Internet urasta już do miana dobra wysokiej potrzeby. Trudno dzisiaj wyobrazić sobie wiele codziennych czynności bez dostępu do zasobów światowej sieci. Oglądanie filmów, słuchanie muzyki, komunikowanie się z rodziną i znajomymi czy nawet granie – do wszystkiego potrzebujemy dzisiaj Internetu. Czy dobrej jakości router w domowej sieci robi aż tak dużą różnicę? Sprawdziliśmy to na przykładzie modelu TP-Link Archer C5400X, który bazuje na wielokrotnie nagradzanym C5400.
Na pewno większość z Was kojarzy firmę TP-Link. Mając do czynienia z komputerami trudno uniknąć sprzętów sieciowych chińskiego producenta. Pomimo tego, że produkty TP-Link są obecne na polskim rynku dopiero od 2005 roku to bardzo szybko zdobyły ogromną popularność. Przez wielu uważane są za sprzęty o dobrym stosunku jakości do ceny. Ale nie ma co się oszukiwać – o testowanym modelu raczej tak nie napiszemy. Nie dlatego, że ma słabą jakość, ale dlatego, że jest to produkt z najwyższej półki. To urządzenie z segmentu premium. Router TP-Link Archer C5400X kierowany jest do najbardziej wybrednych. Producent reklamuje go jako produkt idealny dla graczy. No to sprawdźmy, na co go stać.
[nextpage title=”Specyfikacja”]
Co prawda sama specyfikacja niewiele nam mówi na temat wydajności danego routera, ale i tak TP-Link Archer robi pod tym względem spore wrażenie. Wyposażony został w czterordzeniowy procesor o taktowaniu 1,8 GHz z trzema rdzeniami pomocniczymi. Wspierany jest przez 1 GB pamięci RAM. Jeśli chodzi o złącza to znajdziemy tutaj 1 WAN i aż 8 LAN – wszystkie gigabitowe. Do tego dochodzą dwa złącza USB 3.0, do których możemy podłączyć np. dysk zewnętrzny lub drukarkę. Całość uzupełnia aż 8 anten.
Warto wspomnieć jeszcze o technologii MU-MIMO, czyli Multi-User Multiple Input Multiple Output. Chociaż nie jest to rozwiązanie nowe, to wciąż brakuje go w wielu nowoczesnych routerach. MU-MIMO pozwala na zwielokrotnienie przesyłania danych między urządzeniami. Jednak dzieje się to nie poprzez zwiększenie mocy sygnału, ale efektywniejsze zarządzanie. To trochę tak, jakby każde podłączone urządzenie miało własny router. Dzięki temu większa liczba sprzętów nie spowalnia działania Internetu.
Specyfikacja techniczna TP-Link Archer C5400X:
- Procesor: 4-rdzeniowy 1,8 GHz + 3 rdzenie pomocnicze,
- RAM: 1 GB,
- Standardy i protokoły: 802.11a/b/g/n/ac, 802.3ab,
- Porty: 1 x WAN, 8 x LAN, 2 x USB 3.0,
- Anteny: 8 x <30 dBm,
- Chipset: MU-MIMO, technologia kształtowania wiązki, Airtime Airness, RangeBoost, NitroQAM,
- Częstotliwość pracy: 1000 Mb/s 2,4 GHz i 2 x 2167 Mb/s 5,0 GHz,
- Protokoły: IPv4, IPv6,
- Bezpieczeństwo WiFi: Szyfrowanie WEP 64/128-bitów, WPA/WPA2, WPA-PSK/WPA-PSK2,
- Wymiary: 288 x 288 x 184 mm (z antenami),
- Waga: 1,5 kg (z antenami),
- Gwarancja: 3 lata,
- Cena: 1499 zł
[nextpage title=”Platforma testowa”]
| Procesor | Intel Core i7-8700 |
| Chłodzenie | SilentiumPC Fortis 3 HE1425 v2 |
| Płyta główna | MSI Z370 Gaming Pro Carbon |
| Pamięć RAM | Patriot Viper LED Red DDR4 3000 MHz |
| Karta graficzna | Gigabyte GeForce GTX 1070 Ti Gaming 8G |
| Dysk 1 | Patriot Hellfire M.2 SSD 480 GB |
| Dysk 2 | Western Digital Blue SSD SATA 1 TB |
| Zasilacz | Silentium PC Supremo FM2 80 PLUS Gold 750 W |
| Obudowa | Streacom BC1 Benchtable |
| Monitor | AOC G2460PG 144 Hz |
| System | Windows 10 64 bit |
| Karta sieciowa | Asus PCE-AC56 |
[nextpage title=”Wygląd zewnętrzny”]
