Rok 2020 to premiera nowej generacji konsol. Xbox Series X i PlayStation 5 doczekały się oficjalnych zapowiedzi. Jednak wiele osób – ze względu na pandemię koronawirusa – nie wierzy, że uda się dotrzymać terminów. Sony jest innego zdania.
Według informacji przekazanych przez Jasona Schereiera uruchamianie gier na PlayStation 5 ma być proste jak oglądanie Netflixa. Sony chce zachęcić graczy do częstych nawet krótkich serii, a nie długich posiedzeń w dużych odstępach czasu.
Konami rozwiewa wszelkiej wątpliwości. Japoński deweloper opublikował oświadczenie, w którym dementuje plotki o reboocie serii Silent Hill na PlayStation 5. Szkoda, bo to mogłaby być jedna z najbardziej wyczekiwanych gier najbliższych miesięcy czy też lat.
Jednym z głównych punktów konferencji Sony, zaprezentowanej w zeszłym tygodniu, był – oprócz dysku SSD – specjalnie zaprojektowany układ, odpowiedzialny za dźwięk przestrzenny. Okazuje się, że prezentujący go Mark Cerny trochę się zagalopował w swoich pochwałach.
Różnica wydajności między PlayStation 5 i Xbox Series X jest znacząca. Chociaż Sony zdaje się zaczarowywać rzeczywistość, to nie da się ukryć, że dodatkowe teraflopsy robią różnice. Przyznał to jeden z deweloperów.
Sony zmienia komunikację w sprawie wstecznej kompatybilności PlayStation 5. Teraz już nie jest mowa o 100 najlepszych grach, a o większości produkcji wydanych na PS4.
Nie ustają dyskusje na temat tego, czy potężniejszą wśród nowych konsol będzie PS5 czy Xbox Series X. W rozwiązanie tego sporu włączyło się – nie po raz pierwszy zresztą – Digital Foundry.