Wizja występu choćby jednego z polskich zespołów na europejskim Minorze po dzisiejszym dniu zamkniętych kwalifikacji mocno się oddaliła. Spośród czterech grających w kwalifikacjach drużyn, żadna nie zdołała wygrać swojego pierwszego spotkania.
Pamiętacie jak swego czasu zawodnicy Virtus.pro rozgrywali mecz piłkarski z ówczesną ekipą SK Gaming? Pewne przesłanki każą nam wierzyć, że czeka nas kolejne wydarzenie tego typu, tym razem pomiędzy polskimi zespołami.
Roman Dvoryankin – menadżer Virtus.pro – poinformował na pośrednictwem swojego Twittera, że rosyjska organizacja oficjalnie rozwiązała kontrakt z Pawłem ‘byalim’ Bielińskim. Oznacza to, że Polak nie jest już częścią drużyny.
Pierwsze polskie kwalifikacje na drodze do WESG za nami. W finale turnieju ekipa Virtus.pro okazała się mocniejsza od AGO Esports, którzy będą musieli poszukać szczęścia w kolejnych kwalifikacjach.
Pierwsze polskie eliminacje do WESG są już na ostatniej prostej. Niedzielny finał, z którego awansuje tylko 1 zespół zapowiada się na CS-owy szlagier. Zagrają w nim AGO Esports i Virtus.pro – i to mimo napiętych grafików obu zespołów.
Tego chyba nikt się nie spodziewał. W otwartych kwalifikacjach do Minora walczyło wiele polskich zespołów, ale póki co tylko jeden zdołał wywalczyć awans. Na dodatek nie zespół, a miks o doskonale pasującej nazwie – Mikstura.
Gdy po raz pierwszy pojawiły się doniesienia na temat transferu Snaxa do mousesports, większość obserwatorów wróżyła mu raczej coraz lepsze wyniki niż problemy. Niestety, rzeczywistość okazała się dla Polaka niezbyt szczęśliwa, a to może być dopiero początek problemów. Informacja o…
Początki Janusza ‘Snaxa’ Pogorzelskiego w mousesports nie były łatwe. Polak nie zachwycał formą i zazwyczaj był najsłabszym ogniwem swojego zespołu. Co prawda w ostatnim czasie poprawił swoją grę, ale to najwyraźniej było za mało. Wygląda na to, że polski dzik…
To miał być dwumecz “z historią”. Bowiem po raz pierwszy od transferu do mousesports naprzeciw swojej byłej drużyny stanął Snax. Szkoda tylko, że zaledwie jedno z dwóch spotkań dostarczyło nam jakichkolwiek emocji.
Gracze Astralis znowu przyzwyczajają nas do tego, że kolejne trofea regularnie padają ich łupem. Po tym jak zdobyli tytuł podczas FACEIT Major Londyn 2018, tym razem wznieśli trofeum BLAST Pro Series Istanbuł.