Strona główna Gry Aktualności Bez zabezpieczenia gier przez Denuvo wydawcy traciliby miliony dolarów

Bez zabezpieczenia gier przez Denuvo wydawcy traciliby miliony dolarów

- Reklama -

Większość graczy PC na hasło Denuvo dostaje torsji i skrętu kiszek a ziemniaki zaczynają gnić im w piwnicy. To zabezpieczenie antypirackie w większości przypadków najbardziej uciążliwe jest dla uczciwych użytkowników. Gracze chcieliby, żeby przestało istnieć, twórcy gier wręcz przeciwnie. Teraz Denuvo chwali się statystykami, które jasno pokazują, że wydawcy nie mogą sobie pozwolić na zrezygnowanie z zabezpieczeń DRM.

Firma zauważyła, że piraci pobrali pewien tytuł sportowy ponad 355 000 razy w ciągu pierwszych dwóch tygodni od premiery. 12% z nich zostało pobrane już w dniu premiery. Liczby te pokazują, dlaczego gry są zabezpieczane w tak upierdliwy sposób.

W ciągu pierwszych dwóch tygodni Irdeto wykrył 355 664 pobrania torrenta z nielegalną kopią tytułu. Biorąc pod uwagę cenę detaliczną gry, łączna potencjalna utrata przychodów wynosi 21 336 283 dolarów.

Wyliczenia te według mnie są na wyrost, nie każdy, kto pobierze pirata automatycznie zakupiłby dany tytuł. Nie można tego, zatem liczyć, jako potencjalnego przychodu. Jednak jakaś część graczy odcięta od pirackich kopii dokonałby zakupu tytułu, a jeżeli nie tego konkretnego to innego tańszego. Tak czy inaczej ktoś by zarobił.

Czytaj także: Piraci mogą ogłosić sukces – najnowsza wersja Denuvo złamana

Kiedy po raz pierwszy zastosowano zabezpieczenia Denuvo DRM, były praktycznie niemożliwe do złamania. Hakerzy nie mogli crackować gier przez wiele miesięcy. Jednak wraz z upływem czasu hakerzy wygrali.

Czytaj także: Łamanie zabezpieczeń DRM może być legalne

Według Denuvo najważniejsze jest, aby nie można było złamać zabezpieczeń bezpośrednio po premierze gry, gdy sprzedaż tytułu jest najwyższa. Późniejszy etap nie jest już tak ważny. Dlatego nadchodzące tytuły takie jak Battlefield V, Just Cause 4 i wiele innych będą wykorzystywały DRM.

Jak mówi Reinhard Blaukovitsch z Denuvo:

Piractwo jest zagrożeniem, które jest widoczne najbardziej w branży gier wideo. Badania sugerują, że może ono doprowadzić do potencjalnie ogromnych strat wydawców, jeżeli zabezpieczenia gier zostaną złamane w ciągu 14 dni od wydania.

Battlefield V nie został jeszcze wydany jednak wiele wskazuje na to, ze zabezpieczenia gry zostanie złamane jeszcze pierwszego dnia z powodu zastosowania przez deweloperów starszej wersji DRM, które zostało już wcześniej złamane.

Najnowsza wersja Denuvo oznaczona numerem 5.2 również nie stanowi już problemu dla hakerów. Zabezpieczenie nie zostało, co prawda złamane, jednak zastosowanie bajpasa pozwala je obejść i uruchomić wersję gry zabezpieczonej tą wersją DRM. Na chwilę obecną nie jest to potwierdzone, ale wersja 5.2 ma zostać zastosowana w Hitman 2 oraz Battlefield V.

Jednym z powodów, dla których gracze tak bardzo nienawidzą Denuvo jest spadek wydajności niektórych tytułów. Według testów przeprowadzonych przez serwis Segmentnext na grach Hitman, Abzu, Mass Effect Andromeda i Mad Max tylko Andromeda miała znaczne spadki fps w wersji DRM.

Czytaj także: Piraci po raz kolejny skuteczniejsi od autorów Denuvo

Mass Effect Andromeda z DRM to średnio 89 fps ze spadkami do 46 fps. W przypadku wersji bez zabezpieczeń średnia fps wynosiła 92, zaś minimalnie gra działała w 67 fps.

Niektórzy twierdzą, że to deweloperzy powodują spadek fps z powodu błędnej implementacji Denuvo. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzach.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE