Ogromne oczekiwania, wielki hype i kolejna gra, która miała pokonać World of Warcraft. Przez ostatnich parę tygodni sprawdziliśmy, czy Amazonowi wreszcie udało się wypuścić skończoną, grywalną i angażującą produkcję.
W grach, tak jak i w życiu, zawsze panuje moda na coś. Teraz obserwujemy zmierzch (mam nadzieję) mody na battle royale, wcześniej modne były zombie. Na tej fali popularności powstał World War Z, który właśnie doczekał się dodatku – Aftermath.
Phoenix Point Behemoth Edition doczekał się wydania konsolowego w wersji dla PS4 i Xbox One i to od razu w wersji kompletnej, z pakietem DLC. Jak poradził sobie ojciec popularnej serii XCOM ze stworzeniem zupełnie nowego uniwersum? Przekonajmy się.
Po wieloletniej przerwie dostaliśmy kolejną grę wyścigową z Hot Wheelsami w roli głównej. Za kilka dni swoją premierę ma Hot Wheels Unleashed, którego pełną wersję mieliśmy okazję przetestować w zeszłym tygodniu.
Fani gier wideo dobrze wiedzą, że końcówka roku należy przede wszystkim do Electronic Arts i Activision. Pomiędzy licznymi, głośnymi premierami co roku znajdują się nowe odsłony Call of Duty, Maddena i właśnie Fify, z którą spędziliśmy już blisko tydzień.
Faza beta testów Call of Duty: Vanguard dobiegła końca. Twórcy siadają do ostatnich poprawek, a gracze mają czas, żeby przemyśleć swoje wrażenia z trzech ostatnich weekendów.
Po dwuletniej przerwie Arkane Studios, twórcy Dishonored oraz Preya, wrócili z nową, oryginalną produkcją. Od ekspertów skradanek dostaliśmy Dzień Świstaka na sterydach, gdzie widowiskowe umiejętności i głośne strzelby działają równie efektywnie co poruszanie się w cieniu, z dala od przeciwników.
W miniony weekend odbyły się pierwsze testy nowej odsłony Call of Duty. Vanguard zadebiutował na razie pod postacią Champion’s Hill, kolejnego wariantu trybu Gunfight.
Przyznam szczerze, że po zabugowanej i średnio wciągającej “podstawce” oraz jeszcze bardziej odrzucającym Gniewie Druidów, straciłem nadzieję, że z Assassin’s Creed Valhalla uda się jeszcze wykrzesać coś ciekawego. Okazało się jednak, że Ubisoft najlepsze zostawił na koniec, pod nazwą Oblężenie…