Lubicie zombiaki? Wszyscy lubią (zabijać) zombiaki… Wielu graczy czeka też na zombiaki z drugiej części Dying Light. Autorzy ze studia Techland ujawnili właśnie kilka szczegółów dotyczących swojej nowej produkcji.

Zombie, które wystąpią w Dying Light 2 mają się charakteryzować między innymi różnym stopniem rozwoju. Ma on być wyznaczany przez “cykl zainfekowania”. Najprościej mówiąc, z czasem zauważymy jak zaatakowany człowiek coraz bardziej zamienia się w krwiożerczego potwora. Na początku będą oni tzw. Viralami – to najwcześniejsze stadium, zaraz po zakażeniu. Tutaj będą jeszcze dostrzegalne resztki człowieczeństwa oraz pewien instynkt samozachowawczy, taki jak krycie się przed słońcem.

Zobacz: Dying Light 2 będzie stawiał na mnogość wyborów

Potem Virale będą się zmieniać w Biters-ów, czyli najpopularniejszymi z popularnych zombiaków. Bitersi będą o wiele wolniejsi niż Virale, a gdy upatrzą sobie cel, będą go ścigać dopóki nie padnie on ich łupem. Kolejne stadium to Degenerates – zombie w zaawansowanym stadium rozkładu. Co ciekawe, na tym etapie zombiaki będą bardzo słabe i łatwe do zwalczenia.

Zobacz: Techland nie będzie wydawał już gier

Ale to nie jedyna ścieżka rozwoju. Równie dobrze mogą na jednym z etapów stać się “Volatiles”, czyli najbardziej niebezpiecznymi przeciwnikami, atakującymi tylko nocą. Mają oni być do tego stopnia groźni, że zbliżanie się do nich nie ma sensu – lepiej brać nogi za pas.

Jak Wam się podoba taka różnorodność przeciwników w grze?

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię