Riot Games tłumaczy się z systemu anti-cheat w Valorant

Damian Jaroszewski

Riot Games tłumaczy się z systemu anti-cheat w Valorant

System anti-cheat w grze Valorant uruchamia się wraz ze startem systemu operacyjnego, działa nawet gdy gra nie jest uruchomiona i ma uprawnienia administratora. Wywołało to niemałą sensację, z której Riot Games musiało się wytłumaczyć.

Zaledwie wczoraj informowaliśmy, że system anti-cheat z gry Valorant o nazwie Vanguard budzi wśród użytkowników spore emocje. Okazało się, że jeden ze sterowników uruchamia się wraz ze startem systemu i działa w tle, nawet gdy nie odpalimy najnowszej strzelanki. Jakby tego było mało, ma uprawnienia administratora, więc nie tylko mógłby zbierać o nas informacje, ale jest też furtką do ewentualnych ataków na nasze komputery. Paul Chamberlain – szef działu anti-cheat w zespole odpowiedzialnym za Valorant, postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości.

Przede wszystkim przyznał, że stworzonych przez nich mechanizm zawiera sterownik o nazwie vgk.sys, który uruchamia się wraz ze startem systemu operacyjnego. Właśnie dlatego po instalacji konieczne jest zresetowanie komputera, ponieważ inaczej Vanguard nie ufa komputerowi. Chamberlain przyznał też, że jednym z najpopularniejszych mechanizmów obchodzenia zabezpieczeń jest uruchamianie programów do oszukiwania przez startem systemu anti-cheat. Uruchamiają go razem z Windosem znacząco utrudnili oszukiwanie.

Advertisement

Riot Games zapewnia też, że podeszli bardzo skrupulatnie do bezpieczeństwa swoich użytkowników. Sterownik miał być sprawdzany przez kilka zespołów zajmujących się bezpieczeństwem, aby wykryć ewentualne luki i niedopatrzenia. Poza tym sam sterownik nie jest w stanie zbyt wiele zrobić. Większość roboty wykonują pozostałe komponenty Vanguard, które są już uruchamiane wraz ze startem samej gry. Poza tym oprogramowanie można w każdej chwili odinstalować.

– Vanguard nie zbiera i nie wysyła nam żadnych informacji na Wasz temat. Wszelkie wyszukiwanie cheatów przeprowadzane jest przez inne komponenty, a nie sterownik i odbywa się dopiero po włączeniu gry – napisał Chamberlain.

Na koniec pracownik Riot Games przyznał, że ich zdaniem podjęli słuszną decyzję z walce z cheaterami, ale jeśli takie podejście narazi graczy, to usuną mechanizm i opracują nowy. No cóż, póki co cheaterzy radzą sobie całkiem nieźle z obchodzeniem wszystkich zabezpieczeń, więc warto zastanowić się nad czymś bardziej skutecznym.

Udostępnij:
Advertisement

Polecane artykuły