – służy do zmiany ustawień pozostałych opcji, od wyboru wejścia przez rozdzielczość, proporcje ekranu po ustawienie skrótów klawiaturowych i przywrócenie ustawień fabrycznych. Dostępność i kompatybilność aplikacji jest zdecydowanie na plus. Niestety, podczas instalacji nie obyło się bez problemu, który może okazać się bardzo kłopotliwy dla użytkowników nowych komputerów. Przy próbie pobrania sterowników urządzenia bezpośrednio ze strony producenta będziemy biegali w kółko. Konieczne okazuje się skorzystanie z dołączonej płyty. O ile ja dysponuję zewnętrznym napędem USB, który czasami ratuje zadek, to zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie miał taką możliwość. Ale to jedyny mankament.

[nextpage title=”Testy”]Nadszedł moment na testy bojowe, które jak zawsze wykonuję z wykorzystaniem kalibratorów 1i Display Pro oraz Spyder 5 Pro. AG273QCX wyposażony jest w 27-calową matrycę VA z podświetleniem LED. Według danych producenta panel charakteryzuje się przeciętną jasnością na poziomie 380 nitów, a w przypadku włączonego HDR maksymalna jasność w centrum matrycy wynosi 450 nitów. No to przekonajmy się, jak jest w rzeczywistości. Po przywróceniu ustawień fabrycznych monitora ustawiam kontrast na poziomie 50 i jasność na poziomie 90. I właśnie dla takiej konfiguracji wykonałem pierwszy pomiar.

Trzeba przyznać, że dla fabrycznych ustawień temperatura bieli wychodzi niemal w punkt, przy 6500 Kelvinów wzorcowych wynik wynosił o 5 stopni więcej, a to mniej niż 1%. Nieco gorzej wygląda kontrast. Według deklaracji producenta ten wynosi 3000:1, a uzyskany wynik wskazał 2651:1. Natywna luminancja ekranu wynosiła 302 nity, przy deklarowanych przez producenta 380 nitach standardowych.

Zatem nie było innego wyjścia, jak weryfikacja, ile maksymalnie możemy wycisnąć z matrycy. W kolejnym pomiarze celowałem w deklarowane przez producenta 450 nitów. Przy maksymalnych ustawieniach otrzymałem wynik 435 nitów i kontrast rzędu 3817:1, co zdecydowanie przekracza deklaracje. Jednak przy tej jasności raczej ciężko byłoby korzystać dłużej z ekranu, zwłaszcza w nocy. Nieznacznemu przesunięciu uległa również temperatura bieli, tym razem było to 6568 Kelvinów.

Kolejny pomiar wykonałem dla zdefiniowanego trybu FPS, który charakteryzował się jeszcze większym niż poprzednio przesunięciem temperatury bieli wynoszącym 6176 Kelvinów. Luminancja dla tego ustawienia wynosiło 350 nitów, z kolei kontrast niemal trafiał w punkt deklaracji producenta, bowiem było to 3077:1. Dla profilu Racing biel osiągnęła temperaturę 6342 Kelvinów i luminancję na poziomie 327 nitów. Kontrast wynosił 2875:1.

Niezauważalne gołym okiem różnice w równomiernym podświetleniu matrycy wyłapywane są podczas pomiarów specjalistyczną aparaturą. Niezależnie od wybranego profilu różnica pomiędzy środkiem, a polami lewym, prawym środkiem oraz prawym dołem wynosił od 10 do 13%. Przy czym wartość delta E nie przekraczała nigdy wartości 4. Przy ustawieniach natywnych luminancja środka matrycy wynosiła 299. Z kolei wspominane wcześniej pola uzyskiwały wyniki na poziomie 263 – 267 nitów.

Pomimo deklaracji producenta o pokryciu przestrzeni palety sRGB na poziomie 122% uzyskany wynik wskazywał 99%. Żywe i nasycone kolory robią pozytywne wrażenie. Pokrycie palet NTSC oraz AdobeRGB wynosiło odpowiednio 81 i 84%.

W testach organoleptycznych, na planszach kontrolnych da się zaobserwować krzywiznę matrycy, co może powodować dziwne wrażenie. Kolory są dobrze odcięte jednak przy obu bokach widać lekkie zacienienie. Przejścia gradientowe są płynne. Wyświetlany tekst jest czytelny i wyraźny. Przy szybkim przełączaniu pomiędzy bielą a czernią możemy zaobserwować powidoki.

Producent deklaruje zużycie energii przez urządzenie na poziomie 50 W. Przy ustawieniach fabrycznych zużycie energii wynosiło nieco ponad 23 W. Co jest wynikiem bardzo dobrym jeżeli weźmiemy pod uwagę wielkość matrycy oraz dodatkowe podświetlenie.

Wbudowane głośniki, chociaż tak jak wcześniej wspominałem nie grają jak sprzęt HiFi, to jednak zasługują na zdecydowaną pochwałę. Dźwięk jest wyraźny i czysty. Basy, pomimo, że nie są zbyt głębokie, to jednak są zdecydowanie lepsze niż w przypadku innych modeli monitorów. Jest również słyszalna różnica pomiędzy fabrycznie zdefiniowanymi profilami dźwięku. Prawdę mówiąc są to najlepsze głośniki jakie dotychczas spotkałem w monitorze.

[nextpage title=”Podsumowanie i ocena”]AOC Agon AG273QCX to zdecydowanie jeden z najlepiej wyposażonych monitorów, na jakim miałem okazję pracować. Do zakrzywionej matrycy musiałem się jednak przyzwyczaić To rozwiązanie zdecydowanie bardziej pasuje do matryc o przekątnej większej niż 30 cali. Taki kształt zyskuje w momencie, gdy ustawimy monitor w odległości około 80 cm od twarzy.

Bogactwo wejść pozwala na jednoczesne podłączenie do monitora kilku sprzętów, w tym konsol. Cztery dodatkowe porty USB ułatwiają pracę, jednak szkoda, że są one obok siebie i żadnej nie znajduje się w bardziej dostępnym miejscu. Poza tym to nadal tylko USB 2.0. Wbudowane głośniki dają dźwięk czysty i wyraźny. Są to zdecydowanie najlepsze wbudowane głośniki z jakimi miałem do tej pory do czynienia w monitorach.

Cała konstrukcja jest solidna i stabilna. Jakość zastosowanych materiałów jest wysoka, jednak już montaż może pozostawić lekki niesmak. Dolna listwa niestety nie przylega idealnie do matrycy. Plusem są wysuwane zawieszki na słuchawki po obu stronach matrycy.

Wyświetlany obraz jest czysty, wyrazisty i głęboki, zarówno podczas grania, codziennego użytkowania, jak i oglądania filmów. Zdefiniowane profile pozwalają łatwo i szybko dopasować ustawienia obrazu do gier, w jakie najczęściej gramy. Dodatkowym plusem jest załączone oprogramowanie, które jeszcze bardziej uprzyjemnia korzystanie z monitora.

Sterowanie menu zarówno przy pomocy pojedynczego przycisku, jak i dołączanego pilota, to czysta poezja i przyjemność. Nawet pomimo braku polskiego menu.

Ostatecznie śmiało mógłbym powiedzieć, że AOC Agon AG273QCX może być ostatnim monitorem jakiego potrzebujemy, przynajmniej przez dłuższy czas. Jedynie cena urządzenia może nieco ostudzić zapał. Jednak w kwocie, jaką przyjdzie nam za niego zapłacić, dostajemy kawał solidnego sprzętu. Dlatego jest wart on swojej ceny.

Ocena 9/10

Zalety

  • Matryca 27”
  • Gamut RGB 99%
  • Wbudowane głośniki
  • Odświeżanie 144 Hz
  • Jakość materiałów
  • Stosunek ceny do jakości
  • Bogactwo portów
  • Przewodowy pilot
  • Jednoprzyciskowe sterowanie
  • Możliwość regulacji wysokości i kąta nachylenia
  • Zużycie energii
  • Podświetlenie LED
  • Uchwyt do przenoszenia
  • Przepust na kable
  • Zawieszki na słuchawki po obu stronach matrycy
  • Intuicyjne menu
  • Oprogramowanie

Wady

  • Cena
  • Słabe spasowanie dolnej listwy
  • Trzeba przyzwyczaić się do krzywizny matrycy
  • Brak sterowników na stronie producenta
Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły