Premiera kart graficznych Nvidia RTX była sporym wydarzeniem. Po raz pierwszy od ponad 2 lat Zieloni pokazali nową generację GPU, przy okazji wprowadzając obsługę ray tracingu w czasie rzeczywistym. Najmocniejszym przedstawicielem Turingów jest RTX 2080 Ti, którego właśnie mieliśmy okazję przetestować i to we wzmocnionej wersji Zotac AMP Extreme.
GeForce RTX 2080 Ti to w tym momencie najmocniejsza karta na rynku, która jest skierowana do graczy komputerowych. Oferuje to, co Nvidia ma w tym momencie najlepszego. W teorii to konstrukcja, która ma być pokazem siły. Czy granie w rozdzielczości 4K Ultra HD z płynnością 60 klatek w końcu okaże się realne? A może da się włączyć śledzenie promieni przynajmniej w Full HD, ale też z prędkością 60 klatek na sekundę? Wszystko to postanowiliśmy sprawdzić przy okazji testów modelu Zotac RTX 2080 Ti AMP Extreme.

[nextpage title=”Specyfikacja”]
Zotac GeForce RTX 2080 Ti AMP Extreme to karta niereferencyjna i to z najwyższej półki. To propozycja dla najbardziej wymagających użytkowników, dla których liczy się każda wyświetlana klatka na sekundę i każdy punkt uzyskany w benchmarkach. Jest to też najwyżej pozycjonowany model w ofercie Zotaca, stąd zresztą dopisek Extreme – ma być ekstremalny w pełnym tego słowa znaczeniu.

Zotac zmienił wszystko to, co zmienić się dało. Rzeczywisty zegar pamięci został podniesiony z 1750 do 1800 MHz. Niby różnica jest niewielka, ale przekłada się to również na wyższą przepustowość pamięci, która w tym przypadku wynosi 634 GB/s. To dokładnie o 18 GB/s więcej niż w modelach referencyjnych. Podwyższony został także zegar samego GPU. Chociaż bazowy pozostał na poziomie 1350 MHz, to w trybie Boost może on wskoczyć na poziom 1815 MHz. To z kolei aż o 150 MHz więcej niż w konstrukcjach referencyjnych. Poza tym to po prostu RTX 2080 Ti z 4352 rdzeniami CUDA, 11 GB pamięci VRAM GDDR6 na 352-bitowej magistrali, zasilany przez dwie 8-pinowe wtyczki. Podwyższone taktowanie przełożyło się jeszcze na minimalnie wyższe TDP, wynoszące 300 W.

Specyfikacja:
- Rdzeń: TU102-300A (GeForce RTX 2080 Ti),
- Taktowanie GPU: 1350 / 1815 MHz,
- Proces technologiczny: 12 nm FinFET,
- Pamięć: 11 GB GDDR6 14 Gbps,
- Szyna pamięci: 352-bitowa,
- Przepustowość pamięci: 634 GB/s,
- Rzeczywiste taktowanie pamięci: 1800 MHz,
- Jednostki CUDA: 4352,
- Jednostki TMU: 272,
- Jednostki ROP: 88,
- Interfejs: PCI-Express 3.0 x16,
- Złącza: 3 x DisplayPort 1.4, 1 x HDMI 2.0b, 1 USB-C,
- Zasilanie: 2 x 8-pinowa wtyczka PCIe,
- TDP: 300 W,
- Rekomendowany zasilacz: 650 W,
- Wymiary: 324 x 136 x 59 mm,
- Cena: około 6700 zł.
[nextpage title=”Wygląd i budowa”]
Zotac GeForce RTX 2080 Ti AMP Extreme to karta potężna i w tym przypadku nie chodzi o wydajność, a rozmiary. Ma ponad 32 cm długości i z całą pewnością nie zmieści się w każdej obudowie. To wina sporych rozmiarów systemu chłodzenia, który wystaje poza laminat karty i zajmuje w sumie 3 sloty w obudowie (chociaż sam śledź jest 2-slotowy). Na czarnej obudowie producent umieści trzy elementy podświetlane – na górze, dole i na boku. Każdy z nich może być konfigurowany niezależnie. W razie potrzeby mogą też działać wspólnie, synchronizując iluminację.

To co ważniejsze, znajduje się pod plastikową obudową. Mowa o systemie chłodzenia, który składa się z kilku elementów. Na zewnątrz widzimy 3 wentylatory o średnicy 90 mm każdy. Mogą one działać w trybie półpasywnym, w którym uruchamiane są dopiero po osiągnięciu danej temperatury. Pod nimi znajduje się podwójny radiator, połączony przy pomocy 5 niklowanych rurek cieplnych. Szósta przebiega wyłącznie w podstawowej części chłodzenia. Zotac nie zdecydował się na zastosowanie rozwiązania znanego jako HDT (Heat-pipe Direct Touch), co oznacza, że ciepłowody nie stykają się bezpośrednio z rdzeniem graficznymi. Zamiast tego mamy tutaj standardową, miedzianą podstawkę. Co ważne, podwójny radiator chłodzi jednocześnie GPU, VRAM i sekcję zasilania.

Na rewersie karty Zotac umieścił aluminiowy backplate z prostym nadrukiem hasła reklamowego „Live to Game_”. Na szczycie urządzenia znajdują się dwa 8-pinowe złącza do zasilania, a na śledziu standardowy zestaw portów w postaci: trzech DisplayPort 1.4 i po jednym HDMI 2.0b i USB-C. To coś, do czego trzeba przyzwyczaić się w kartach GeForce RTX, bo wszystkie oferują dokładnie to samo. Jeśli chodzi o bardziej techniczne kwestie, to karta wykorzystuje układ TU102-300A, czyli ten teoretycznie lepszy. Poza tym mamy tutaj kości RAM Microna.
[nextpage title=”Platforma testowa”]
Nasza platforma testowa na 2018/2019 rok nie zmieniła się od czasów ostatnich testów. Wszystkie laboratoryjne testy sprzętu wykonujemy z jej pomocą, by mieć pewność, że wyniki będą porównywalne. Serdecznie dziękujemy wszystkim partnerom Gaming Society, dzięki którym mogło powstać to narzędzie! Dokładna specyfikacja prezentuje się następująco:
| Procesor | Intel Core i7-8700 |
| Chłodzenie | SilentiumPC Fortis 3 HE1425 v2 |
| Płyta główna | MSI Z370 Gaming Pro Carbon |
| Pamięć RAM | Patriot Viper LED Red DDR4 3000 MHz |
| Karta graficzna | Zotac RTX 2080 Ti AMP Extreme 11 GB |
| Dysk 1 | Patriot Hellfire M.2 SSD 480 GB |
| Dysk 2 | Western Digital Blue SSD SATA 1 TB |
| Zasilacz | Silentium PC Supremo FM2 80 PLUS Gold 750 W |
| Obudowa | Streacom BC1 Benchtable |
| Monitor | AOC G2460PG 144 Hz, AOC U3277FWQ 4K |
| System | Windows 10 64 bit |
[nextpage title=”Testy w benchmarkach”]
Do testów wykorzystaliśmy dwa popularne benchmarki – 3DMark oraz Unigine Superposition. Tutaj testy również przeprowadziliśmy 3 razy, a następne z uzyskanych wyników wyciągnęliśmy średnią arytmetyczną. Wykresy uzupełnia wynik z Final Fantasy XV Benchmark z włączonym i wyłączony DLSS (Deep Learning Super Sampling).

[nextpage title=”Testy w grach”]
Zotac GeForce RTX 2080 Ti AMP Extreme przetestowaliśmy w naszym standardowym pakiecie gier, w skład którego wchodzą: Wiedźmin 3, Battlefield 1, Rise od the Tomb Raider, Battlefield V, Fortnite, Assassin’s Creed Odyssey i dodatkowo F1 2018. Wszystkie testy przeprowadziliśmy zarówno w rozdzielczości Full HD 1920 x 1080 pikseli, jak i 4K Ultra HD 3840 x 2160 pikseli. W obu przypadkach gry były ustawione na maksymalne detale. Wykresy uzupełniają testy w Battlefield V z wykorzystaniem raytracingu.

[nextpage title=”Zużycie energii, kultura pracy i temperatura”]
Kartę tradycyjnie sprawdziliśmy też pod kątem kultury pracy, osiąganych temperatur i zużycia energii (dla całej platformy). Zaskakuje przede wszystkim bardzo wysokim zapotrzebowaniem na prąd, ale to wina wysoko taktowanych zegarów. Z kolei generowany hałas i temperatury utrzymują się na bardzo satysfakcjonującym poziomie.

[nextpage title=”Podsumowanie”]
Nie ulega wątpliwości, że Zotac GeForce RTX 2080 Ti AMP Extreme to propozycja dla entuzjastów. To sprzęt, który nie znosi kompromisów. Ma być wydajnie, ma być szybko, ma być efektowanie. Cena czy rozmiary odgrywają tutaj drugorzędne znaczenie. Dlatego do oceny tej karty trzeba podejść nieco inaczej. Owszem, cena 6700 złotych jest kosmiczna i za tyle można złożyć już bardzo dobry komputer. Zużycie energii na poziomie 415 W dla całej platformy też może powodować bóle głowy. Ale powiedzmy sobie to szczerze – to konstrukcja dla osób, które nie patrzą na koszty. Najważniejsze są takie aspekty, jak wydajność i kultura pracy, a te są niemal wzorowe. Może nadal Zotac RTX 2080 Ti AMP Extreme nie pozwala na granie we wszystko w 4K z płynnością 60 klatek na sekundę, ale niewiele już do tego brakuje. Dlatego testowany model jest w tym momencie prawdopodobnie jedną z najlepszych propozycji dla największych maniaków gamingu.
Ocena 9/10


Zalety
|
Wady
|







