Bardzo pewna wygrana Virtus.pro na inaugurację Mountain Dew League

Opublikowany: 2018-02-12 przez Zbigniew "Emill" Pławecki

W swoim pierwszym spotkaniu w ramach MDL Virtus.pro w nowym składzie bardzo pewnie poradziło sobie z białorusińskim Nemiga. Polacy bez większego problemu wygrali wynikiem 16:5.

Spotkanie z białorusińską formacją było nie tylko debiutem VP w kolejnym sezonie MDL, ale przede wszystkim pierwszym meczem MICH-a w nowych barwach. Polak, póki co tylko na wypożyczeniu, godnie zastąpił TaZa i w wydatny sposób przyczynił się do wygranej VP. I osobiście mam szczerą nadzieję, że wkrótce usłyszymy o oficjalnej propozycji podpisania przez niego kontraktu z rosyjską organizacją.

Virtusi zaczęli co prawda to spotkanie od przegranej pistoletówki, po tym jak po stronie CT pasha nieco zbyt długo wyczekał aż przeciwnik zacznie rozbrajać bombę – prawdopodobnie myślał, że odgłos rozbrajania to jedynie fake, niestety boleśnie się w tym momencie myląc. To spowodowało, że z początku nasi przeciwnicy próbowali nawiązywać walkę, zdobyli nawet kilka rund, ale z każdą kolejną rudną w grze VP widać było coraz większą pewność siebie i pomysł na grę – elementy, których bardzo brakowało w ostatnich miesiącach. Dzięki temu ich przewaga stawała się coraz większa, a na koniec pierwszej połowy wynik to było już 10:5. Druga pistoletówka już również wpadła na konto Polaków, a wspaniałym ace'm popisał się byali. Coraz bardziej wyraźne stawało się więc, że wygrana naszej formacji za chwilę stanie się faktem. Białorusinom do końca spotkania udało się zdobyć już zaledwie jedną rundę, a VP zanotowali wynik 16:6.

Wiadomo, że przeciwnik, z którym dzisiaj graliśmy to absolutnie nie ta kategoria, do jakiej przez ostatnie lata przyzwyczaili nas Virtusi. Jednak zmianę w stylu gry widać było gołym okiem. Teraz pora na naprawdę poważny sprawdzian, jakim będzie występ VP w fazie grupowej IEM Katowice 2018.

Komentarze

Odpowiadasz na komentarz # - zrezygnuj

Podobne

Ładowanie danych...