Strona główna Wiadomości Gaben i Valve śpią na kasie dzięki kontrolowaniu dystrybucji gier

Gaben i Valve śpią na kasie dzięki kontrolowaniu dystrybucji gier

- Reklama -

Vavle jako prywatna firma nie ma obowiązku podawania do publicznej wiadomości swoich przychodów ani wielu innych informacji na temat własnej działalności. Na szczęście istnieją niezależne firmy analityczne, takie jak SteamSpy, które pomagają wyrównać wiedzę.

Według Siergieja Galyonkina, firma, która zyskała sławę dzięki takim grom jak Half Life i Team Fortness 2 i kontroluje teraz przytłaczającą większość rynku cyfrowej dystrybucji gier PC w zeszłym roku zarobiła 4,3 miliarda dolarów. Wynik ten jest o 800 milionów wyższy niż szacowany wynik za analogiczny okres z 2016 roku. Dane te nie są jednak kompletne, ponieważ SteamSpy nie jest w stanie zweryfikować dochodów, które Vavle mogło uzyskać na DLC i mikropłatnościach, ale wystarczają by potwierdzić jakim jest gigantem.

Na pierwszy rzut oka wygląda to na dobrą wiadomość dla całego rynku gier PC, jednak w rzeczywistości większość zysków należy do garstki największych tytułów. PUBG jest właśnie taką grą, która odkroiła największy kawałek tortu. Rok 2017 zakończyła z wynikiem 600 milionów dolarów zmniejszając tym samym zarobki drugiej najlepiej zarabiającej gry jaką był CS:GO, który uzyskał wynik 120 milionów dolarów. Na trzecim miejscu uplasowało się GTA V z wynikiem 83 milionów. Poza podium znalazło się Call of Duty: WW II z przychodami w wysokości 41 milionów dolarów oraz 840 000 sprzedanymi egzemplarzami.

Na liście 20 najlepszych gier siedem zostało wydanych przed 2017 rokiem, należą do nich m.in. Civilization VI, The Witcher III: Wild Hunt, Rainbow Six Siege, Dark Souls III i Rocket League. Platformowy hit zeszłego roku Cuphead sprzedał się w 1,3 milionach kopii i zarobił 22 miliony dolarów.

Z ponad 21 000 gier dostępnych na Steam, połowę przychodów firmy generowały gry z TOP 100. Czyli 0,5% tytułów dostępnych na Steam dostarczyło firmie 50% zysków. W zasadzie można było się tego spodziewać, część dostępnych gier jest już starymi tytułami. W 2017 roku na Steam trafiło 7 672 gier co stanowiło 1/3 wszystkich gier dostępnych obecnie na platformie. Z roku na rok liczba wydawanych gier rośnie. W 2016 zostało wydanych 4 207 gier, w 2015 – 2 964, 2014 – 1 772 a w 2013 tylko 565 tytułów.

Liczby te pokazują, że rynek gier komputerowych depcze po piętach rynkowi filmowemu oraz muzycznemu.  Wraz z rosnącymi kosztami deweloperów, Steam staje się nieskończonym magazynem gier, w którym jest coraz mniej miejsca dla małych produkcji, które znikają w otchłani zepchnięte przez inne większe tytuły.

Jako platforma dystrybucji Steam kontroluje obecnie 80% rynku gier PC, co dziwne wielu użytkowników postrzega to jako pozytyw. Potwierdza to jednak, że na chwilę obecną nie powinniśmy się obawiać upadku Valve i utraty dostępu do swojej biblioteki gier.

Źródło: extremetech

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

SoSlowGamer
SoSlowGamer
Redaktor, szef działu retro

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE