Światło dzienne ujrzały nowe informacje na temat rzekomych aktów molestowania, których mieli się dopuszczać pracownicy firmy Ubisoft.
Po tym jak pojawiły się doniesienia o złych zwyczajach, panujących w siedzibie Ubisoftu, francuska gazeta Libération opublikowała raport, z którego wynikają kolejne, niepokojące informacje – między innymi dotyczące toksyczne atmosfery. Główną rolę pełni w nich Serge Hascoet, chief creative officer Ubisoft. Fragmenty artykułu przetłumaczył i umieścił na Twitterze Thomas Bidaux, szef ICO Partners. Z fragmentów tych wynika też, że prawdopodobnie firma nie zrobiła do tej pory zbyt wiele, by zmienić sytuację panującą w firmie.
https://twitter.com/icotom/status/1281722024046600192
https://twitter.com/icotom/status/1281722095043588111
https://twitter.com/icotom/status/1281723063978143746
To tylko najciekawsze fragmenty. Dużo więcej znajdziecie na oficjalnym koncie Thomasa Bidaux na Twitterze. W artykule znajdują się ponoć także informacje jakoby szef działu HR Ubisoft Montreal miał zagrozić, że odejdzie wraz z połową zespołu, jeśli interwencji nie podejmie sam Yves Guillemot. Yves miał zostać poproszony o zwolnienie działu HR z podejrzeń o przyczynienie się w jakikolwiek sposób do atmosfery panującej w firmie.
Zobacz: Ubisoft prowadzi śledztwo w sprawie oskarżeń o molestowanie
W odpowiedzi Ubisoft wydał publiczne oświadczenie, w którym wyraził ubolewanie oraz potwierdził, że rozpoczął serię wewnętrznych śledztw dotyczących oskarżeń, w których pomagać mają wyspecjalizowani, zewnętrzni konsultanci. We wprowadzenie odpowiednich zmian zaangażował się także Guillemot.