Czerwcowe State of Play okazało się jednym z najmocniejszych pokazów PlayStation w ostatnim czasie. Sony nie tylko otworzyło wydarzenie nowym materiałem z Marvel’s Wolverine, ale też zamknęło je dużą zapowiedzią God of War: Laufey, czyli produkcji, w której w centrum znajdzie się Faye.
Pełne wydarzenie możecie obejrzeć poniżej
Marvel’s Wolverine
Insomniac Games pokazało nowy, rozbudowany fragment Marvel’s Wolverine, który potwierdził, że gra zmierza w stronę bardziej brutalnej, „dorosłej” formy niż seria Spider-Man. Sam projekt od dawna był jednym z najbardziej wyczekiwanych ekskluzywnych tytułów Sony, a najnowszy materiał jeszcze mocniej podkręcił oczekiwania.
W sieci zwrócono uwagę, że Wolverine ma być grą o „żywej broni”, a Logan w tej wersji ma walczyć szybko, agresywnie i bez zbędnych zahamowań. Twórcy już wcześniej podkreślali, że nie chcą, by bohater wyglądał jak sadysta, tylko jak ktoś, kto wykorzystuje brutalność jako narzędzie. To ważne, bo Insomniac wyraźnie stara się połączyć krwawy klimat z charakterem postaci, a nie zrobić z gry zwykłego festiwalu przemocy.
Dodatkowym smaczkiem jest obecność Jean Grey, która pojawia się w zaprezentowanych fragmentach jako sojuszniczka Logana. W materiałach i opisach przewijają się też klasyczni przeciwnicy, tacy jak Sabretooth i Omega Red, co sugeruje mocno komiksowy sznyt całej produkcji. Gra ma zadebiutować jesienią 2026 roku na PS5.
God of War: Laufey
Największym zaskoczeniem pokazu było bez wątpienia God of War: Laufey, czyli nowa odsłona serii, w której główną bohaterką została Faye. Sony Santa Monica pokazało długi fragment rozgrywki i oficjalnie potwierdziło, że to właśnie ona będzie prowadzić tę historię, a Kratos tym razem pozostanie w tle.
Według oficjalnego opisu Faye budzi się po śmierci w dziwnej krainie i musi naprawić to, co sama zaplanowała, by chronić Kratosa i Atreusa. Gra prowadzi ją przez świat zwany Everywhen, gdzie mieszają się różne mitologie i pojawiają się bogowie z odmiennych panteonów. To sugeruje, że Santa Monica znów chce połączyć mitologiczny rozmach z bardziej intymną, osobistą historią.
W materiałach widać też, że Faye będzie walczyć zupełnie inaczej niż Kratos — szybciej, bardziej precyzyjnie i z większym naciskiem na mobilność. To ważne, bo twórcy nie próbują tylko przepisać starego God of War z nową twarzą, ale budują pod nową bohaterkę osobny styl walki. Gra ma trafić wyłącznie na PS5, ale dokładna data premiery nie została jeszcze ujawniona.
Inne mocne zapowiedzi
Pokaz nie kręcił się wyłącznie wokół dwóch największych marek. Sony pokazało też sporo innych tytułów, w tym Silent Hill: Townfall, Control Resonant, Onimusha: Way of the Sword, Tomb Raider: Legacy of Atlantis i Rayman Legends Retold. Wiele z tych gier dostało konkretne daty premier albo okna wydawnicze, co nadało całemu eventowi bardzo praktyczny charakter.
Dużo uwagi przyciągnął także Marvel Tokon: Fighting Souls, czyli bijatyka 4v4 od Arc System Works. Ten projekt może być ciekawy nie tylko dla fanów Marvela, ale i dla osób, które lubią techniczne, widowiskowe fighting game’y od twórców Dragon Balla i Guilty Gear.
Wśród niespodzianek pojawiły się również zapowiedzi bardziej niszowych projektów, takich jak Kemuri od studia Unseen Ikumi Nakamury czy nowe produkcje niezależne i remaki klasyków. To właśnie ta różnorodność sprawiła, że State of Play nie było jedynie pokazem dla fanów dużych marek, ale pełnym przekrojem przez najbliższe plany Sony i jego partnerów.
Co zapamiętano po pokazie
Najwięcej rozmów wywołały dwa tytuły: Marvel’s Wolverine i God of War: Laufey. Pierwszy ma być jednym z najmocniejszych ekskluzywnych akcyjniaków na PS5, drugi natomiast otwiera zupełnie nowy rozdział jednej z najważniejszych serii Sony.
W obu przypadkach chodzi jednak o coś więcej niż tylko zmianę bohatera. Sony pokazuje, że chce rozwijać swoje marki w sposób odważny, ale nie odcinający ich od wcześniejszej tożsamości. I właśnie dlatego ten State of Play zostanie zapamiętany nie tylko przez same zwiastuny, ale też przez kierunek, jaki wyznacza dla najważniejszych serii PlayStation.


