Esport to bez wątpienia trwający od kilku lat ogólnoświatowy fenomen, angażujący miliony ludzi, w który pompowane są ogromne pieniądze. Ma jednak także swoje mroczne strony, z którymi organizacja North zamierza bezwzględnie walczyć.

Przykładów mrocznych stron esportu nie trzeba daleko szukać. Wystarczy wejść na pierwszy lepszy stream z meczu Virtus.pro lub innej, polskiej drużyny, by od tego co wypisują widzowie na czacie, kolokwialnie mówiąc “dostać raka”. Hejt i niewybredne komentarze czy to pod adresem pojedynczych zawodników, czy to całych zespołów są niestety na porządku dziennym. Szczególnie od czasu kiedy popularne stały się skiny i obstawianie nimi meczów nawet przez osoby (mocno) niepełnoletnie.

Zobacz: Blizzard nie może aktualizować Overwatcha, bo… gracze są zbyt toksyczni

Osobna kategoria to toksyczne zachowania w samych spotkaniach. Przeszkadzanie innym graczom, psucie im rozgrywki, że już nie wspomnę o cheatowaniu – każdy, kto gra w jakąkolwiek grę multiplayer opartą o rywalizacji, nie raz spotkał się z tym zjawiskiem. W dosadny sposób przekonał się o tym ostatnio coldzera. Zawodnik MIBR po raz kolejny spotkał się z sytuacją, w której ludzie, z którymi grał na streamie, mieli ustawione niecenzuralne awatary. Potem taki stream był zgłaszany administracji Twitcha w “nadziei”, że Brazylijczyk dostanie bana.

Zobacz: Battlefield V z cenzurą czatu w grze

Otwartą walkę z takimi zachowaniami wytacza toksycznej społeczności North. Organizacja postanowiła z całą stanowczością usuwać i zgłaszać gdzie to możliwe wszelkie przejawy hejtu, krzywdzących komentarzy, złośliwości i chamstwa wśród tej gorszej części esportowego community. Symbolem tych działań ma być hashtag #StopToxicity, umieszczony w widocznym miejscu na koszulkach zawodników. Ich oficjalna premiera ma mieć miejsce podczas IEM Katowice 2019. Celem North jest również zaproszenie do współpracy w akcji z innymi podmiotami zaangażowanymi w esport.

O akcji organizacja poinformowała między innymi na swoim koncie na Twitterze:

Akcję uważamy za bardzo dobry i słuszny krok w leczeniu złych postaw w esporcie. Mamy nadzieję, że przyjmie się i zakorzeni w świadomości ludzi równie dobrze co #SayNoToRacism, zapoczątkowane przez UEFA. Podobieństwa nie są zresztą przypadkowe – North jest przecież esportową częścią duńskiej drużyny piłkarskiej F. C. Copenhagen.

A co Wy sądzicie na temat tej akcji i jej potencjalnej skuteczności?

ZOSTAW KOMENTARZ

Treść komentarza
Wpisz swoje imię