Team Kinguin mistrzami drugiego sezonu Polskiej Ligi Esportowej w CS: GO

Opublikowany: 2017-12-03 przez Emill

Po trudnym i zaciętym trzymapowym pojedynku to Team Kinguin zdobywa trofeum kolejnego sezonu PLE. W finałowym starciu pokonali Venatores 2:1.

Na Cache, od którego rozpoczął się ten finał, Venatores od początku pokazali „pazur”, dość łatwo zdobywając pięć pierwszych rund. W tym momencie Kinguin odpowiada pierwszą zdobytą rundą, ale  kolejne znowu zaczęły trafiać na konto Venatores, aż do poziomu 8 punktów. W tym momencie Kinguin nieco się przebudzili i zaczęli gonić wynik, ale zapału wystarczyło im na zmniejszenie strat do 4 rund. Potem już każda ich kolejna próba pokonania przeciwników była skutecznie niweczona, niezależnie od pomysłu na jaki wpadli. W ten sposób pierwsza połowa skończyła się wynikiem 10:5. Po zdobyciu drugiej pistoletówki przez Venatores Kinguin znowu zdołali przejąć na chwilę inicjatywę, odpowiadając rundą force i trzema kolejnymi. Końcówka należała już jednak zdecydowanie do Patitka i jego kolegów - on sam na tej pierwszej mapie zdobył aż 32 fragi przy 15 śmierciach, czym znacząco przyczynił się do tak pewnej gry swojego zespołu.

Początek mapy Cobblestone zdecydowanie należał do Kinguin, dopiero gdy zdobyli 5 rund, Venatores zaczęli wracać do spotkania. Byli nawet bliscy zremisowania, skończyło się jednak na dwupunktowej przewadze Kinguin. Na przerwę obie drużyny schodziły z wynikiem 10:5. Po zamianie stron Venatores udało się zdobyć jeszcze kolejnych pięć rund, ale zabrakło na tej mapie Patitka, za to można powiedzieć, że jego fantastycznego skilla „przejął” rallen, co pozwoliło Kinguin utrzymać prowadzenie i wyrównać stan meczu na 1:1.

Jeśli ktoś spodziewał się, że na 3. mapie czyli Inferno Venatores sprawi sensację i pokona Kinguin, niestety został brutalnie sprowadzony na ziemię. Na Starku i jego kolegach prawdopodobnie odbiły się trudy wcześnie rozpoczętego dnia i pojedynku z AGO, bo w całej trzeciej mapie zdobyli zaledwie 2 punkty, oba w pierwszej połówce. Mimo wszystko należą im się brawa za sprawienie i tak sporej sensacji, bo mimo najniższych notowań z całej finałowej czwórki, to oni dotarli do finału, w którym pokazali się z całkiem dobrej strony. A Kinguin gratulujemy końcowego triumfu. Nagroda publiczności dla najlepszego zawodnika trafiła natomiast w ręce GruBego.

Team Kinguin vs. Venatores - 2:1

Komentarze

Odpowiadasz na komentarz # - zrezygnuj

Podobne

Ładowanie danych...