Przeciętny router nie jest sprzętem, który przykuwa uwagę lub może być elementem całego zestawu komputerowego. Prędzej imponują nam kolorowe klawiatury i myszki, same komputery z diodami LED lub systemami chłodzenia cieczą. Sytuacja zmienia się, gdy spojrzymy na TP-Link Archer C5400X. Urządzenie charakteryzuje się agresywnym, kojarzącym się ze sportowym autem designem. Osiem anten w czarnym i czerwonym kolorze przywodzi na myśl jadowitego pająka, który w każdej chwili może zaatakować. Taki projekt może się podobać, ale ma też minimalne wady. Przede wszystkim router zajmuje sporo miejsca. Przy gabarytach wynoszących 288 x 288 x 184 mm niełatwo zagospodarować dla niego miejsce np. na biurku. Ale to problem na jakieś 5 minut, czyli aż do momentu, w którym nie znajdziemy dla sprzętu wystarczającej przestrzeni.
Pomimo tego, że jest to sprzęt dla graczy, podoba mi się brak podświetlenia LED. Jedynie w centralnym punkcie mamy lekko podświetlane logo, które – w razie potrzeby – możemy wygasić jednym przyciskiem na obudowie. To przydatne rozwiązanie np. w nocy. Jeśli komuś przeszkadza choćby najmniejsze źródło światła, to wystarczy kilka sekund i problem znika, jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki.
Wrażenie z pewnością robi aż osiem gigabitowych portów LAN, umieszczonych na tyle obudowy. Z tego dwa są przystosowane do pracy z serwerami NAS, co ma pozwalać na połączenie z prędkością do 2 Gb/s. Wracając do tematu – podłączenie aż 8 urządzeń przy pomocy niezawodnych kabli to spore udogodnienie i doskonała sposobność na zorganizowanie małego LAN Party ze znajomymi. Tuż obok znajduje się złącze WAN, a także przycisk On/Off i port zasilania. Dwie wtyczki USB 3.0 zostały umieszczone na boku obudowy. Szkoda, że producent nie zdecydował się na USB 3.1, które oferuje wyższe transfery. Jeśli chodzi o anteny to mamy ich aż 8, a to oznacza, że nie uda się ich w żaden sposób schować. Ale to żadna wada. Taki zestaw dba o dobrą jakość połączenia bezprzewodowego. W ogólnym rozrachunku TP-Link Archer C5400X prezentuje się niezwykle okazale. Czy tak samo działa?
[nextpage title=”Oprogramowanie”]
Identycznie jak w przypadku niemal wszystkich routerów, szeregiem dostępnych funkcji zarządzamy z poziomu interfejsu webowego. Na podłączonym do urządzenia komputerze wystarczy tylko wpisać odpowiedni adres IP (np. 192.168.1.1), a następnie wpisać login i hasło, aby przejść do konfiguracji. Ta pierwsza nie zajmuje więcej niż 5 minut czasu. Spokojnie powinni sobie z tym poradzić nawet mniej doświadczeni użytkownicy.
Gdy już wszystko ustawimy, to możemy przejść do bardziej zaawansowanych ustawień. A tych nie brakuje. TP-Link Archer C5400X daje dostęp między innymi do pakietu HomeCare. To zestaw funkcji technologii ochronnych. Nie znajdziemy go w każdym sprzęcie chińskiego producenta, ale grzechem byłby jego brak w modelu za około 1500 złotych. HomeCare to między innymi antywirus, kontrola rodzicielska oraz QoS, który pozwala na przydzielanie priorytetów poszczególnym zadaniom i aplikacjom, np. Grom. Zresztą router wyposażony jest w inteligentną priorytetyzację ruchu. Wszyty w urządzenie silnik sam potrafi wykryć ruch sieciowy związany z grami online i nadać mu wyższy priorytet. Ciekawie prezentuje się też coś, co zostało nazwane Airtime Fairness. Dzięki temu, jeśli w sieci działają urządzenia w różnych standardach, dostęp do pasma zostaje tak rozdzielony, aby szybsze sprzęty nie musiały czekać na te wolniejsze.
Oprogramowanie TP-Link Archer C5400X należy ocenić pozytywnie. Interfejs jest nowoczesny i przejrzysty, a mnogość dostępnych funkcji może przyprawić o zawroty głowy. Tego oczekujemy od sprzętu z najwyższej półki cenowej.
[nextpage title=”Testy sieci 2,4 GHz”]
Czas przejść do konkretów, czyli testów sieci 2,4 GHz. W naszej procedurze zdecydowaliśmy się na sprawdzenie wydajności w trzech lokacjach – pomieszczeniu, w którym znajduje się router, pokoju obok (oba dzieli tylko ściana) oraz bardziej oddalonym salonie. Dokładny schemat możecie zobaczyć na poniżej grafice, gdzie oznaczyłem umiejscowienie samego routera, jak i komputera odbierającego sygnał:
W tych lokacjach sprawdziliśmy dwie rzeczy. Po pierwsze, prędkość Internetu. W mieszkaniu, w którym przeprowadziliśmy test działa Internet o prędkości 300 Mb/s przy pobieraniu plików i 30 Mb/s w trakcie wysyłania. Prędkość mierzyliśmy trzykrotnie, za każdym razem przy użyciu bardzo popularnego narzędzia w postaci strony internetowej SpeedTest.net. Wyniki przy zastosowaniu sieci 2,4 GHz prezentują się następująco:
Po drugie sprawdziliśmy prędkość pobierania plików między dwoma komputerami znajdującymi się w tej samej sieci. PC, na którym znajdował się plik MKV o pojemności 8,74 GB, był podłączony do routera przy pomocy kabla Ethernet. Z kolei komputer, na który pobieraliśmy plik, korzystał z sieci bezprzewodowej. Oto wyniki:
[nextpage title=”Testy sieci 5,0 GHz”]
W przypadku sieci WiFi 5,0 GHz zastosowaliśmy identyczną procedurę jak przy 2,4 GHz. Testy prędkości internetu prezentują się następująco:
Z kolei prędkość pobierania pliku między komputerami wygląda tak:
[nextpage title=”Testy USB”]
Bardzo podobną procedurę zastosowaliśmy w trakcie testów interfejsu USB. Tutaj różnica jest taka, że ten sam plik MKV o pojemności 8,74 GB wrzucaliśmy na pendrive’a USB 3.0, a następnie podłączyliśmy go do jednego z dostępnych w routerze złączy. Następnie na innym komputerze pobieraliśmy plik wykorzystując połączenie kablem, WiFi 2,4 GHz oraz WiFi 5.0 GHz.
[nextpage title=”Podsumowanie”]
TP-Link Archer C5400X to router najwyższej klasy. W pierwszej kolejności oferuje bardzo dobre parametry pracy, dzięki którym granie online z wykorzystaniem sieci bezprzewodowej w końcu staje się możliwe. Ale przecież nie tylko o gry chodzi. Komputer znajdujący się niemal na drugim końcu mieszkania nie ma żadnych problemów ze strumieniowaniem filmów nawet w rozdzielczości 4K, co też jest duży plusem dla wielu użytkowników.
Do tego testowany router charakteryzuje się dobrą jakością wykonania, przypieczętowaną topową specyfikacją i mnogością dostępnych funkcji i technologii. To wszystko sprawia, że mamy do czynienia z urządzeniem z najwyższej półki. Szkoda, że przy cenie 1500 złotych jest ona tak wysoka, że nie każdy będzie mógł sobie na TP-Link Archer C5400X pozwolić. A szkoda, bo naprawdę warto.
Ocena 9/10


Zalety
|
Wady
|
























