Zdaje się, że Fortnite zgarnia wszystko. Tak przynajmniej wynika ze statystyk Steama. Nie tylko Counter-Strike chyli się ku upadkowi. Coraz gorzej radzi sobie również PlayerUnknown’s Battlegrounds, chociaż tutaj do śmierci jest o wiele dalej.

Na początek przyjrzyjmy się CS:GO. Gra w ciągu ostatniego pół roku najlepszy wynik średniej liczby graczy na serwerach zanotowała w lutym. Wtedy to w produkcję Valve grało zazwyczaj 382,5 tys. osób. To bardzo dobry wynik. W historii Counter-Strike’a tylko kilka miesięcy okazało się pod tym względem lepszych. Jednak kilka miesięcy później sytuacja wygląda już dużo gorzej. W maju gra osiągnęła tylko 262,2 tys. średnio grających (spadek o 32 procent w porównaniu do lutego). To najgorszy wynik od… lutego 2015 roku.

A jak ma się PUBG? Cały czas bardzo dobrze, ale pamiętajcie, że nie liczy się tylko sam wynik. Ważne są też dynamiki wzrostów oraz tendencje, a te nie są zbyt dobre. Pod względem średniej liczby graczy Playerunknown’s Battlegrounds najlepszy wynik w historii osiągnął w styczniu 2018 roku. Wtedy to na serwerach przesiadywało prawie 1,6 mln osób jednocześnie. Dzisiaj wynik jest prawie dwa razy gorszy. Maj zakończył się dla PUBG rezultatem na poziomie 876,2 tys. To spadek aż o 45 procent!

Szkoda, że nie mamy oficjalnych danych na temat średniej liczby graczy Fortnite. Warto jedynie zaznaczyć, że gra zadebiutowała (w wersji Battle Royale) we wrześniu 2017 roku. Jednak to ten rok jest zdecydowanie lepszy dla produkcji Epic Games, co wyraźnie widać po statystykach innych tytułów. Czyżby wszyscy przerzucili się na Fortnite’a?

Źródło: TechSpot, Steam Charts

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię