Strona główna Recenzje Hardware Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS - idealna karta graficzna do 4K

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – idealna karta graficzna do 4K

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS, swoją wydajnością zawstydza wszystkie do tej pory przetestowane przez nas karty graficzne. Zapraszamy na test najwydajniejszej dostępnej na rynku karty graficznej dla graczy i entuzjastów.

Firma Gainward, jako pierwsza przysłała do redakcji najmocniejszą kartę graficzną z rdzeniem GA102 Ampere i na jej przykładzie postaramy się zgłębić wszystkie funkcje, które oferuje architektura Ampere w nowych kartach graficznych Nvidia GeForce RTX 3000.

GeForce RTX 3000 to druga generacja kart graficznych Nvidii wyposażonych w sprzętowe jednostki do obliczeń z wykorzystaniem sieci neuronowych (Tensor) oraz jednostki przyspieszające obliczenia śledzenia promieni (RT). Seria GeForce RTX 3000 to rozwinięcie architektury Turing, która była wykorzystywana w akceleratorach RTX 2000, które swój debiut miały dwa lata temu.

Nvidia przez ten czas nie próżnowała i przygotowywała nową generację, która ma być krokiem milowym w porównaniu ze swoimi poprzedniczkami. Nowe karty mają zaoferować gigantyczne wzrost wydajności, jednakowo w generowaniu grafiki przy użyciu metod konwencjonalnych (rasteryzacja), jak i przy użyciu techniki śledzenia promieni (ray tracing).

Żeby spełnić tę obietnicę, Nvidia w nowych kartach graficznych postanowiła wykorzystać proces litograficzny 8 nm firmy Samsung. Poskutkowało to dużo gęstszemu upakowaniu tranzystorów w rdzeniu. Dzięki temu zabiegowi liczba jednostek cieniujących w poszczególnym blokach SM (Streaming Multiprocessor) uległa podwojeniu, przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności rdzeni Tensor oraz RT. Kolejną nowością jest zastosowanie nowych pamięci GDDR6X, które dzięki wysokiej częstotliwości i szerokiej magistrali pracy swoją wydajnością dorównują pamięciom HBM2 (informacja ta była pilnie strzeżoną tajemnicą przed konkurencją). Oczywiście najnowsze karty graficzne otrzymały wsparcie dla PCI Express 4,0 oraz zostały wyposażone w złącze HDMI 2,1 pozwalające wyświetlić obraz w rozdzielczości 8K HDR przy odświeżaniu 60 Hz.

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – specyfikacja techniczna

  • Model: Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS,
  • Taktowanie GPU: 1725 MHz (Boost),
  • Pamięć: 24 GB GDDR6X do 19,5 Gbps,
  • Szyna pmięci: 384-bitowa,
  • Przepustowość pamięci: 937 GB/s,
  • Jednostki strumieniujące: 10496,
  • Jednostki TMU: 328,
  • Jednostki ROP: 112,
  • Interfejs: PCI-Express 4.0 x16,
  • Złącza: 3 × DisplayPort 1.4, 1 × HDMI 2.1,
  • Zasilanie: 2 × 8-PIN,
  • Rekomendowany zasilacz: 750 W,
  • Wymiary: 294 × 112 × 54 mm (2,7 slota),
  • Cena: około 8169 zł

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS bazuje na najmocniejszej odmianie rdzenia GA102 Ampere. Składa się on z 82 bloków SM. Poskutkowało to tym, że do dyspozycji gracza dostępne są 10496 rdzeni CUDA, 112 jednostek renderujących ROP i 328 jednostek teksturujących. GeForce RTX 3090 na swoim wyposażeniu ma również 82 rdzenie RT (drugiej generacji) oraz 328 jednostek obliczeniowych Tensor (trzeciej generacji). Pomimo tak dużego rdzenia, częstotliwość Boost modelu Palit GeForce RTX 3090 Phoenix GS wynosi 1725 MHz to więcej o 75 MHz względem modelu Founders Edition, a jaka była faktycznie sprawdzamy dla was w dalszej części tekstu.

