Strona głównaRecenzjeGryRecenzja Pentiment – Imię Róży na mocnych dopalaczach

Recenzja Pentiment – Imię Róży na mocnych dopalaczach

Czy wiedza i dążenie do zgłębienia jej tajemnic może zabić? Poznaj Pentiment gdzie nie wszystko jest takie jak się wydaje, a nasza ciekawość oraz mieszanie się w nie swoje sprawy może sprowadzić na innych śmierć lub od niej ocalić.

W ciągu ostatnich kilku tygodni zostaliśmy wręcz zasypani nowościami. Wśród nich znalazła się także perełka stworzona przez Obsidian Entertainment. Konkretniej chodzi o Pentiment, grę dość nietypową jak na dzisiejsze czasy. Produkcję można śmiało porównać do interaktywnej książki detektywistycznej, w której wybory gracza rzeczywiście mają wpływ na wydarzenia oraz losy bohaterów. Jeżeli lubicie klimat książki oraz filmu Imię Róży, to z pewnością Pentiment przypadnie Wam do gustu.

Średniowieczny Herkules Poirot

Akcja gry toczy się na początku XVI wieku, czyli w czasach początku renesansu, gdy jeszcze średniowieczne zwyczaje i myślenie nie zostało do końca wyparte. Gracz pokieruje poczynaniami iluminatora Andreasa Malera, który wykonuje zlecenie w opactwie Kiersau, znajdującego się nieopodal Tassing w Alpach Bawarskich.

Pozorny spokój w miasteczku oraz opactwie przerywa brutalne morderstwo jednego z dostojników. Jednak dla światłego Andreasa osoba oskarżona o zbrodnię nie mogła jej dokonać. Dlatego bierze on sprawy w swoje ręce, by zbadać dokładniej okoliczności śmierci oraz motyw zbrodni. W ten sposób wkręcamy się w sam środek intrygi, która okazuje się bardziej złożona niż mogło wydawać się na początku.

W trakcie śledztwa poznajemy bliżej mieszkańców wioski oraz rezydentów klasztornych murów. Przy okazji dowiadujemy się wielu ciekawostek na temat przeszłości okolicy oraz autochtonów.  Pentiment nie jest jednak grą RPG. To przygodowa gra tekstowa z elementami gier fabularnych, oraz odrobiną point and click. Rozgrywka polega głównie na przechodzeniu pomiędzy obszarami i prowadzeniu zwykle bardzo długich i rozbudowanych rozmów. W grze znajdziemy także kilka zagadek logicznych czy mini gierek, które wprowadzają nieco urozmaicenia, chociaż według mnie grałoby się znacznie lepiej bez nich.

W przeciwieństwie do gier RPG, w Pentiment czas ma duże znaczenie. Sami musimy zdecydować z kim chcemy porozmawiać lub zjeść posiłek, podczas którego wyciągniemy kilka interesujących nas szczegółów. Co więcej, niektóre czynności możemy wykonać tylko w określonej porze dnia i wykonanie jednej powoduje, że nie możemy wykonać tej drugiej. Najważniejsze jest jednak zbieranie faktów – to na ich podstawie będziemy mogli wyciągnąć wnioski.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że Pentiment nie jest typową grą detektywistyczną – tu nie ma właściwego scenariusza jakim powinniśmy podążać. Każdy nasz wybór, każda rozmowa wpływa na późniejszy rozwój wydarzeń. To gracz decyduje co jest prawdą, a co nie. Jedna historia opowiedziana przez różne osoby brzmi inaczej i tylko od nas zależy, którą wersję uznamy za tą prawdziwą.

Podejmując decyzje musimy liczyć się z ich konsekwencjami, których w momencie wyboru nie jesteśmy w stanie przewidzieć. W Pentiment, tak jak w prawdziwym życiu, wiele rzeczy nie jest jednoznacznych, a pomiędzy czernią i bielą mamy jeszcze wiele odcieni szarości. Próba pomocy docelowo może okazać się wyrządzeniem większego zła.

Jednak to uczucie troszeczkę wygasa pod koniec gry. Można nabrać przekonania, że i tak nic nie jest od nas zależne, albo, jak w antycznej tragedii, nasze działania i ich skutki były z góry zaplanowane przez kogoś innego.

Z szeregu rozmów dowiadujemy się jak wyglądało życie we wczesno renesansowej rzeczywistości z perspektywy naszego rozmówcy. Jest to także odzwierciedlenie dzisiejszych czasów, gdzie mamy wszechobecny wpływ kościoła oraz chęć nadzorowania najdrobniejszych szczegółów życia mieszkańców. Dowiadujemy się wielu informacji na temat zwyczajów, obrzędów czy prawa jakimi rządziły się tamte czasy.

Oceniaj książkę po okładce

Jak wcześniej wspomniałem, Pentiment to w zasadzie interaktywna książka i tak właśnie przedstawiono ją pod względem graficznym. Akcja gry oraz stylizacja postaci, zwierząt i otoczenia przypomina średniowieczne książki oraz grafiki. Do tego dochodzi stylizowana średniowieczna czcionka, chociaż można ją zmienić w menu gry. Każda ze spotykanych postaci „mówi” do nas nieco innym krojem czcionki. Mnisi oraz osoby wykształcone mówią do nas w gotyku, osoby mniej wykształcone pismem odręcznym, natomiast rodzina drukarzy swoje zdania składa z ruchomej czcionki i potem ją „drukuje” w dymkach. Co więcej, na podstawie napisów jesteśmy w stanie rozszyfrować emocje naszych rozmówców. Ci, gdy są zdenerwowani, popełniają błędy, a gdy są bardzo zirytowani bazgrją i słychać chrobot stalówki po papierze. Twórcom ten zabieg udał się znakomicie.

Nieco gorzej dla mnie wypadła gra pod względem udźwiękowienia. To zaznaczam jest świetne, muzyka jest bardzo klimatyczna, kojarząca się nieco z Wiedźminem oraz muzyką średniowiecza i renesansu. Mamy zatem dużo wysokich dźwięków, instrumentów dętych oraz strunowych. Dla mnie było to jednak zbyt klimatycznie i po kilku minutach zaczęło mi pękać szkliwo na zębach. Wysokie dźwięki piszczałek strasznie bijają się w uszy i zaczynają denerwować. Ostatecznie muzykę wyłączyłem i napawałem się innymi dźwiękami z gry. Jeżeli jednak lubicie takie klimaty to pewnie przypadną Wam do gustu.

Warto dodać, że gra dostępna jest w kilku językach, w tym także polskim. To umila rozgrywkę, zwłaszcza jeżeli nie posługujecie się biegle językiem Szekspira – tym bardziej, że czytania jest tutaj bardzo dużo.

Podsumowanie i ocena

Pentiment to zdecydowanie gra, w którą warto zagrać jeżeli lubicie spokojne i długo rozwijające się wątki fabularne. Nie jest to typowa gra na raz. Mnogość wyborów oraz konsekwencji za tym idących powoduje, że po przejściu chcemy spróbować jeszcze raz, ale tym razem zrobić to inaczej, żeby zobaczyć co się stanie. Nie jest to jednak tytuł dla każdego, a osoby żądne wartkiej fabuły i strzelania, nie znajdą tu niczego dla siebie.

Ocena 9/10

Zalety

  • Piękna stylizacja grafiki;
  • Wciągająca;
  • Intryga na miarę Imię Róży;
  • Nie ma jedynie słusznej drogi przejścia;
  • Czujemy konsekwencje naszych wyborów.

Wady

  • Średniowieczna muzyka może irytować.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię