Za nami pierwszy ćwierćfinał ESL One Cologne. Natus Vincere nie pozostawiają złudzeń graczom fnatic

Zbigniew Pławecki
Za nami pierwszy ćwierćfinał ESL One Cologne. Natus Vincere nie pozostawiają złudzeń graczom fnatic

To był dość szybki i raczej jednostronny pojedynek. Gracze Natus Vincere, z niesamowitym s1mplem na czele, nie zostawili swoim przeciwnikom z fnatic wiele pola do popisu i zapewnili sobie udział w sobotnim półfinale.

Zaczęło się od Overpassa i wygranej przez fnatic pistoletówki… i było to jedyne, na co było stać zawodników tego zespołu. Przed oczami fanów fnatic stanęły wspomnienia z wczorajszego meczu z FaZe, w którym fnatic zostało niemalże zniszczone. Do końca pierwszej połowy wynik wynosił 12:3. I w momencie, kiedy już wydawało się, że jest niemalże po meczu – bo Na`Vi brakowało już tylko jednego punktu – fnatic rozpoczęło comeback. Był on na tyle skuteczny, że udało im się zbliżyć na bardzo niebezpieczną odległość. Koniec końców jednak skuteczniejsi okazali się gracze z Ukrainy, którzy w końcu opanowali emocje i wygrali Overpass 16:12.

Na Trainie co prawda obie drużyny zdobywały punkty w nieco bardziej wyrównany sposób, ale w dalszym ciągu było widać wyraźną przewagę Natus Vincere. Tym samym spotkanie zakończyło się stosunkowo szybko, na drugiej mapie Na`Vi wygrali 16:10 i jutro, około godziny 15:00 zagrają z Astralis.

Jak Wam się podobał pierwszy ćwierćfinał?

Źródło: wł.

Bądź na bieżąco!

Obserwuj Gaming Society w Google News

Obserwuj
Udostępnij artykuł:
Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki

Redaktor, specjalista ds. esportu

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane artykuły