FaZe Clan z awansem do półfinału IEM Katowice po CS-owym dreszczowcu

Opublikowany: 2018-03-02 przez Zbigniew "Emill" Pławecki

To był dopiero pierwszy mecz rozgrywany w Spodku na tegorocznym IEM Katowice 2018, a już mieliśmy emocje godne finału.

Pierwsza mapa tego pojedynku, Overpass, była chyba sporym zaskoczeniem dla wszystkich obserwujących mecz. FaZe od początku dominowali w tej części spotkania, psując przeciwnikom każdy zamysł na kolejne rundy - nie tego można było oczekiwać od Cloud9 po wyeliminowaniu SK Gaming. Czego by gracze amerykańskiej formacji nie próbowali - wszystko bardzo szybko obracało się w niwecz. W pierwszej połowie amerykanie zdobyli zaledwie dwa punkty. Problemy FaZe pojawiły się dopiero w momencie gdy na koncie mieli 15 punktów - zawodnikom C9 udało się wtedy zdobyć kolejne 3 rundy, ale w tym momencie FaZe odblokowali się i zamknęli mapę wynikiem 16:5.

Na Cache gra obu zespołów wyglądała na o wiele bardziej wyrównaną, przynajmniej z początku. Od szóstej rundy udało im się uciec z wynikiem na 3 punkty i taki stan utrzymywał się do końcowej fazy mapy. Jednak przy wyniku 12:5 dla FaZe w Super Teamie znowu zaczęły pojawiać się problemy, które pozwoliły Cloud9 wyrównać stan mapy i wyjść na prowadzenie. Chwilę później mogli się cieszyć z pierwszego „dużego punktu” na ich koncie.

Trzecie starcie odbyło się na Inferno. Początek tej mapy należał do FaZe, ale od momentu gdy zdobyli 5 punkt, Cloud9 zaczęli brać się za niwelowanie przewagi przeciwnika, co sprawiło, że przy zamianie stron mieli 1-punktową przewagę 8:7. Po zamianie stron kontynuowali budowanie przewagi. Dramaturgii pojedynkowi dodała sytuacja z rundy przy stanie 14:12 dla C9, kiedy Guardiana spotkał crash komputera. Przez pewien czas trwała debata co zrobić, ale zarówno admini jak i zawodnicy C9 zgodzili się, że rundę należy powtórzyć. I była to chyba najbardziej brzemienna w skutkach decyzja w tym meczu, jako, że doprowadziła do remisu i dogrywki. A co ważniejsze, wspaniałą formą, szczególnie w akcjach 1 na 1 popisywali się Stewie2K i Skadoodle. Ostatecznie byliśmy świadkami dwóch dogrywek, jako, że jedna nie wystarczyła, by rozstrzygnąć losy pierwszego półfinalisty. Ostatecznie zostali nim zawodnicy FaZe, wygrywając 3. mapę 22:19 i całe spotkanie 2:1.

Komentarze

Odpowiadasz na komentarz # - zrezygnuj

Podobne

Ładowanie danych...