Strona główna Esport BIG wygrali z FaZe przez błąd w grze? Organizatorzy nie mają żadnych...

BIG wygrali z FaZe przez błąd w grze? Organizatorzy nie mają żadnych zastrzeżeń

- Reklama -

PGL Major Kraków 2017 to ogromne emocje dla wszystkich fanów Counter-Strike’a. Jednak nie wszystko dzieje się na wirtualnych mapach. Organizatorzy turnieju mieli nie lada problem do rozwiązania, bowiem zespół BIG w meczu z FaZe Clan wykorzystywał na swoją korzyść błąd w grze.

O co konkretnie chodzi? W niektórych miejscach, na kilku mapach można podskoczyć w taki sposób nad przeszkodą, aby dostrzec zbliżających się przeciwników. Co w tym dziwnego? Niestety, w tym samym czasie przeciwnik nie jest w stanie dostrzec głowy podskakującego gracza, która powinna wystawać nad przeszkodą. Działa to między innym na „białej” na mapie Cache oraz przy murku na bananie na mapie Inferno. To właśnie ta druga lokacja była notorycznie wykorzystywana przede wszystkim przez TabseNa z zespołu BIG. Można to zobaczyć dokładnie na poniższym filmie.

Sprawa musiała wiązać się z pewnego rodzaju sprzeciwem lub przynajmniej dyskusją wśród graczy, bowiem postanowił odnieść się do niej sam organizator. PGL ogłosiło, że błąd można wykorzystywać, bowiem jest on elementem gry i jest wykorzystywany przez graczy już niemal od pół roku. Yehor “pANdA” Kolomiets, główny administrator na PGL Major Kraków 2017 napisał na Twitterze, że bug można porównać do one-way smoke’ów lub cichych skoków, które również są notorycznie wykorzystywane przez graczy. Nie ma też regulacji, które pozwalałby na zabronienie tego typu gry.

Trudno z tłumaczeniem PGL się nie zgadzać, ale z drugiej strony pozostaje pewien niedosyt. Korzystanie z tego typu błędów w grze można uznać za działania przeciwne zasadom fairplay i psujące rozgrywkę. Oczywiście każdy może z nich korzystać tak samo, ale czy wtedy gra nie traci sensu skoro my widzimy przeciwnika, a on nas nie? To trochę tak, jakbyśmy mieli wallhacka w niektórych miejscach na mapach. Co ciekawe, krótko po ogłoszeniu decyzji PGL Finn ‘karrigan’ Andersen z FaZe Clan napisał na Twitterze, że nawiązali z Mousesports (ich kolejny przeciwnik) dżentelmeńską umowę, według której nie będą nadmiernie wykorzystywać tego błędu w swoim meczu.

Źródło: HLTV.org

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE