Czerwona linia śmierci nawiedza Steam Machine

SoSlowGamer
Czerwona linia śmierci nawiedza Steam Machine

Valve ma pierwszy poważny problem ze Steam Machine, a społeczność już nadała mu własną, groźnie brzmiącą nazwę: „czerwona linia śmierci”. Wszystko przez zgłoszenie użytkownika, którego sprzęt odmówił posłuszeństwa po zaledwie kilkunastu minutach działania, a przedni pasek LED zaczął sygnalizować awarię GPU.

Nowa Steam Machine ledwo zdążyła trafić do pierwszych użytkowników, a już pojawił się przypadek, który może mocno uderzyć w jej wizerunek. Jeden z właścicieli urządzenia zgłosił, że sprzęt działał tylko przez chwilę, po czym przestał się uruchamiać, a na froncie zapalił się czerwony wskaźnik LED. Internauci błyskawicznie skojarzyli sytuację z legendarnym Red Ring of Death z czasów Xboxa 360 i ochrzcili nową usterkę mianem Red Line of Death.

Nowe jest to się psuje

Według opisu użytkownika me_hill na reddit problem pojawił się po krótkiej sesji grania, a następnie po aktualizacji systemu urządzenie miało już nie wrócić do normalnej pracy. Po restarcie sprzęt nie chciał się uruchomić, a czerwony pasek na obudowie wskazywał problem z układem graficznym. To szczególnie niepokojące, bo mówimy o usterce, która może oznaczać poważny problem sprzętowy, a nie zwykły błąd oprogramowania.

Z informacji wsparcia Valve wynika, że taki wzór sygnalizacji rzeczywiście ma oznaczać awarię GPU. Jeśli to się potwierdzi, naprawa może okazać się trudna i najpewniej skończy się wymianą urządzenia w ramach gwarancji.

Porównanie do Xboxowego Red Ring of Death nasuwa się samo, bo mechanizm jest bardzo podobny: świecący czerwony wskaźnik i podejrzenie ciężkiej awarii podzespołu. W przypadku Steam Machine zamiast pierścienia mamy czerwony pasek, stąd internetowy przydomek Red Line of Death.

Steam Machine będą padać jak muchy?

To oczywiście jeszcze nie oznacza, że mamy do czynienia z masową wadą całej serii. Na ten moment wygląda to raczej na pojedynczy, bardzo pechowy przypadek, ale dla nowego sprzętu nawet jeden taki epizod jest wyjątkowo złą reklamą.

Poszkodowany właściciel zgłosił już sprawę do wsparcia technicznego Valve i czeka na odpowiedź. W sieci pojawiają się też sugestie, że urządzenie powinno zostać wymienione w ramach gwarancji, jeśli rzeczywiście potwierdzi się uszkodzenie GPU.

Na razie najważniejsze jest jednak to, że Steam Machine zalicza pierwszy wizerunkowy zgrzyt dokładnie wtedy, kiedy powinna budować zaufanie nowych użytkowników. Jeśli problem okaże się odosobniony, Valve szybko może go ugasić. Jeśli jednak pojawią się kolejne zgłoszenia, „czerwona linia śmierci” może stać się określeniem, którego firma długo nie zapomni.

 

Źródło: Reddit

Bądź na bieżąco!

Obserwuj Gaming Society w Google News

Obserwuj
Udostępnij artykuł:
SoSlowGamer
SoSlowGamer

Redaktor, szef działu retro

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane artykuły