HyperX SoloCast 2 to mikrofon USB dla graczy, streamerów i podcasterów, Którzy cenią sobie jakość sprzętu oraz dźwięku za rozsądną cenę. Wbudowane filtry i wsparcie dla oprogramowania NGENUITY czynią go doskonałym wyborem do wyżej jakości nagrań, chociaż jeszcze nie studyjnej jakości.
Wśród zatrzęsienia różnej jakości mikrofonów, ciężko może być znaleźć model, którego cena nie będzie wymagała brania kredytu, a jednocześnie zapewni dobrą jakość nagrań. Tym razem miałem okazję przetestować HyperX SoloCast 2. Co z tego wyszło? Przekonajmy się.

Parametry techniczne HyperX SoloCast 2
- Korpus: elektretoda kondensatorowa 14 mm, wzór kierunkowy kardioidalny;
- Rozdzielczość i próbkowanie: 24-bit / 96 kHz (studio-quality), wsparte 48 kHz i 44,1 kHz; zakres częstotliwości 20 Hz – 20 kHz;
- Czułość: -7,8 ±3 dB (1 V/Pa przy 1 kHz);
- Łączność: USB-C do USB-A (kabel 2 m w zestawie), kompatybilny z PC (Windows 10/11).
- Masa i wymiary: 368 g, 152,4 x 53 mm;
- Sterowanie: pojemnościowy przycisk Tap-to-Mute z czerwoną diodą LED;
- Oprogramowanie: HyperX NGENUITY (beta) – EQ 10-pasmowy, filtry HPF/LPF, AI noise reduction, kompresor, limiter;
Wygląd i jakość wykonania
HyperX SoloCast 2 to matowy, czarny cylinder o minimalistycznym designie – górna połowa to metalowa siatka honeycomb z wbudowanym filtrem pop, dolna to zintegrowana podstawa z zawiasem (regulacja do 40°). Podstawa jest ciężka i antypoślizgowa, z gwintami 3/8″ i 5/8″ do ramion mikrofonowych – genialne rozwiązanie, bo mikrofon działa jako statyw bez luźnych części. Plastik jest solidny, zawias wytrzymały (lepszy niż w SoloCast 1), całość waży 368 g, co poprawia stabilizację, ale na biurku nadal przenosi lekkie wibracje (np. pisanie). W zestawie znajdziemy tylko kabel USB-C/A – brak akcesoriów, co podkreśla prostotę.

Wrażenia z użytkowania
Podłączasz i działa – głos brzmi naturalnie, szczegółowo, z ciepłym proximity effect przy bliskim ustawieniu (idealne do streamów / Discorda). Tap-to-Mute jest błyskawiczny, bez popu, dioda dobrze widoczna, ale czerwona sygnalizacja „aktywny” myli (zwykle czerwony = mute). Wbudowany shock mount i pop filter redukują wybuchowe głoski i lekkie stuknięcia, ale na biurku statyw wyłapuje klawiaturę i inne drgania – ramię jest obowiązkowe żeby trochę to wytłumić. NGENUITY nawet w wersji beta dodaje moc. Chociaż nie jestem fanem rozwiązań AI, to w tym przypadku sprawdza się dobrze do redukcji szumów z otoczenia – a nawet lepiej niż w niektórych droższych konstrukcjach, EQ pozwala na custom preset’y, ale ustawienia nie zapisują się – trzeba restartować za każdym razem.

Podsumowanie i ocena
HyperX SoloCast 2 to idealny wybór dla początkujących streamerów i graczy szukających prostego, kompaktowego mikrofonu bez komplikacji – brzmi dobrze od razu, a z NGENUITY staje się niemal profesjonalny. Nie dorówna studyjnym konstrukcjom, ale za tę cenę daje więcej niż konkurencja, zwłaszcza po dopracowaniu softu. Jeśli nie chcesz bawić się setupem, to solidny upgrade w porównaniu z większością mikrofonów w zestawach słuchawkowych.

Ocena 8/10


Zalety
|
Wady
|