Podsystem pamięci należy do jednego z najbardziej rozbudowanych w kartach graficznych Nvidii z przeznaczeniem dla użytkownika domowego, tylko modele Quadro skierowane na rynek dla profesjonalistów, mogą poszczycić się większą pojemnością układu pamięci. Wszystkie modele RTX 3090 do swojej dyspozycji mają 24 GB, bardzo szybkiej pamięci graficznej GDDR6X o taktowaniu 19500 MHz, z magistralą o szerokością 384-bitów. Przekłada się to bardzo dużą przepustowość wewnętrzną pomiędzy rdzeniem GPU o podsystemem pamięci. Wynosi ona 937 GB/s. Niestety rozbudowanie podsystemu pamięci do tak dużych rozmiarów przełożyło się na wzrost ceny samej karty graficznej. Modele referencyjne RTX 3090 zostały wycenione na 7029 złotych, a nie referencyjne, tę kwotę bez najmniejszych problemów przebiją. Testowany egzemplarz możemy znaleźć w popularnej wyszukiwarce cenowej w cenie 8169 złotych. To bardzo dużo pieniędzy, ale w tym momencie model ten nie konkuruje z poprzednią najwydajniejszą kartą graficzną dla graczy, czyli GeForce RTX 2080 Ti, który to kosztował około 5500 złotych, tylko z RTX Titan, który tak samo, jak model RTX 3090 wyposażony był w 24 GB pamięci VRAM, tylko zamiast modułów GDDR6X na jego pokładzie były moduły GDDR6. Natomiast jego cena w sklepie Nvidii wynosiła 12500 złotych. Oczywiście nadal nie tłumaczy to wysokiej ceny modelu RTX 3090, ale wnioski wyciągniemy na koniec artykułu.

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – wygląd zewnętrzny.

Topowe modele kart graficznych przyzwyczaiły nas do tego, że muszą czymś się wyróżniać na tle tańszych odpowiedników. Z reguły jest to wyjątkowo mocno rozbudowany układ chłodzenia, efektowne podświetlenie RGB LED, albo zastosowanie bardziej szlachetnych materiałów jak metal zamiast plastiku. Testowany model spełnia takie wytyczne, a nawet więcej. Zacznijmy od początku. Gainward wyposażył swoją topową kartę graficzną w rozbudowany układ chłodzenia, w skład którego wchodzą trzy wentylatory oraz pokaźnych rozmiarów radiator, przez który na całej jego długości przeciągnięte są rurki ciepłowodów. Radiator oraz wentylatory osłonięte są osłoną, wykonaną z metalu i plastiku. Całość prezentuje się bardzo zgrabnie. Tył karty graficznej został wzmocniony metalową płytą tylną (backplate), dzięki temu pomimo długości wynoszącej 294 mm, PCB nie ugina się pod wagą układu chłodzenia i karta pozostaje idealnie prosta w spocie PCIe. Bardzo podoba nam się, że szerokość karty graficznej jest nie wiele większa od śledzia montażowego na froncie karty graficznej. Powoduje to, że dzięki takiemu rozwiązaniu, łatwiej zmieścić ją w obudowie komputerowej, która jest ograniczona pod względem miejsca na szerokie karty graficzne (patrzę na was obudowy mini-itx). Wysokość Gainward RTX 3090 Phoenix GS to 54 mm, czyli 2,7 slota, czyli standard przy tak wydajnych kartach graficznych. 

Od kiedy zapanowała moda na montowanie oświetlenia RGB LED we wszystkich gamingowych komponentach komputera, producenci zaczęli prześcigać się, kto zaprezentuje bardziej ekstrawaganckie oświetlenie. Gainward postanowił przyłączyć się do tego wyścigu, ale na swoich warunkach. W modelu RTX 3090 Phoenix GS podświetlenie RGB LED oczywiście jest obecne, ale ku naszemu zaskoczeniu jest ono bardzo przyjemne i nie zmienia karty graficznej w świecidełko, które tylko irytuje. Oczywiście, jeśli uznamy, że taki pokaz świetlny nie jest dla nas. To możemy je wyłączyć w aplikacji ExperTool dostarczonej wraz z kartą graficzną lub możemy ją pobrać ze strony producenta.

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS do prawidłowego działania wymaga podpięcia dwóch wtyków zasilania 8-Pin, jest to bardziej konwencjonalne rozwiązanie niż w modelu Founders Edition, który został wyposażony w nowe kompaktowe złącze 12-pin.

Testowany model został wyposażony w cztery wyjścia wideo, 3 × DisplayPort 1.4, 1 × HDMI 2.1, przy czym to dzięki temu ostatniemu złączu możemy oglądać sygnał 8K z częstotliwością odswieżania 60 Hz.

Platforma testowa.

Na potrzeby tego testu i kolejnych zmieniliśmy platformę testową na wydajniejszą. Procesor, jaki mogliśmy wykorzystać w tych testach to Intel Core i9-10850K. Na tę chwilę to prawie najwydajniejszy procesor do gier. Pamięci Patriot Viper LED Red DDR4 3000 16 GB (2 × 8 GB) podkręciliśmy do wartości 3600 MHz. Płyta główna, na której uruchomiliśmy naszą platformę testową, to ASUS ROG Maximus XII Extreme, więc o możliwości podkręcania się nie martwiliśmy. Nasze zaniepokojenie w trakcie testów wywoływał za to zasilacz – SilentiumPC Supremo FM2 750 W. Dopełnieniem platformy testowej jest chłodzenie procesora SilentiumPC Navis 360, które powinno wystarczyć do chłodzenia 20 wątkowego procesora Intela.

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – wyniki w grach

F1 2020

Shadow of the Tomb Raider

Metro Exodus

Metro Exodus, RT Ultra

Metro Exodus, RT Ultra, DLSS=ON

 

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Battlefield V

Battlefield V, DXR Ultra

Red Dead Redemption II

Fortnite

Call of Duty: Warzone

Valorant

Horizon Zero Dawn

Assassin’s Creed Odyssey

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – podkręcanie (OC)

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS, domyślnie jest już przez producenta lekko podkręcony, ale nie powstrzymywało nas to przed próbą wyciśnięcia z niej ostatniej kropli wydajności. Do podkręcania użyliśmy oprogramowania MSI Afterburner, ponieważ jest to aktualnie najlepiej działająca aplikacja do tego celu. Domyślnie przez producenta model ten w pracuje z taktowaniem 1725 MHz, ale z naszych testów wynika, że w trakcie grania częstotliwość pracy układu graficznego stabilizuje się przy wartości 1845 MHz. Od tej częstotliwości, będziemy liczyli, jak bardzo udało nam się zwiększyć taktowanie rdzenia GPU. Pamięci pracują z domyślnym taktowaniem 19500 MHz. Przystępując do podkręcania tak prądożernej karty, jaką jest RTX 3090 trzeba dysponować, bardzo wydajnym zasilaczem. Ponieważ nawet bez OC to GPU bez problemu pobiera 350 watów (dla przypomnienia pojedynczy wtyk 8-pin dostarcza 150 watów, a slot PCI-Express może wygospodarować maksymalnie 75 watów dla zasilania karty graficznej). Więc, jak łatwo zauważyć bardzo szybko dochodzimy do wartości skrajnych dla poszczególnych wtyków. Nasz zasilacz w platformie testowej to SilentiumPC 750W Supremo, z certyfikatem Gold, więc jest to zasilacz wydajny i z trochę wyższej półki. Przejdźmy zatem do wyników, jakie udało nam się osiągnąć. Dzięki możliwości podniesienia limitu mocy do 104 procent i zwiększeniu limitu temperatury GPU do 99 stopni Celsjusza. Ostatecznie udało ustabilizować nam się rdzeń GPU na wartości 1980-2000 MHz, owszem częstotliwość na chwilę wskakiwała powyżej 2GHz, ale tylko na ułamek sekundy, by ponownie opaść do wyżej wymienionych wartości. Dużo lepiej udało się podkręcić moduły pamięci GDDR6X, z 19500 MHz, podnieśliśmy i częstotliwość do 22208 MHz. Po tej operacji liczyliśmy na wzrost wydajności o około 5-6 procent. Niestety w Wiedźminie 3: Dziki Gon wyraźny wzrost wydajności zanotowaliśmy tylko w rozdzielczości 4K właśnie o około 5%. Assassin’s Creed Odyssey, też pod tym względem nie wypadł lepiej. Wzrost wydajności wyniósł trochę powyżej 5 procent. Tak niskie OC spowodowane było, bardzo małym zapasem mocy. Limit mocy mogliśmy podnieść zaledwie o 4%. Temperatura pracy rdzenia nie była problemem. Podniosła się zaledwie o 1 stopień Celsjusza względem ustawień bazowych.

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – zużycie energii, kultura pracy i hałas

Nvidia podczas premiery swoich najwydajniejszych kart graficznych RTX 3090, podała do wiadomości graczy, że ten model w trakcie pracy, będzie pobierał 350 watów energii elektrycznej. Więc mając tę informację w głowie, z pewnymi obawami przystępowaliśmy do testów obciążeniowych i do podkręcania. W ustawieniach fabrycznych Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS, w spoczynku pobierał 32 watów, a w trakcie intensywnej rozgrywki deklarowane przez producenta 350 W, chociaż dochodziło do sytuacji, kiedy ta wartość zostawała przekroczona, z reguły tylko na chwilę, ale jednak raz na jakiś czas zasilacz musiał dawać z siebie 100%. Po podkręceniu karty graficznej i ustawieniu limitu mocy na 104%. Pobór prądu średnio wzrósł do 375 watów. Dlaczego średnio, ponieważ przez cały czas wahał się pomiędzy 365 W, a 375 W, przy czym przez większość czasu utrzymywał się na poziomie 375 watów. Dlatego przed kupnem karty graficznej z RTX 3090 polecamy bardzo mocno się zastanowić, czy posiadany przez nas zasilacz, będzie w stanie dostarczyć karcie graficznej odpowiednią ilość energii elektrycznej. Na tę chwilę jest najbardziej prądożerna karta graficzna, z jaką mieliśmy do czynienia, ale jej wydajność to rekompensuje. Ciekawi jesteśmy czy prezentowany kilka dni temu Radeon RX 3900XT, zapewni faktycznie niższy pobór mocy przy porównywalnej wydajności.

Duży układ chłodzenia zwiastował, dwie rzeczy. Rdzeń GA102 jest bardzo gorący i do jego chłodzenia potrzeba gigantycznego układu chłodzenia albo, że został on zbudowany z zapasem, tak żeby kultura pracy GPU stała pierwszym miejscu. Na całe szczęście wygrał drugi wariant. Gainward GeForce RTX 3090 dysponuje półpasywnym układem chłodzenia, do 50 stopni Celsjusza wentylatory nie poruszają się, dopiero po przekroczeniu tej wartości wprawiane są w ruch. Maksymalna temperatura, jaką zarejestrowaliśmy po pół godziny wygrzewania to 72 stopnie Celsjusza. To wyśmienity wynik biorąc pod uwagę, że układ chłodzenia musi odprowadzić prawie 350 watów pod postacią ciepła. To nie jedyna niespodzianka, jaką prezentuje nam układ chłodzenia. Drugą jest hałas, jaki on generuje – w spoczynku, krata pozostaje bezgłośna, dzięki półpasywnemu układowi chłodzenia. Pod pełnym obciążeniem hałas, jaki generuje karta graficzna, staje się słyszalny, ale nie doskwierający. Osiągając wartość 38 dBA.

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS – Podsumowanie

Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS, po tygodniu testów, okazał się bardzo udaną konstrukcją, która nas bardzo pozytywnie zaskoczyła z kilku względów. Po pierwsze jej wydajność jest monstrualna, w końcu granie w natywnej rozdzielczości 4K i płynnością animacji na poziomie 60 klatek na sekundę minimum stała się faktem. Tylko w pojedynczych przypadkach minimalna liczba klatek na sekundę schodziła poniżej 60 kl./s lub po włączeniu efektów śledzenia promieni, ale i na to znalazło się rozwiązanie. Wystarczy włączyć funkcję DLSS 2.0 i płynność animacja wraca do poziomu 60 kl./s minimum. Drugim miłym zaskoczeniem jest kultura pracy tej karty graficznej. W spoczynku karta jest bezgłośna, a przy pełnym obciążeniu hałas, jaki generuje, jest nieuciążliwy, więc bez najmniejszego problemu, będziemy mogli oddawać się wirtualnej rozgrywce, bez konieczności zakładania słuchawek na uszy (jak w przypadku wszystkich laptopów gamingowych). Ostatnią trzecią pozytywną cechą tej karty graficznej jest jej rozmiar. Karta nie jest przesadzona, owszem jest długa – 294 mm, jej wysokość to standardowe 2,7 slota, ale najważniejsze – jej szerokość to zaledwie 112 mm, czyli płytka PCB praktycznie nie wychodzi poza obrys śledzia montażowego. Dzięki takim wymiarom będziemy mogli zmieścić tę kartę w obudowach komputerowych mini-itx.

Przejdźmy zatem do wad Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS. Po pierwsze model ten ma bardzo mały potencjał OC, a samo podkręcenie nie na wiele się przydaje. Ponieważ wzrost wydajności to zaledwie około 5%. Po drugie bardzo duże zapotrzebowanie na prąd – 350 watów w trakcie grania. Trzecią wadą i to największą, jest cena. Prezentowany egzemplarz dostępny jest w sklepach w cenie 8169 złotych. To olbrzymia kwota, szczególnie jeśli zdamy sobie sprawę, że karta ta jest kierowana do graczy komputerowych, oczywiście profesjonaliści też mogą z niej korzystać, ale jednak jej głównymi odbiorcami mają być gracze. Jest to więc najdroższa karta graficzna do nich skierowana. Dodatkowo teraz, przed zakupem tego modelu, trzeba wziąć pod uwagę, że 8 grudnia na rynku pojawi się konkurent dla tej karty graficznej, czyli AMD Radeon RX 6900XT, który ma kosztować 999 dolarów. Więc znacząco mniej. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym momencie to Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS, jest najszybszą kartą graficzną, jaką testowaliśmy i zasługuje na wyróżnienie.

Na koniec pozostawiliśmy jeszcze jedną kwestię, do rozwiązania. Ponieważ jesteśmy świadomi ostatnich kontrowersji dotyczących liczby i rodzaju zainstalowanych kondensatorów na płycie PCB GeForce RTX 3090. Postanowiliśmy sprawdzić, jaką konfigurację kondensatorów zastosowano w modelu Gainward GeForce RTX 3090 Phoenix GS.

Testowany egzemplarz został wyposażony w 4 kondensatory POSCAP oraz w 20 kondensatorów MLCC.

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE