Twórcy Facebooka chyba znowu przeprowadzali jakieś średnio udane testy na produkcyjnej wersji serwisu, które dotknęły także Instagrama. Dzisiaj w godzinach popołudniowych pojawiły się bowiem problemy z logowaniem i umieszczaniem postów na obu serwisach.
Chcecie już dzisiaj poczuć się jak postać z Cyberpunk 2077? Macie ku temu okazję. CD Projekt RED stworzył specjalne filtry na Instagrama, dzięki którym błyskawicznie można upodobnić się do zmodyfikowanych ludzi przyszłości.
Firma Nvidia po cichu dodała do swoich najnowszych sterowników funkcję, która powinna się przydać szczególnie graczom, którzy mają kilka połączonych ze sobą kart graficznych tej firmy. Tylko dlaczego się do tego nie przyznali?
Przez ostatnich kilka miesięcy Instagram na całym świecie prowadził testy ukrycia liczby polubień pod wpisami. Jednak testy te omijały do tej pory Stany Zjednoczone. Zmiana ta w końcu dociera do Ameryki, chociaż nie cały kraj będzie nią objęty od razu.
Coraz więcej firm i instytucji na całym świecie zaczyna eksperymentować z krótszymi tygodniami pracy. Na przykład japoński oddział Microsoftu wymaga od swoich pracowników obecności tylko przez 4 dni, a nie standardowe 5. Takie podejście zwiększa produktywność.
Wygląda na to, że większość użytkowników na poważnie potraktowała planowane zakończenie wsparcia dla Windows 7, które kończy się w styczniu 2020. system ten staje się coraz mniej popularny a użytkownicy przechodzą na Windows 10.
Autorzy Google Chrome od pewnego czasu pracują nad funkcją przeglądarki, która zadba o nasze zasoby. Nie chodzi jednak o to, że sama przeglądarka poskromi swój apetyt na pamięć – to pozostanie bez zmian. Zmieni się natomiast podejście do reklam.
Ekipa Facebooka stworzyła system, który w czasie rzeczywistym dokonuje edycji zdjęcia uniemożliwiając zidentyfikowanie tożsamości osoby ze zdjęcia przez inne systemy. Obecnie znajduje się on w fazie testów i nie wiadomo kiedy zostanie wdrożony na stałe.
Microsoft zdradził już kilka szczegółów nadchodzącej nowej wersji swojego systemu operacyjnego. To, co jednak mogliśmy zobaczyć dzisiaj, to dużo, dużo więcej. Istnieje dokument, dość dokładnie opisujący interfejs Windowsa 10X.
Utrzymywanie wsparcia dla starszych wersji systemów i aplikacji generuje koszty dla twórców. Nic więc dziwnego, że Microsoft powoli uśmierca starsze systemy i aplikacje zachęcając użytkownika do kupowania licencji na nowe oprogramowanie. Teraz przyszedł czas na Windows 7 i Office 2010.