Coraz więcej graczy skarży się w sieci na jakość DualSense. Kontrolery mają cierpieć z powodu uszkodzenia spustów oraz zdzierania się tworzywa pokrywającego gałki analogowe.
Według informacji zebranych przez serwis GameRant, niektóre egzemplarze kontrolerów DualSense mają problemy ze spustami. Po dłuższym czasie użytkowania ulegają wyraźnemu poluzowaniu, przez co są mniej czułe lub przestają działać całkowicie. Nie ma jednej charakterystycznej awarii, jedno jest jednak pewne jest to wina projektu lub jakości wykonania.
Jest to o tyle smutne, że Sony reklamowało haptykę jako główną atrakcję kontrolerów PS5. Obecnie nie ma dokładnych statystyk, jednak serwis wspomina o ponad tysiącu udokumentowanych przypadków. Może nie jest to dużo w stosunku do liczby urządzeń wyprodukowanych, jednak już taka liczba powoduje, że zachodzi podejrzenie, że jest to problem konstrukcyjny.
Swego czasu kontrolery z Nintendo Switch miały podobny problem, po pewnym czasie eksploatacji analogi ulegały dekalibracji i wydawały komendy skrętu pomimo ustawienia gałki w pozycji neutralnej. O ile analogi nie są niczym nowym i udało się to naprawić to już spusty adaptacyjne to nowość i rozwiązanie problemu przez Sony może trochę potrwać.
Zobacz: Cyberpunk 2077 znika z PlayStation Store
Zatem na razie pozostaje czekać i może nie napalać się tak na zakup konsoli. Wychodzi po raz kolejny na to, że pierwsi użytkownicy mogą służyć za testerów nowego urządzenia i dopiero kolejna rewizja sprzętu będzie pozbawiona wad premierowych. Awaryjności DualSense Sony na razie nie komentuje.