Już nawet Farming Simulator ma swoją ligę esportową. Czy to nie jest przesada?

Damian Jaroszewski

Już nawet Farming Simulator ma swoją ligę esportową. Czy to nie jest przesada?

Odnoszę wrażenie, że cały świat zachłysnął się esportem. Fascynacja jest tak duża, że utraciliśmy gdzieś zdrowy rozsądek. No bo jak inaczej nazwać sytuację, w której nawet Farming Simulator będzie mieć swoją własną ligę esportową?

Odnoszę wrażenie, że esportowe szaleństwo powoli zaczyna przekraczać granice zdrowego rozsądku. Z myślami tymi biję się od wielu tygodni i w najbliższym czasie zamierzam przelać je na papier, w sumie to na ekrany Waszych monitorów i smartfonów. W słuszności mojego zdania utwierdził mnie fakt, że nawet Farming Simulator będzie mieć swoją ligę esportową, w ramach której rozegranych zostanie 10 turniejów o łącznej puli nagród w wysokości aż 250 tys. euro.

– Rywalizacja w rolnictwie jest czymś, co cieszy ludzi od lat, ale jak dotąd nie połączono tego z esportem. Mamy wielu entuzjastów esportu w naszej firmie, którzy nie mogą się doczekać, aby pokazać światu, że rolnictwo może być jednocześnie zabawą i rywalizacją. Uważamy, że znaleźliśmy właściwą mieszankę prawdziwego rolnictwa i zabawy, by zainteresować każdego. – mówi Christian Ammann, dyrektor generalny i kierownik działu esportowego w Giants Software.

Advertisement

Nie jest to pierwszy turniej w Farming Simulator. Podobne zawody były już rozgrywane wcześniej, ale pula nagród była zdecydowanie niższa. Teraz można mówić o oficjalnych Mistrzostwach Świata w byciu wirtualnym rolnikiem. Tylko czy to już nie jest przesada? Czy sami nie sprawiamy, że esport staje się parodią samego siebie? Pozostawiam to pod Waszą rozwagę.

Zobacz: Czy właśnie poznaliśmy nowy skład Neo?

Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły