Wi‑Fi 7 na dobre zagościło w wielu salonach, jednak ogromne transfery, 320‑megahercowe kanały w paśmie 6 GHz, opóźnienia poniżej 10 ms nadal są niewystarczające. Problem w tym, że w realu często wygrywa beton, sąsiedzi i przepisy. ASUS na CES 2026 zaprezentował wizję przyszłości i przywiózł na targi pokazowy system Wi‑Fi 8 ROG NeoCore, a do tego chwali się pierwszym „prawdziwym” testem przepustowości nowego standardu w warunkach zbliżonych do domowych.
Wi‑Fi 8 (IEEE 802.11bn) ma wystartować komercyjnie dopiero około 2028 roku, ale jego projekt bardzo wyraźnie przesuwa nacisk na stabilność. Wi‑Fi 7 dowoziło głównie prędkość transmisji. Natomiast Wi‑Fi 8 ma postawi na stabilność tej prędkości – nawet w trudnych warunkach zasięgu, w blokowisku czy biurowcu naszpikowanym sieciami.
Kluczowe cele to dużo niższe opóźnienia P99 (do 6x względem Wi‑Fi 7 w draftach standardu), wyższa przepustowość w „środku zasięgu” (nawet 2x lepszy mid‑range throughput) oraz około 2x szersze pokrycie IoT na obrzeżach sieci.
W praktyce Wi‑Fi 8 ma sprawić, że to, co dziś widzimy tylko na opisie routera będzie bliższe rzeczywistości także w piwnicy, na poddaszu czy w końcu ogrodu.
Koniec z martwymi strefami i rwanie przy roamingu
Nowy standard bierze na celownik dwie największe bolączki: krawędzie zasięgu i przemieszczanie się po sieci. Sprzętowo Wi‑Fi 8 wprowadza usprawnienia w samych modułach radiowych AP – mocniejsze i bardziej czułe układy mają zapewnić stabilniejsze połączenie dalej od routera, tak by np. kamera na końcu działki mogła wysyłać materiał bez zacinania i artefaktów.

W warstwie protokołu pojawia się seamless roaming jako integralna cecha – urządzenie raz podłączone do sieci ma praktycznie „nie wypadać”, nawet gdy przechodzi między punktami dostępowymi w mesh’u lub na kampusie.
To jest krytyczne nie tylko dla Netflixa w sypialni, ale przede wszystkim dla szpitali, hal logistycznych, fabryk pełnych robotów współpracujących i wózków AGV. AR‑okularów, wearables i medycznych czujników IoT, które muszą trzymać stabilne, niskolatencyjne linki peer‑to‑peer.
Wi‑Fi 8 kontra beton i sąsiedzi
W gęstej zabudowie i biurowcach problemem nie jest brak standardu, tylko nadmiar sieci. Wi‑Fi 8 ma to gasić dwustopniowo:
- koordynacja wielu punktów dostępowych – AP w jednej sieci współpracują ze sobą, dzieląc pasmo i „łatając dziury” w zasięgu;
- in‑device coexistence – lepsze dogadywanie się kilku różnych radii w jednym urządzeniu (Wi‑Fi, Bluetooth, UWB), które dotąd lubiły się nawzajem wycinać z anteny na krótkie, ale irytujące momenty.
W czasach, gdy coraz więcej sprzętów bazuje na chmurze i lokalnym AI (monitoring zdrowia, sensory, AGD, roboty), stabilność sygnału staje się równie ważna jak „gigabity na pudełku”.
ROG NeoCore – 20‑ścienny przedsmak Wi‑Fi 8
ASUS przywiózł na CES demo-router ROG NeoCore fantazyjną „kostkę D20” – icosahedron w stylu ROG, naszpikowany antenami, który bazuje na draftowej specyfikacji Wi‑Fi 8, skonstruowany wyłącznie na potrzeby testów.
W przygotowanym porównaniu z routerem Wi‑Fi 7 o identycznych pozostałych parametrach, prototyp Wi‑Fi 8 zwiększył realną przepustowość o ponad 10%. Co więcej, zdołał to zrobić bez utraty prędkości danych, czyli bez dokręcania „marketingu kosztem stabilności”.
To pierwsza publiczna próba pokazania, że Wi‑Fi 8 nie jest tylko tabelką w draftach IEEE, ale da się już dziś zbudować prototyp, który w trudniejszych warunkach faktycznie „dowozi więcej” niż Wi‑Fi 7.
Kiedy to dostaniemy w domu?
Standard 802.11bn ma zostać sfinalizowany dopiero pod koniec 2028 roku, więc dziś wciąż mówimy o wczesnych szkicach – zarówno po stronie IEEE, jak i producentów sprzętu. ASUS zapowiada jednak, że jeszcze w tym roku pokaże pierwszą linię routerów i mesh’y Wi‑Fi 8 pod marką ROG / ASUS. Wszystkie będą korzystać z AiMesh i nowego ASUS AI Network Engine, a hasłem przewodnim ma być „Smarter Spectrum, Better Experience”.
Oczywiście, jak zawsze: pełnię możliwości Wi‑Fi 8 dostaniemy dopiero wtedy, gdy i router, i urządzenie klienckie będą wspierać nowy standard, a konkretne funkcje (roaming, koordynacja wielu AP, zaawansowana koegzystencja) zależeć będą od implementacji w danym chipsecie.
Na razie Wi‑Fi 8 to dopiero zajawka przyszłości, ale jeśli obietnice się spełnią, za kilka lat wreszcie może się okazać, że bezprzewodowy net naprawdę zachowuje się „jak kabel” – i to nie tylko w odległości dwóch metrów od routera.


