Strona głównaWiadomościWarlock – nowa klasa postaci w Diablo II

Warlock – nowa klasa postaci w Diablo II

Blizzard właśnie zrobił coś, czego gracze raczej się nie spodziewali, Diablo II: Resurrected wjeżdża zupełnie nowa klasa – Warlock, czyli czarnoksiężnik od brudnej roboty, który w walce wyręcza się demonami.

Dodatek Reign of the Warlock to pierwszy tak duży zastrzyk nowości do Diablo II od blisko 25 lat. Warlock debiutuje jednocześnie w kilku odsłonach serii: w Diablo II: Resurrected, później w Diablo IV: Lord of Hatred oraz w Diablo Immortal, tworząc spójny wątek czarnoksiężnika w całym uniwersum.​

W „dwójce” Warlock został zaprojektowany jako mroczny mag oparty na zakazanej wiedzy Vizjerei, który nie tyle prosi demony o pomoc, co je zniewala i konsumuje dla własnych korzyści. To pierwszy raz, kiedy Blizzard tak mocno ingeruje w fundamenty klasycznego Diablo II, dodając coś więcej niż tylko sezonowe modyfikatory czy balans.

Styl gry: armia z Piekła i zabawa w demonicznego stratega

Warlock w Diablo II: Resurrected jest skupiony na przywołaniach, kontroli pola walki i zarządzaniu piekielnym „mięsem armatnim”. Zamiast typowych szkieletów czy wilków, przyzywa znane z bestiariusza Diablo II potwory – m.in. Goatmanów, Tainted czy Defilerów – i wysyła je na rzeź w imię czystego DPS.

Co ważne, czarnoksiężnik nie tylko przywołuje demony, ale potrafi je również je związać, by tymczasowo przejąć ich unikalne umiejętności, oraz pożerać, dzięki czemu zyskuje potężne, buffy zależne od rodzaju wchłoniętej kreatury. To klasa wyraźnie nastawiona na wysokie ryzyko i wysoką nagrodę – źle ogarnięta rotacja demonów i zasobów rozwala build, dobrze poprowadzona zamienia bohatera w chodzącą maszynę do zabijania.​

Blizzard w oficjalnym opisie podkreśla trzy główne ścieżki rozwoju Warlocka w „dwójce”: Demon, Eldritch i Chaos.​

  • Demon – skupienie na zniewalaniu piekielnych stworów i budowaniu pełnoprawnej „armii z Piekła”.​
  • Eldritch – przekształcanie broni w kanały destrukcyjnej, obcej magii.​
  • Chaos – dalekosiężne zaklęcia ognia, cienia i czystej destrukcji.​

To przekłada się na trzy różne buildy: nadzorca demonów, mag–egzekutor od mind‑damage’u i dystansowy zaklinacz chaosu.

Reign of the Warlock – co jeszcze dostaje Diablo II?

Dodatek Reign of the Warlock to nie tylko nowa klasa, ale też zestaw zmian, które realnie odświeżają endgame Diablo II: Resurrected.
Najważniejsze nowości obejmują m.in. Enhanced Terror Zones – trudniejsze wersje znanych aktów, nowe rodzaje przeciwników (np. Heralds of Terror) i specjalny boss Colossal Ancients odblokowywany po ukończeniu wszystkich „terrorized” aktów na piekle i złożeniu statuetek w Kostce Horadrimów.​

Nowe sety, unikatowe przedmioty i runewordy zaprojektowane pod Warlocka i świeże buildy. System Chronicle, który śledzi zdobyte przedmioty na poziomie konta, pomagając kolekcjonerom i theorycrafterom. Wbudowany loot filter, dodatkowe zakładki skrytki, stackujące się itemy – czyli QoL, o które społeczność prosiła latami.

Blizzard bardzo wyraźnie podkreśla, że to wszystko dzieje się w ramach dodatku – podstawowe Diablo II: Resurrected pozostaje nietknięte. Jeśli nie lubisz filtrów łupów czy kombinowania z nową klasą, możesz po prostu grać w „czystą” wersję gry.​

Czy będzie więcej nowości po Warlocku?

Twórcy już teraz mówią wprost: jeśli Reign of the Warlock zostanie dobrze przyjęty, Diablo II może dostać kolejne rozszerzenia w podobnym stylu. Projektant dodatku Timothy Vasconcellos przyznaje, że to test zaufania – jeżeli społeczność zaakceptuje zmiany i nadal będzie traktować „dwójkę” jak świętość, zespół „zastanowi się” nad dalszym rozwijaniem gry.​

Na razie sygnały są pozytywne – świeży pakiet z Warlockiem na Steamie ma około 88% pozytywnych opinii, choć oczywiście to dopiero pierwsze wrażenia. Matthew Cederquist, reżyser Reign of the Warlock, dodaje, że przyszłe nowości mają być tym, czego faktycznie chce społeczność – bez grzebania w fundamentach, jak np. radykalne przeróbki barbarzyńcy.

Warlock w całym uniwersum Diablo

Warlock nie kończy się na Diablo II – ta klasa ma być jednym z filarów całego „pakietu” związanego z dodatkiem Diablo IV: Lord of Hatred. W „czwórce” czarnoksiężnik i Paladyn są centralnymi postaciami rozszerzenia, a Blizzard zapowiada osobny, głębszy pokaz Warlocka na marcowym streamie deweloperskim.​

W przeglądzie Lord of Hatred podkreślono, że w Diablo II: Resurrected widzimy Warlocka na początku jego drogi, gdy dopiero uczy się panować nad zakazaną magią. W Diablo Immortal – buntuje się i jeszcze mocniej flirtuje z mrocznymi siłami. Natomiast w Diablo IV – osiąga pełnię potęgi i staje się jedną z klas mających realny wpływ na losy Sanktuarium.

Dla fanów „dwójki” oznacza to, że ich ukochana gra przestaje być tylko muzeum – staje się ważnym elementem większej, współczesnej układanki Diablo. Największy ból to to, że za dodatek przyjdzie zapłacić 109 złotych, przy czym cena oryginalna to 25 dolarów. Blizzard tak jak Steam stosuje cennik z kosmosu. Po obecnym kursie dodatek powinien kosztować niecałe 89 złotych. Czyli jak zawsze, gracze z biedniejszego kraju muszą zapłacić więcej.

 

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię