Strona główna Wiadomości Karty graficzne AMD Radeon Vega są bardzo pazerne na prąd – twierdzi...

Karty graficzne AMD Radeon Vega są bardzo pazerne na prąd – twierdzi MSI

- Reklama -

Każdego dnia zbliżamy się do premiery kart graficznych AMD Vega w wersji dla graczy. Ale czy warto będzie czekać? Właśnie pojawiły się dość niepokojące informacje na temat nowych GPU. Zdaniem przedstawiciela MSI kart mają bardzo duży apetyt na prąd.

Na ten moment wiemy, że do sprzedaży trafią co najmniej dwa modele (a najprawdopodobniej trzy) kart graficznych AMD Radeon Vega. Jeden będzie oparty na pełnym układzie Vega 10 XT, a drugi na lekko okrojonej wersji Vega 10 Pro. Rozpoczęły się już nawet wysyłki GPU do partnerów Czerwonych, co niejako potwierdził jeden z przedstawicieli MSI na Tweakers Forums. Ale nie to jest w jego wpisie najciekawsze. Pracownik firmy produkującej między innymi karty graficzne i płyty główne stwierdził, że widział specyfikację modeli AMD Radeon Vega i potrzebują one naprawdę dużo energii do działania.

Co to może oznaczać? Tego na ten moment nie wiemy. Warto przypomnieć, że karta AMD Radeon Vega Frontier Edition trafi do sprzedaży w dwóch wersjach – model chłodzony powietrzem ma mieć TDP na poziomie 300 W, z wersja z systemem chłodzenia cieczą aż 375 W. Na tej podstawie można wyciągnąć wnioski, że egzemplarze dla graczy również będą miały TDP na poziomie co najmniej 300 W, a najprawdopodobniej – przynajmniej najmocniejszy model – nawet 375 W. A to naprawdę sporo. Dla porównania Radeon RX 480 ma TDP wynoszące 150 W, GTX 1080 tylko 180 W, a GTX 1080 Ti 250 W. Różnica jest więc spora. Oczywiście TDP nie mówi konkretnie o zużyciu energii, a ilości wydzielanego ciepła, ale wiadomo, że im wyższa liczba, tym zapotrzebowanie na energię rośnie.

W praktyce powinno się to przełożyć na większy apetyt Vegi na prąd. Najprawdopodobniej karty graficzne będą wymagały podłączenia dwóch 8-pinowych złączy PCIe. Zapewne pojawią się też warianty z jednym portem 6-pinowym zamiast 8-pinowego, ale raczej nie będzie to standard. Czy większe zapotrzebowanie na prąd to bardzo zła wiadomość? I tak, i nie. Z jednej strony każdy chciałby dostawać jak najniższe rachunki za prąd i nie mieć w domu dodatkowego grzejnika w postaci komputera. Modele chłodzone powietrzem mogą być też głośne, co wielu osobom może po prostu przeszkadzać. Z drugiej strony oznacza to wysokie częstotliwości taktowania i co najmniej dobrą wydajność. Jeśli miałbym wybierać między angielskim milordem, dżentelmenem i mistrzem w walce na szpady, a nieokiełznanym Wikingiem z toporem w ręce i głosem tak donośnym, że budzi zmarłych, to… dajcie mi mój własny topór!

Źródło: wccftech

Bądź na bieżąco

Obserwuj GamingSociety.pl w Google News.

Damian Jaroszewski
Damian Jaroszewski
Redaktor prowadzący, szef działów esport i hardware

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię

GORĄCE RECENZJE