Wokół fizycznego wydania Grand Theft Auto 6 zrobiła się mała burza. Możliwe, że jednak niepotrzebnie, bo według najnowszych doniesień, wersja pudełkowa gry na PS5 i Xbox Series X/S nie zniknie całkowicie, tylko będzie miała dwa etapy dystrybucji: najpierw do sklepów trafi edycja z kodem, a dopiero później klasyczne wydanie z płytą.
Z informacji wynika, że kody w pudełkach mają obowiązywać tylko w okolicach premiery, a sam model sprzedaży z kodem ma być jednorazowym ruchem startowym. Oznacza to, że w dniu premiery gracze kupią pudełko, ale w środku znajdą wyłącznie kod aktywacyjny, a nie płytę. Taki wariant ma pomóc przy wcześniejszym pobieraniu plików i szybszym przygotowaniu się do premiery 19 listopada 2026 roku.
To jednocześnie tłumaczy, dlaczego część sklepów reagowała nerwowo na wcześniejsze doniesienia o „pustych pudełkach”. W praktyce problem nie dotyczy więc tego, że GTA 6 w ogóle nie dostanie wersji fizycznej, tylko tego, że na początku będzie ona bardziej cyfrowa niż tradycyjna.
Kiedy płyta?
Najważniejsza informacja brzmi: pudełkowe wydanie z płytą ma pojawić się później, najpewniej w grudniu 2026 roku. Według przecieków ma to być już normalna kopia, czyli taka, która nie wymaga przypisywania klucza do konta i pozwala uruchomić grę z nośnika. Jeśli to się potwierdzi, Rockstar zastosuje model mieszany: najpierw szybkie wejście na rynek, potem klasyczne wydanie dla kolekcjonerów i osób przywiązanych do fizycznych nośników.
To byłby też pewien kompromis między nowoczesnym podejściem wydawcy a oczekiwaniami graczy. Największe emocje budziło bowiem właśnie to, że w pierwszej wersji pudełko miało wyglądać jak fizyczne, ale de facto być tylko opakowaniem na kod. Plan z późniejszą płytą częściowo rozbraja ten problem.
Oficjalnie przyczyną takiej dystrybucji jest próba zabezpieczenia gry przed wyciekiem jeszcze przed premierą i udostępniania plików w sieci.


