Lodówka Xbox w pierwszym teście. Kuba Klawiter surowo ocenia gadżet

Zbigniew Pławecki
Lodówka Xbox w pierwszym teście. Kuba Klawiter surowo ocenia gadżet

Niedawno pisaliśmy o tym, że pierwsi “szczęśliwcy” opisują swoje wrażenia z tego jak sprawdza się lodówka Xbox. Dziś dzięki materiałowi wideo Kuby Klawitera możemy poznać ją bliżej. I… cóż, nie jest dobrze.

Kuba Klawiter jest prawdopodobnie pierwszym polskim youtuberem technologicznym, który miał okazję bliżej przyjrzeć się i przetestować nową lodówkę Xbox. Niestety, jego wrażenia pokrywają się z tym (a nawet idą o krok dalej, tzn. są gorsze) co pisali na Twitterze dotychczasowi posiadacze lodówki.

Na wstępie przypomnijmy, ze już pierwsze zetknięcie z urządzeniem, na etapie składania preorderu, wzbudzało wątpliwości. W materiałach promocyjnych obiecywano cenę na poziomie 99 dolarów, jednak dla klientów z Polski była ona wyższa. Potem wprowadzono pewne modyfikacje i lodówkę można zamówić za mniej-więcej równowartość owych 99 dolarów, ale… za przesyłkę sklep liczy sobie kolejne 198 PLN, co w sumie daje 684 PLN – blisko 300 złotych więcej niż sugerowano na początku.

Przejdźmy do opinii Kuby o samym urządzeniu. Surowo została oceniona jakość wykonania, która dodatkowo odbiega od pierwszych prezentacji lodówki. Do tego potwierdziły się obawy o głośność – lodówka Xbox pracuje jak chłodzenie karty graficznej bądź procesora pod wysokim obciążeniem. Wygląda też na to, że lodówka wcale nie jest specjalnie skuteczna jeśli chodzi o jej główne zadanie – a mamy początek grudnia, ciężko więc sobie wyobrazić co się dzieje latem. Do tego producent zastosował… niespodziewane zalecenie.

Poniżej możecie zobaczyć omawiany materiał w całości, do czego gorąco zachęcamy.

Bądź na bieżąco!

Obserwuj Gaming Society w Google News

Obserwuj
Udostępnij artykuł:
Zbigniew Pławecki
Zbigniew Pławecki

Redaktor, specjalista ds. esportu

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane artykuły