Strona główna Esport Virtus.pro przegrywają swój pierwszy mecz na ESL One w Kolonii!

Virtus.pro przegrywają swój pierwszy mecz na ESL One w Kolonii!

- Reklama -

Mamy bardzo złą informację dla kibiców Virtus.pro. Pomimo bardzo wyrównanego meczu i niezłej dyspozycji polskich zawodników, to gracze Immortals okazali się lepsi na mapie Cobblestone.

Mecz zaczął się doskonale dla Polaków, którzy już w Moskwie udowodnili, że poprawili swoją grę w rundach pistoletowych, a w meczu z Immortals szybko to potwierdzili. Brazylijczycy szybko padli od strzałów Snaxa i spółki. Co ważne, Polacy nie dali się też zaskoczyć w rundzie force i szybko na ich koncie pojawiły się 3. Pierwsza runda full przeciwników również padła łupem Polaków, więc mecz zaczął się od 4:0 dla Virtus.pro.

Niestety, kolejne rundy nie były już tak udane. Zawodnicy Immortals wygrali kolejną rundę, przez co Polacy przy wyniku 4:1 nie mieli pieniędzy na pełny ekwipunek. Jednak zdecydowali się zaryzykować i zagrać z dwiema snajperkami, dwoma pistoletami i jednym karabinem. Wydawało się, że taka decyzja szybko się opłaci. Snax rozpoczął rundę od dwóch zabójstw z AWP, ale Brazylijczycy szybko wyrównali i nagle zrobiła się sytuacja 2 na 2. Pomimo tego, że gracze Immortals byli bardzo mocno obici, to jednak wyszli z pojedynków zwycięsko i na tabeli wyników pojawiło się 4:2. W tym momencie VP byli zmuszeni do grania rundy eco, dzięki czemu przeciwnicy Virtusów zdobyli 3 punkt.

Kolejna runda również nie poszła po myśli naszych rodaków. Pomimo niemal pełnego ekwipunku (tylko Snax grał z Mag-7) Brazylijczycy stracili tylko jednego zawodnika i doprowadzili do remisu. To zmusiło Snaxa, Taza, Pashę, Byaliego i Neo do kolejne rundy eco. Tej nie udało się wygrać i Immortals po raz pierwszy objęło prowadzenie w meczu. Niestety, tak samo stało się w kolejnej odsłonie i to pomimo pełnego ekwipunku Polaków. W tym momencie rywale Virtus.pro wygrali 6 kolejnych rund. Za chwilę zdobyli też 7 bo VP zmuszeni byli do następnego eco. Z wyniku 4:0 szybko zrobiło się 4:7 i sytuacja stała się dla naszych rodaków bardzo trudna.

Na szczęście Virtus.pro szybko się pozbierali i 3 kolejne rundy padły ich łupem. Ostatnia została zdobyta przez rywali i pierwsza połowa zakończyła się ich wygraną. Jednak wynik 7:8 zapowiadał, że będzie to wyrównany mecz. Zdobycie tylu punktów po stronie antyterrorystów było już niezłym rezultatem dla Polaków i dawało nadzieję na dobre zakończenie całego spotkania. Polscy kibice w dużo gorszym nastroju mogli być po kolejnej rundzie pistoletowej, która padła łupem Immortals. Brazylijczycy nie dali się zaskoczyć w kolejnych rundach i prowadzili już 7:11. Sytuacja Virtus.pro stała się bardzo trudna i szybko trzeba było nadrabiać wynik.

Na szczęście nastąpiło to dość szybko. Snax i spółka wygrali 2 kolejne rundy, co zmusiło rywali do grania rundy eco, która również została wygrana przez Polaków. Po chwili Polacy ponownie objęli prowadzenie w meczu 12:11 i mieli bardzo dobrą sytuację finansową, czego nie można było powiedzieć o Brazylijczykach. Niestety, to Immortals wygrało następną rundę, czym podreperowali swój budżet i doprowadzili do kolejnego remisu 12:12. W tym momencie świetną akcją popisał się kNgV, który zdobył aż 4 fragi ze snajperki i znowu to rywale Polaków objęli prowadzenie 12:13. W tym momencie wskazanie zwycięzcy wydawało się zadaniem karkołomnym.

Niestety, kolejna runda została wygrana przez Immortals. Pocieszeniem było to, że Polacy zachowali aż dwie bronie – AWP i AK47, dzięki czemu mogli zagrać z przyzwoitym ekwipunkiem. Jednak na nic się to nie zdało i przy wyniku 12:15 VP nie mieli pieniędzy na karabiny, a rywale potrzebowali tylko jednej rundy do wygrania. Tak też się stało i mecz zakończył się zwycięstwem Brazylijczyków wynikiem 12:16.

Źródło:

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE