Wstęp

Rosnąca popularność dysków SSD sprawiła, że w portfolio producentów pojawia się coraz więcej modeli z różnych przedziałów cenowych. Do nas na testy trafił model z półki średnio-wysokiej, czyli Crucial P1 w wersji M.2 NVMe o pojemności 1 TB.

Nie da się ukryć – często zdarza nam się testować dyski SSD czy to w wersji SATA, czy też M.2. Powód jest szalenie prosty – ich popularność cały czas rośnie. Dzisiaj kupowanie komputera bez dysku półprzewodnikowego nie ma najmniejszego sensu. Sam na co dzień korzystam z PC-ta, który w ogóle nie ma napędu HDD. Nie wyobrażam sobie, żeby chociaż system operacyjny i najważniejsze programy nie znajdowały się na SSD-ku.

Dzisiaj, w mojej ocenie, możemy rozróżnić trzy segmenty dysków SSD. Najtańsze są modele SATA. Co prawda w nich również znajdziemy lepsze i gorsze, droższe i tańsze, ale generalnie tego typu konstrukcje można kupować już w sporych pojemnościach i trzymać na nich nawet gry. Średni segment to z kolei tanie modele M.2 NVMe. Tutaj należy umieścić testowany przez nas model Crucial P1 1 TB. Nie są to najszybsze dyski na rynku, ale są zdecydowanie żwawsze niż SATA, a przy tym nie aż tak drogie. Wysoki segment to najdroższe dyski SSD M.2 oraz PCIe. W mojej ocenie idealne połączenie to w tym momencie średni/wysoki segment na system operacyjny i najważniejsze programy oraz średni/niski segment na pozostałe dane.

Crucial P1 1 TB

Ale bez dalszego owijania w bawełnę – czas na testy dysku Crucial P1 o pojemności 1 TB. Jest to model M.2 NVMe, który kosztuje niecałe 500 zł, więc wygląda niezwykle zachęcająco. Taka kwota sprawia, że może nawet posłużyć jako główny magazyn danych do instalowania gier, programów i przechowywania wszelkiej maści plików.

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię